Najbardziej kapryśne ciasteczka na świecie: makaroniki - KUKBUK

Najbardziej kapryśne ciasteczka na świecie: makaroniki

ak przystało na francuski specjał, są bardzo wrażliwe – głównie na wilgoć i temperaturę. Na czym polega sekret ich przygotowania? O tym rozmawiamy z Magdaleną Jarętowską, która w warszawskiej cukierni Odette tworzy z makaroników prawdziwe dzieła sztuki.

Tekst: Basia Starecka; zdjęcia: Kasia Stadejek

kukbuk makaroniki

KUKBUK przygotowuje ranking makaroników i jesteśmy właśnie po spróbowaniu wielu z różnych warszawskich cukierni. Chyba potwierdza się to, co mówisz o wilgoci – niektóre z nich były bardzo lekkie i chrupiące, inne zaś przypominały mokry kapeć.

Z zawodu jesteś charakteryzatorką filmową. Artystowskie zacięcie jest widoczne w twoich makaronikach – prócz pięknych, złotych, piegowatych zdobień mają równie ciekawe, wyrafinowane nadzienie. Gdzie uczyłaś się sztuki ich przygotowywania?

Na warsztatach we francuskim Bordeaux. To było zaledwie parę godzin, ale od tamtej pory nałogowo wypiekałam makaroniki w domu, szukałam idealnej receptury. Jest mnóstwo przepisów, różnią się szczegółami, trzeba znaleźć odpowiedni dla siebie. Pamiętam, że na początku trudność sprawiało mi porcjowanie ciasta, by każdy makaronik miał taki sam rozmiar. Dziś, po wielu miesiącach mozolnej pracy, mam szansę rozwijać moją pasję w Odette. Bardzo jestem za to wdzięczna Katarzynie i Krzysztofowi.

 

O czym należy pamiętać, przygotowując makaroniki? Na czym polegają najczęstsze błędy?

Bardzo ważna jest temperatura syropu cukrowego. Makaroniki robi się na włoskiej bezie, czyli zaparza się białka z syropem cukrowym, należy więc doprowadzić syrop do odpowiedniej temperatury.

 

To chyba najbardziej kapryśne ciasteczka na świecie. Reagują na wszystko, ale głównie na wilgoć. Wszystko ma na nie wpływ – włączona klimatyzacja, deszcz padający za oknem. Kiedy pracuję nad nimi w deszczowy dzień, proszę, by nikt w Odette nie uchylał drzwi do pracowni.

 

Makaroniki robi się z migdałów, cukru pudru, jajek i barwników. Niczego więcej. Niestety, w polskich cukierniach z oszczędności często miesza się mąkę migdałową z inną albo w ogóle sprowadza się gotowe, mrożone makaroniki z Francji. Mało jest u nas miejsc, które decydują się na własny wyrób, bo jest on po prostu skomplikowany.

kukbuk makaroniki

KUKBUK przygotowuje ranking makaroników i jesteśmy właśnie po spróbowaniu wielu z różnych warszawskich cukierni. Chyba potwierdza się to, co mówisz o wilgoci – niektóre z nich były bardzo lekkie i chrupiące, inne zaś przypominały mokry kapeć.

Makaroniki powinny stawiać lekki opór zębom, ale właściwie być dosyć miękkie. Obserwuję jednak, że niewielu klientów o tym wie, mówią: „Ojej, dlaczego one są takie miękkie? Wyglądają tak, jakby miały chrupać”.

 

Jakie są najpopularniejsze nadzienia do makaroników?

Przeważnie te z ciemnej czekolady lub z kremów na bazie zaparzanych jajek. Właśnie pracuję nad połączeniem ich z crème pâtissière. W naszej ofercie przybywa nowych smaków. Do tej pory w Odette można było spróbować takich połączeń jak campari z grejpfrutem, fiołki z różą, pieczony banan z czekoladą i karmelem, limonka z bazylią, pistacja z czarną porzeczką, rum z rodzynkami, czekoladą i kokosem.

 

Jak długo makaroniki zachowują świeżość?

Około pięciu dni w zamkniętym szczelnie pojemniku. W Odette najpierw je wypiekamy, potem nadziewamy kremem, chowamy do zamrażarki, a następnie do lodówki na kilka godzin. Dopiero po takiej serii zabiegów są gotowe do spożycia.

kukbuk makaroniki

Tekst: Basia Starecka; zdjęcia: Kasia Stadejek

Gdzie zjecie najlepsze makaroniki w Warszawie? Już niedługo opublikujemy wyniki naszych testów!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: