Łukasz Jemioł od kuchni - KUKBUK

Łukasz Jemioł od kuchni

Ciężkie jest życie łasucha w biznesie modowym – czasem trudno znaleźć czas na zaprojektowanie obiadu!

Rozmawiała: Kasia Stadejek
Zdjęcia: Bernard Hołdys

lukasz jemiol wywiad kukbuk

Lodówkę Łukasza Jemioła oraz jego imponującą kolekcję książek i porcelany możecie zobaczyć w nowym numerze KUKBUK-a. Mówi, że mógłby nie wychodzić z kuchni, zwłaszcza jesienią i zimą, kiedy gotowanie jest bardziej esencjonalne. W każdej wolnej chwili z jego piekarnika pachnie wtedy aromatyczną pieczenią z ziołami i karmelizowaną cebulką, a w garnkach bulgoczą gęste zupy. Na szczęście nadchodzi wiosna, czas nowalijek, a po nim bogactwo letnich warzyw i owoców, które, niewymagające długiej obróbki i wymyślnych receptur, pozwalają zapracowanemu projektantowi na połączenie w codziennym życiu dwóch największych pasji – mody i kulinariów.

 

Co najbardziej lubisz jeść, a czego nie jadasz wcale?
Zacznijmy od tego, że nie ma rzeczy, której bym nie zjadł. Próbowałem strusia i krokodyla, a będąc w Azji, zjadłem baluta – kaczy płód w jajku. Lubię i domowe jedzenie, i kuchnie świata, ale gdybym miał wybrać jedną, postawiłbym na włoską. Te wszystkie cudowne sery i mięso, pomidory tak słodkie, jak nigdzie na świecie, owoce morza. Niewiele trzeba, żeby stworzyć doskonały posiłek. Mimo że sam gotuję raczej prosto, mam to szczęście w życiu, że mogę bywać w niezwykłych, inspirujących restauracjach, gdzie jedzenie wygląda jak dzieło sztuki. Uważam zresztą, że sztuka kulinarna jest równie fascynująca jak moda, malarstwo, muzyka.

Większość znanych nam miłośników kulinariów ćwiczy, żeby móc więcej zjeść. Jak wygląda twoje życie sportowe?
Mam rozpisany trening funkcjonalny z elementami crossfitu, który ma równoważyć moje kulinarne szaleństwa. Kiedy ćwiczę, zawsze żałuję, że tyle zjadłem, czuję, że muszę to spalić. Niestety, gubi mnie wieczorne podjadanie. Moja lodówka powinna być zamknięta na kłódkę! Mój standardowy grzeszek to kanapki z majonezem, ale nauczyłem się kłaść ten sos na ciemne pieczywo i chude mięso, dokładam do tego sporo warzyw. Kiedyś nie liczyłem węglowodanów, białka ani tłuszczów, teraz staram się to wyważyć w codziennej diecie. Jeśli już podjadam, to też staram się sięgać po zdrowe przekąski, które mnie nie utuczą. Oczywiście grzeszki się zdarzają – nigdy nie odmówię porządnego burgera z frytkami – ale utrzymuję równowagę. Mam jedną żelazną zasadę dietetyczną – nie wychodzę z domu bez śniadania. Najczęściej to owsianka z suszonymi owocami lub kanapki z twarożkiem i warzywami, jajka w różnych postaciach, wyciskam też soki. Reszta posiłków bywa trudna do rozsądnego zaplanowania, dlatego czasem korzystam z diety pudełkowej Przełom w odżywianiu.

lukasz jemiol wywiad kukbuk
lukasz jemiol wywiad kukbuk
lukasz jemiol wywiad kukbuk

Ulegasz kulinarnym modom?
Czy tego chcę, czy nie, one wpływają na moje gotowanie. Kiedyś nie znałem komosy ryżowej, bulguru – składników, które dziś uwielbiam, po prostu nie było w sklepach. Lubię też modę na jarmuż, który nie dość, że jest pyszny, to jeszcze zdrowy. Staram się poznawać i wprowadzać do swojej kuchni najciekawsze nowinki kulinarne, ale uwielbiam także kuchnię tradycyjną – gołąbki, kotlet schabowy, rosół, sznycel wiedeński.

Wiemy już, co jesz podczas pracy. A co się dzieje w twojej kuchni, gdy kolekcja ujrzy światło dzienne?
Nie ma mnie wtedy w kuchni. Żeby uczcić sukces, idę do dobrej restauracji, inni gotują i zmywają za mnie. Świętuję od przystawek aż po deser, pozwalam sobie na przykład na foie gras. I myślę, co by tu zrobić, żeby kolejna kolekcja była jeszcze lepsza.

Masz swoje ulubione warszawskie adresy?
Moje ulubione miejsca na zdrowe jedzenie to Nuts & Berries i Think Love Juices. Kuchnię włoską lubię w Delizii na ulicy Poznańskiej, a na wystawne śniadania wpadam czasem na Sadybę, do Nabo lub do Werandy. Z kolei najlepszego schabowego można zjeść w restauracji Warszawa Wschodnia Mateusza Gesslera i w Między Nami. Mam to szczęście, że wokół mojego atelier jest sporo ciekawych restauracji, w których można zjeść pyszny obiad – Flaming & Co, Dyspensa, Pogromcy Meatów. Oprócz nich w Warszawie najbardziej lubię sklepy, targi i dostawców, od których mogę kupić doskonałej jakości mięso – na Polną wpadam po mięso, warzywa kupuję od Majlertów, a po ryby jadę na bazar na Olkuskiej. A potem pochłania mnie gotowanie.

lukasz jemiol wywiad kukbuk
lukasz jemiol wywiad kukbuk
© KUKBUK 2017