Kuchnia napędzana parą projektantów - KUKBUK

Kuchnia napędzana parą projektantów

Agnieszka i Michał zajmują się projektowaniem doświadczeń. Dla KUKBUK-a zaprojektowali te kulinarne, których nośnikiem będzie kuchnia mobilna.

Rozmawiała: Basia Starecka;
zdjęcia: materiały prasowe cooperativa studio

cooperativa studio kukbuk

Cooperativa studio to warszawska pracownia projektowa, prowadzona przez Agnieszkę Sikorską i Michała Kwasieborskiego. Poznaliśmy ich przy stole, podczas wspólnego obiadu po warsztatach u trendwatcherki Zuzanny Skalskiej. Są parą w pracy i w życiu, tworzą buzujący kreatywnością duet. Szybko okazało się, że chcemy zrobić coś razem. Tak powstał projekt kuchni mobilnej, która pojawiła się już podczas urodzin Instytutu Goethego i na targach dizajnu w Łodzi, a podczas Big Book Festival zagości w warszawskim parku Morskie Oko. Rozmawiamy o kulisach pracy nad projektem „KUKBUK rusza” i inicjowaniu prospołecznych działań poprzez sztukę.

 

Zajmujecie się projektowaniem doświadczeń. Czy w tym kontekście ważne jest ich tło tematyczne?

Narzędzia projektanta są zawsze takie same, dlatego praca nad pierścionkiem i samolotem właściwie niewiele się różni. Projektant przede wszystkim musi sobie odpowiedzieć na pytanie, dla kogo projektuje i czego ta osoba potrzebuje.

cooperativa studio kukbuk

Design victim, czyli krótka opowieść o wartości produktu. Trzy kubki, które różnią się tylko ceną, wypisaną na każdym z nich (9€, 18€, 69€). Czynnikiem, który wpływa na cenę, jest tylko i aż „cool factor” (pozostałe składniki ceny kubka, wypisane na nim, są stałe).

 

W takim razie dla kogo jest nasza wspólna kuchnia mobilna i projekt „KUKBUK rusza”?

Dla wszystkich, zarówno dla KUKBUK-a, chcącego coś zainicjować, jak i jego odbiorców. Forma kuchni mobilnej jest na tyle otwarta, dostępna, transparentna, na ile to możliwe. Została zaprojektowana tak, by dać bodziec do działania. Za jej pośrednictwem wysyłamy komunikat do otoczenia, a co ono z nim zrobi, to już jego sprawa.

 

Jak działa kuchnia mobilna, z jakich elementów się składa?

Zastosowaliśmy rozwiązanie, które sprawdza się na imprezach masowych, gdy funkcjonowanie kuchni musi być taśmowe, złożone z kolejnych, wynikających z siebie etapów. W naszym przypadku te etapy muszą być jasno zakomunikowane, bo odwiedzą nas ludzie z różnym doświadczeniem, również kulinarnym. Dlatego instrukcja przygotowania posiłku w kuchni mobilnej „KUKBUK rusza” jest rozpisana krok po kroku – weź placek, posmaruj go pastą, nałóż warzywa, udekoruj ziołami i kiełkami. Ostatnia wskazówka na planszy kuchni brzmi: podziel się. Zakładamy, że osoba obdarowana posiłkiem ruszy do kuchni mobilnej, by odwdzięczyć się gestem za gest.

 

„KUKBUK rusza” będzie więc swoistym sprawdzianem naszej otwartości, podsumowaniem kondycji społeczeństwa. Czy ktoś odpowie na wysłany przez nas komunikat i przygotuje posiłek dla zupełnie obcej osoby?

To eksperyment, który często wykorzystuje się w sztuce, projektując choćby interaktywne wystawy. Dopóki pierwsza osoba nie odważy się zaangażować w działanie, tłum również nie ruszy. Tego się nie da do końca przewidzieć, ale gdybyśmy nie próbowali, nie wymyślilibyśmy roweru z obawy, że nikt nie nauczy się na nim jeździć.


Michał Kwasieborski: „Kiedy byłem studentem, bardzo serio traktującym sztukę, trafiłem na wystawę w Zachęcie. Leżały tam jakieś deski i narzędzia. Myślałem, że to komunikat dla zwiedzających, by coś z nich złożyli. Szybko jednak zostałem z kolegą spacyfikowany za atak na gotowe, jak się okazało, dzieło artysty”.


 

Zatem projektowanie doświadczeń zakłada pewną nieprzewidywalność, projektant oddaje odpowiedzialność za swoje dzieło w ręce jego użytkowników?

Staramy się przewidzieć wszystkie scenariusze, również te czarne. Zadajemy sobie wszystkie możliwe pytania: co się może zepsuć, co nie wyjdzie? Nawet jeśli ktoś zniszczy naszą pracę, to też przyczyni się do pewnego doświadczenia, choćby takiego, że komuś będzie przykro. Kiedy zaprojektowaliśmy Ławkowca, system powiązanych ze sobą wygodnych, wielkich puf do siedzenia, zainstalowanych w parku za Muzeum Narodowym w Warszawie (w ramach „Skarpa: Rewelacja!” Fundacji Culture Shock), byliśmy przekonani, że zostanie zniszczony pierwszego dnia. Tymczasem przetrwał trzy tygodnie. Przez ten czas ludzie spotykali się przy nim i poznawali. To już coś!

cooperativa studio kukbuk
cooperativa studio kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA
cooperativa studio kukbuk

Kamyki – projekt z 2005 roku (w 2007 roku zajął drugie miejsce w konkursie na ławkę dla parków warszawskich), ławki parkowe w kształcie kamieni, wykonane z laminatu, wyprodukowane dzięki wsparciu Fundacji Bęc Zmiana. Towarzyszyły Dotleniaczowi, projektowi Joanny Rajkowskiej. Obecnie znajdują się na Polu Mokotowskim.

 

 

Co reakcje na tak zaprojektowaną sztukę mówią o nas?

Że ludzie tęsknią za wspólnym działaniem. Chcemy ze sobą współpracować, dzielić się, działać razem. Są oczywiście przykłady egoizmu, źle rozumianego indywidualizmu. Ale patrząc na nasze pokolenie, czyli trzydziestolatków, widać tęsknotę za wspólnotą. To też tajemnica sukcesu takich projektów jak BlaBlaCar czy międzynarodowe Airbnb.

 

Wasze studio działa na spółdzielczych zasadach.
Postanowiliśmy, że odejdziemy od obowiązującego modelu, w którym zarabia ten, kto jest na górze korporacyjnej piramidy. Skrzyknęliśmy znajomych, dalszych i bliższych, by razem pracować, a nie zarabiać na innych. Cooperativa spotyka się przy wspólnym stole i zastanawia się nad finansową stroną projektu. Grafik, konstruktor czy programista, każdy wycenia swoją pracę. To wszystko wrzucamy do jednej paczki i prezentujemy klientowi. Każdy z nas zarabia przyzwoite pieniądze, a klient płaci mniej. Okazało się, że taki model może działać. Na początku oczywiście wszyscy rzucali ceny z kosmosu, ale już nauczyli się z nami pracować i wiedzą, że pod koniec dnia to się opłaca. Bądź fair, a otoczenie też takie będzie.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: