Ostatni obiad przed końcem świata, odcinek 3. - KUKBUK

Ostatni obiad przed końcem świata, odcinek 3.

W dzisiejszych czasach nic nie jest pewne, oprócz tego, że w perspektywie ewentualnego końca świata każdy z nas chciałby zjeść wyjątkowy ostatni posiłek.
kasia stadejek kukbuk

Dziś o swoim ostatnim obiedzie rozmyśla Kasia Stadejek, redaktorka strony internetowej i administratorka KUKBUK-owych mediów społecznościowych.

 

Gdybyś wiedziała, że nadchodzi koniec świata, jaki byłby twój ostatni obiad?

Moim ulubionym posiłkiem jest śniadanie, więc chyba zjadłabym je na obiad – na przykład owsiankę. Najlepszą owsiankę w swoim życiu jadłam w restauracji Grød w Kopenhadze. Na wierzchu miała mnóstwo dodatków – domowe masło orzechowe, domowy kajmak, prażone i solone migdały, suszone maliny, posiekane twarde i soczyste jabłko. Wszystko w niej było doskonałe: temperatura, tekstura, konsystencja, a nawet miseczka i drewniany stół, na którym była podana. To było najlepsze śniadanie w całym moim życiu. Na ten ostatni posiłek ugotowałabym ją sobie sama albo poprosiła kogoś, żeby mi ją zrobił. Na pewno nie wstydziłabym się udekorować jej wszystkim, co zwykle tak skrupulatnie wydzielam – wmawiam sobie, że łyżeczka masła orzechowego wystarczy, kajmaku też może niedużo, dam trzy migdały, a nie pięć… Bezpardonowo naładowałabym wszystkiego.

 

Z drugiej strony moje najlepiej zapamiętane z czasów dzieciństwa posiłki – często wymieniam je jako najulubieńsze na świecie – to dwie potrawy, które robiła, i na szczęście nadal robi, moja babcia. Pierwsze danie to gulasz wołowy. Drobno siekane mięso, ciemny, gęsty sos, obok tłuczone ziemniaki i buraczki albo surówka z kapusty. Byłam w stanie zjeść trzy dokładki i nie miałam dość – bardzo lubię taką ciapowatą konsystencję, a jak się wszystko razem lekko przemiesza i podleje sosem, to nie mogę się oprzeć wylizaniu talerza. Drugie babcine danie to naleśniki z twarogiem ze śmietaną – złożone w trójkąty, usmażone na maśle i posypane cukrem waniliowym. Takich naleśników zjadłam kiedyś osiem naraz i niewykluczone, że to ich zażyczyłabym sobie na stole podczas ostatniego posiłku.

 

Czy jest jakieś specjalne miejsce, w którym chciałabyś je zjeść?

Bardzo lubię jeść posiłki przy własnym stole, a śniadania najbardziej w łóżku, w towarzystwie mojego chłopaka. Z drugiej strony naleśniki i gulasz babci dobrze smakują tylko w moim rodzinnym mieście. Swój ostatni posiłek mogłabym zjeść gdzieś na łonie natury w Skandynawii, na przykład w chatce w górach, z widokiem. Ogień buzuje w kominku, jest ciepło i przytulnie, mam na sobie wielki sweter. Może nawet zjadłabym ten posiłek na tarasie, grzejąc dłonie o parującą miskę. Inne idealne miejsce? Trochę mi się marzy Paryż, ale tam nie pasują dania, które opisałam – ostatnim paryskim posiłkiem pewnie byłaby bagietka z masłem i dojrzałym serem, popita winem i zagryziona tartą tatin, lub wołowina po burgundzku z restauracji Buvette. Swój ostatni posiłek na pewno chciałabym zjeść w otoczeniu, w którym czuję się bezpiecznie i przytulnie, najchętniej w towarzystwie mojego chłopaka i rodziny. I żeby ten posiłek się nie kończył!

 

Teraz będzie ciężko: ostatni deser?

Bardzo ciężko! Dzisiaj po głowie chodzi mi sernik z palonym masłem, który pojawił się w jednym z pierwszych numerów KUKBUK-a. Jestem psychofanką serników, niewykluczone, że jako ostatni w życiu chciałabym zjeść ten z berlińskiej kawiarni Five Elephant. Podają tam sernik nowojorski – idealny: z ciasteczkowym spodem i cudownie kremową masą, na której jest warstewka cynamonu i kwaśna śmietana. To jest absolut! Ostatni deser to byłby więc sernik i na pewno nie zjadłabym tylko jednego kawałka.

 

A jaki napój?

Moim najulubieńszym napojem ze wszech miar i na zawsze jest mleko, więc wypiłabym tyle mleka, ile bym tylko chciała. Teraz staram się ograniczać: nie mogę przecież wypijać litra dziennie, nie jestem cielakiem, poza tym ma ono jednak jakieś kalorie. Tak więc na pewno byłoby to mleko, może nawet z miodem. Jak widzisz, jestem absolutnie pościelowa w swoich wyborach – żadnych szaleństw.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: