Jak zrobić zdjęcie lodów? - KUKBUK

Jak zrobić zdjęcie lodów?

Fotografia kulinarna to nie tylko statyczne kadry, to także topniejące lody i krople lemoniady spływające po szklankach.

Tekst: Olga Suszczewicz, zdjęcia: materiały prasowe

zdjecie lodow kukbuk

Znów spotkaliśmy się na dziewiętnastym piętrze w studiu Smolna 8, aby uczyć się fotografii kulinarnej. Tym razem przed obiektywem znalazły się chłodne napoje i lody, których spożycie – z uwagi na temperaturę – rośnie proporcjonalnie do ubywających dni wakacji. 

Fotografia kulinarna ma swoje tajemnice. Eksperci Olympusa zdradzili nam nieco pikantnych szczegółów współpracy z klientami, którym zdarza się pytać na przykład o możliwość usunięcia sera ze sfotografowanej już kanapki, a współpracująca z KUKBUK-iem stylistka Ola Buczkowska-Przeździk wtajemniczyła nas w etapy stylizacji zdjęć do magazynu.

Po części teoretycznej przystąpiliśmy do działania. Chwyciliśmy odpowiednio dobrane aparaty oraz obiektywy i ruszyliśmy do kuchni, by sprawdzić, jak fotografia kulinarna wygląda w praktyce. Przygotowaliśmy lemoniady i desery lodowe do sesji.


Gieno Mientkiewicz, gospodarz wydarzenia, specjalista od polskich serów zagrodowych i znany smakosz, specjalnie dla nas przygotował lody w wersji smażonej i kanapkowej, a także mało znaną warszawiakom buzę podlaską (fermentowany napój z kaszy jaglanej).


 

Najwięcej zabawy jednak było przy fotografowaniu. Ile głów, tyle pomysłów na stylizacje. Niektórzy umieszczali fotografowane obiekty na deskach, inni na kolorowym papierze, a nawet na podłodze. Do dyspozycji mieliśmy dużo ciekawych naczyń i akcesoriów. Styliści służyli pomocą i dobrą radą – czasem wystarczyło przesunąć jeden element, by zdjęcie było bardziej profesjonalne.


Sporo entuzjazmu wywołało fotografowanie produktów w ruchu przy użyciu lampy błyskowej. I tak oto lemoniada spektakularnie wylewała się ze szklanek, po lodach spływały sosy, w powietrzu zaś latały maliny, płatki chabrów, a nawet lody.


 

Te ostatnie były nieco kapryśnym obiektem zdjęciowym, zdarzało się bowiem, że przed uzyskaniem właściwego ujęcia rozpływały się na talerzu.

Fotografia kulinarna, jako przedmiot warsztatów z Olympusem, okazała się bardzo ciekawym i inspirującym tematem. Uczestnicy spotkania z pewnością podszkolili swoje umiejętności. Po odtworzeniu zdjęć na domowych komputerach aż trudno było uwierzyć, że są dziełem amatorów.

© KUKBUK 2017