Kulinarne grzeszki 2 - KUKBUK

Kulinarne grzeszki 2

Skończyło się lato i pogoda nie ułatwia walki z kulinarnymi słabościami – przed deszczem bardzo łatwo się schronić pod kołdrą, z paczką chipsów, słoikiem czekolady czy torebką żelków. Prezentujemy wam kolejną część Kulinarnych Grzeszków, które popełnia redakcja KUKBUK-a.
kulinarne-grzeszki kukbuk

Tym razem Kasia Stadejek, redaktorka serwisu internetowego i prowadząca KUKBUK-owy Instagram, przyznaje się do swojego gastronałogu.

 

1. Co jest Twoim grzeszkiem kulinarnym?

Masło orzechowe crunchy.

 

2. Kiedy to się zaczęło?

Nie od razu zaskoczyło. Pierwszy słoik przywiózł mi tata z zachodniej delegacji pod koniec lat 90., a ja byłam bardzo zawiedziona – jak to, kochają je wszystkie amerykańskie dzieci, a ono niesłodkie i mdlące? Niebezpieczna namiętność rozwinęła się dopiero kilka lat temu, kiedy odkryłam, jak dobrze łączy się z powidłami śliwkowymi. A dalej poszło już z górki…

 

3. Jak często grzeszysz?

Co jakiś czas kupuję słoik z nadzieją, że jego zawartość będzie (stopniowo…) trafiać do owsianek i azjatyckich sosów. Zjadam tylko łyżeczkę (te wszystkie cenne kwasy omega!), następnego dnia już trzy. Niestety nie ma takiego poziomu masła, którego nie trzeba by wyrównać przed schowaniem słoika do szafki… Obiecuję sobie, że nigdy więcej. Miesiąc później znów budzę się z ręką w słoiku.

 

Też macie coś na sumieniu? Podzielcie się z nami swoimi kulinarnymi grzechami. Tutaj szczegóły konkursu. Razem pokonamy zgubne przyzwyczajenia!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: