Co ma w lodówce Maja Włoszczowska? - KUKBUK

Co ma w lodówce Maja Włoszczowska?

Maja Włoszczowska zdobyła srebrny medal w Rio! Gratulujemy i przypominamy jej kulinarne sekrety.

Zdjęcia: Kasia Kędzior
Ilustracje: Michał Niemojewski

maja wloszczowska wywiad kukbuk

Z Mają rozmawialiśmy w zeszłe wakacje. Pokazała nam zawartość swojej lodówki, ulubione sprzęty kuchenne, sportowe odżywki i oczywiście medale – dziś może być dumna z kolejnego wyróżnienia. Podczas zakończonych już Igrzysk Olimpijskich w Rio zdobyła srebrny medal w kolarstwie górskim. Na rowerze śmiga najszybciej w Polsce i na świecie i gotuje z podobnym zaangażowaniem – z konieczności, bo nikt jej tak zdrowo nie nakarmi jak ona sama.

 

Na lodówce i w dużej szufladzie Maja ma najpotrzebniejsze odżywki, o których nie powinna zapominać. Suplementy mają bowiem to do siebie, że działają tylko, gdy stosuje się je regularnie, mówi. Stricte sportowe odżywki w jej repertuarze to glutamina i BCAA, czyli aminokwasy, których nie wytwarzamy sami, oraz izotoniki. Tych dostarcza Włoszczowskiej włoska firma Enervit, z którą współpracuje od wielu lat. – Staram się jak najwięcej produktów zastępować naturalną alternatywą, jednak nie zawsze jest taka możliwość. Najczęściej odżywki sportowe są tak zbalansowane, że ciężko samemu uzyskać podobne efekty, używając tego, co dostarcza stragan czy sklep ze zdrową żywnością. Na szczęście producenci odżywek sportowych też coraz bardziej idą w kierunku natury.

maja wloszczowska wywiad kukbuk
maja wloszczowska wywiad kukbuk
maja wloszczowska wywiad kukbuk

Kawa zawsze mielona, ze zwykłej kawiarki. – Robię ją sobie i patrzę przez okno na Śnieżkę. Nie ma lepszej kombinacji! – śmieje się Maja. Ziarna zwozi w dużych ilościach z Włoch. Od kiedy przestała używać mleka, pije tylko czarną.

 

Z podróży przywiozła też tajską pastę do zupy tom kha gai, sproszkowaną tajską bazylię i tamaryszek. Z Włoch – zupę na bazie zbóż i fasolek do rozrobienia z wodą. W Hiszpanii zawsze kupuje drożdże piwne, bogate w witaminy B12, i niełuskane pestki dyni, które dłubie na przegryzkę.

 

maja wloszczowska wywiad kukbuk

„Termol” – mówi o nim pieszczotliwie i wozi na wszystkie zgrupowania, taki jest niezbędny. Rano robi w nim gęste koktajle owocowo-warzywne, w których przemyca jak najwięcej zieleniny w jak najsmaczniejszy sposób.

– Łączę na przykład szpinak z kiwi i pietruszką, do tego dorzucam banana i imbir. Świetny miks daje też rukola z ananasem. W termolu miksuję też całego arbuza razem ze skórką i pestkami, bo świetnie odkwasza organizm. I oczywiście korzystam z opcji gotowania. Zwłaszcza kremowych zup.

 

Z kolei Angel to – jak mówi Maja – „wypasiona” wyciskarka do soków. Nietania, ale rewelacyjna! Soki wyciska na przykład z buraka, który jest krwiotwórczy, dzięki czemu poprawia wydolność sportowców. Do buraka pasują między innymi marchewka, seler naciowy, jabłko, cytryna i imbir.

maja wloszczowska wywiad kukbuk

Po powrocie z zawodów Maja zazwyczaj zastaje pustą lodówkę. Robi więc przechadzkę po wszystkich piętrach swojego domu – na samym dole mieszka mama, pośrodku brat z żoną – i zbiera dary na przetrwanie.

maja wloszczowska wywiad kukbuk

Lubi mieć w lodówce półprodukty do dań, jak pasty curry czy ciecierzyca w sosie. Nie pogardzi też dobrym czerwonym winem, choć pije go niewiele, i octem jabłkowym – podobno wspomaga powstawanie czerwonych krwinek. Mięsa jada mało, jeśli już, to dziczyznę. Do łask Włoszczowskiej wróciły też ziemniaki – kiedyś mówiło się dużo o tym, że mają wysoki indeks glikemiczny, tymczasem młode są już dużo zdrowsze, a przy tym są dobrym źródłem potasu. – Wyrzuciliśmy z diety ziemniaki, co może być skorelowane z epidemią problemów kardiologicznych w Polsce – zauważa trzeźwo Maja. W lodówce ma też zwykle składniki do szybkich sałatek: szpinak, kiełki, pestki, olej lniany.

 

Zdjęcia: Kasia Kędzior

Ilustracje: Michał Niemojewski

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: