Z wizytą u słodkiej Harel - KUKBUK

Z wizytą u słodkiej Harel

Ewa, z wykształcenia organistka, zajmuje się oprawą dźwiękową filmów i reklam, w tym kulinarnych. Harel wykorzystuje wolny czas Ewy i pisze bloga „O modzie subiektywnie”. Obie przepadają za słodkim i bardzo efektownym deserem – trifle.
Z wizytą u słodkiej Harel

Ewa i Harel to awers i rewers jednej osoby. Różnice pomiędzy nimi widać, gdy przegląda się ich profile na Instagramie. Ten prywatny Ewy gromadzi głównie zdjęcia jedzenia, na drugim, blogowym – jak mówi Ewa – Harel udaje, że jest w wielkim świecie mody. Oba profile mają wspólny, rozbrykany element – zdjęcia psa rasy Jack Russell.

Z wizytą u słodkiej Harel
Z wizytą u słodkiej Harel

 

Odwiedzamy piękne mieszkanie Ewy na Sadybie. Łatka wita nas entuzjastycznie, nie wiadomo, czy emocje wzbudzają w niej goście, czy może raczej obietnica deseru, który na KUKBUK-ową sesję szykuje Ewa. Przecież wiadomo, że psy kręci śmietana. Harel ma na sobie bluzę zaprojektowaną przez Michała Szulca, jednego z jej ulubionych projektantów, i spodnie polskiej marki Bynamesakke.

 

Z wizytą u słodkiej Harel

 

Zwiedzamy przestronną kuchnię, rozsiadamy się w fotelach, a potem drepczemy na pierwsze piętro dwukondygnacyjnego mieszkania, by nasycić się widokiem rozciągającym się z tarasu. Wracamy do biblioteki, do międzynarodowych wydań „Vogue’a”, i znajdujemy numery archiwalne. Przeglądając magazyny z lat dziewięćdziesiątych, rozmawiamy o inspiracjach Harel. Jej zainteresowanie modą zaczęło się dużo wcześniej niż w 2005 roku, kiedy założyła kultowego już dziś i popularnego bloga „O modzie subiektywnie”.

Z wizytą u słodkiej Harel

Odwiedzając po drodze garderobę, o jakiej marzy niejedna pracująca dziewczyna (wszystko jest na swoim miejscu i można szybko znaleźć każdą rzecz!), wracamy do kuchni. Zdążymy pochrupać biszkopty, nim Ewa zanurzy je w malinach, a potem w efektownym deserze, którego przepis znajdziecie w bieżącym wydaniu KUKBUK-a.

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: