Paprocki & Brzozowski: kolekcja kulinarna? - KUKBUK

Paprocki & Brzozowski: kolekcja kulinarna?

Mamy wielu gotujących przyjaciół, moglibyśmy zaprojektować dla nich fartuchy, czapki czy rękawice.

Rozmawiał: Artur Chmielewski

paprocki brzozowski kukbuk

KUKBUK lubi modę, ma nawet na swoim koncie zorganizowany pokaz. Podczas ostatniej edycji Targów Książki Kulinarnej w Zamku Ujazdowskim zaprezentowaliśmy fartuchy, które specjalnie dla nas zaprojektowali polscy projektanci. Michał Szulc, Blessus, MMC, Joanna Klimas i Anna Poniewierska stworzyli projekty ukazujące ewolucję fartucha, różne jego formy użytkowe, a zarazem przewrotną strojność.

 

„Przekraczamy granice, aby zrozumieć więcej. Fartuch to dla nas z jednej strony strój pełniący praktyczną funkcję, a z drugiej źródło przekazu estetycznego i dotykającego kwestii stylu życia. Zależy nam również na prowadzeniu bezpośredniego dialogu z czytelnikami, a wydarzenia takie jak Targi Książki Kulinarnej doskonale wpisują się w tę ideę” – mówi nasza wydawczyni Daria Pawlewska. „Kulinaria to więcej niż przepis. KUKBUK poprzez artystyczne działania przekracza granice, ukazując codzienność z innej perspektywy. Jesteśmy interdyscyplinarną platformą, projektem działającym na wielu płaszczyznach, dlatego podejmujemy takie inicjatywy” – dodaje.

paprocki brzozowski kukbuk

Duet projektantów Paprocki & Brzozowski nieraz zachwycił nas swoim talentem, a niektóre kreacje trafiły nawet na łamy naszego magazynu. W pamięci mamy choćby okładkę wydania „Kwiat wiśni”, na której znalazły się dwie piękne sukienki projektantów. Postanowiliśmy ich spytać, czy kulinaria mogą być inspiracją dla mody, a jeśli tak, to gdzie należy jej szukać.

paprocki brzozowski kukbuk

Ciężko było się z wami umówić na wywiad, ciągle jesteście w rozjazdach. Okres wakacyjny to czas na odpoczynek czy na szukanie inspiracji?
Dużo pracujemy, to prawda, ale też dużo podróżujemy. Wakacje są raz w roku, więc trzeba je maksymalnie wykorzystać. W tym roku wyrywamy się tylko na chwilę – tydzień tu, tydzień tam. Zobowiązania zawodowe to często również wyjazdy, na których staramy się łączyć przyjemne z pożytecznym. W tym roku mamy wyjątkowo pracowite wakacje, zaraz po ostatnim pokazie w maju musieliśmy zakasać rękawy i organizować nową kolekcję. Ósmego września mamy pokaz w Nowym Jorku.

 

Co lubią i gdzie jadają projektanci Paprocki & Brzozowski?
Uwielbiamy jeść. Marcin je za dużo, Mariusz je zawsze tyle, ile potrzebuje. To taka nasza niby-maksyma. Dużo podróżujemy i wszędzie wybieramy kuchnię lokalną. W Portugalii uwielbiamy jeść robalo i doradę, w Paryżu – ślimaki, sery i bagietki, w Nowym Jorku – wielkie hamburgery i hot dogi, a w Polsce – pierogi, gołąbki, bigos i wątróbkę. Uwielbiamy wątróbkę! Uważamy, że trzeba eksperymentować z jedzeniem. Marcin szczególnie, bo lubi kuchnię fusion. Mariusz preferuje dania bardziej tradycyjne. Uwielbiamy kolacje u przyjaciół, wtedy wszystko smakuje najlepiej. Lubimy też wykwintne restauracje i swego rodzaju celebrację jedzenia, chociaż nie stronimy od fast foodów – zdarza nam się w podróży samochodem zjeść coś z McDonalda.

 

Czy strój może być równie apetyczny jak jedzenie?
W obu przypadkach zmysł wzroku reaguje na podobne aspekty. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a wpływają na nie kolor, forma i kształt. Reagujemy na podobne rzeczy zarówno na sylwetce, jak i talerzu. Na szczęście nie da się wszystkiego sprowadzić do jednego mianownika: strój to również rzeźba, musi współgrać z sylwetką, a jedzenie to dodatkowo zapach i smak. A może przede wszystkim zapach i smak.

 

Food porn, czyli określenie najbardziej zmysłowego aspektu dania, oznacza potrawy ociekające sosami czy karmelem albo ukryte pod różnymi warstwami. Czy na podobnych zasadach komponuje się strój?
Pewnie tak, wszystko zależy od pomysłu projektanta. Jednak ociekające słodyczą ubrania zazwyczaj są kiczowate, stroje przestylizowane zwykle są śmieszne. W tej kwestii w modzie jest zupełnie inaczej niż na talerzu. My wybieramy elegancki minimalizm. I w modzie, i na talerzu.

paprocki brzozowski kukbuk

Czy kulinaria mogą być inspiracją dla projektanta?
Oczywiście. Wcześniej wspomniane kształty i kolory, kwaśne, ostre, lub delikatne smaki również. To przymiotniki, których z powodzeniem można używać w obu tych dziedzinach kultury, każdy będzie od razu wiedział, o co chodzi. Udanym połączeniem mody z kulinariami jest wasz magazyn. Byliśmy kiedyś świadkami pięknego wydarzenia – na pokazie Driesa van Notena w Paryżu, w rocznicę marki, zaproszeni goście zostali posadzeni przy wielkim stole, zjedli kolację, a później po tym stole przeszły modelki. Zdarzały się też w historii przykłady kulinarno-modowej kolaboracji: projektanci sygnowali lody swoimi nazwiskami (Dolce & Gabbana), butelka Coca-Coli była firmowana przez projektantów i marki (Lagerfeld, Moschino itd.). My na razie nie inspirowaliśmy się jedzeniem, ale może kiedyś… Kolekcja zainspirowana sałatką z mango, tagliatelle ze szpinakiem albo kotletem schabowym to byłby odjazd!

 

Jest szansa, że kiedyś zaprojektujecie ubrania z kulinarnym akcentem? Może jakąś krótką serię dla KUKBUK-a?
Na kiedy zrobić projekty? Cha, cha, cha! A na poważnie, wszystko można smacznie ugryźć, każdy modowy temat. Kolekcja fartuchów, kucharskich czapek albo rękawic do kuchni byłaby dla nas ciekawą odskocznią w projektowaniu. Mamy wielu świetnie gotujących przyjaciół, więc mielibyśmy dla nich znakomite autorskie prezenty!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: