Jak Koreanki dbają o figurę? - KUKBUK

Jak Koreanki dbają o figurę?

Mięso na śniadanie, obiad i kolację. Inju Cho, koreańska miss bikini, zdradza sekrety szczupłych sylwetek Koreanek.

Rozmawiała: Basia Starecka, zdjęcia: materiały promocyjne Inju Cho

koreanki uroda fitness kukbuk

Ma 42 lata, piękne ciało i twarz 20-latki. Inju Cho, trenerkę personalną z Seulu, zwyciężczynię zeszłorocznego konkursu WBFF Korea w kategorii Diva Fitness Model & Bikini, poznajemy w trakcie naszego wyjazdu do Korei Południowej.

 

Trafiamy do prowadzonego przez nią studia FitClub Seoul na zajęcia. Podczas półtoragodzinnego treningu ćwiczymy z nią wszystkie partie ciała, od stóp do głów, zachęcani jej motywującymi okrzykami. Zestawy ćwiczeń poniekąd są nam znajome – to ćwiczenia z obciążeniami i przy użyciu maszyn znanych nam z polskich siłowni, jednak jest inaczej. Przede wszystkim ćwiczące z nami filigranowe i szczupłe Koreanki mają inną od nas budowę ciała. To zastanawia, jeśli wziąć pod uwagę, ile potrafią zjeść – nie zawsze jesteśmy w stanie dotrzymać im tempa przy stole. Dlatego postanawiamy zapytać właścicielkę FitClub Seoul o sekret ich urody.

koreanki uroda fitness kukbuk
koreanki uroda fitness kukbuk

Koreańskie posiłki są bardzo obfite, szczególnie dużo jest mięsa, które jada się nawet na śniadanie. Jak udaje wam się zachować szczupłe sylwetki?

Mięso samo w sobie nie zawiera aż tak dużo kalorii – przeciętnie cztery w jednym gramie. Poza tym jedzenie na śniadanie białka zamiast węglowodanów pomaga zapobiec spadkom cukru we krwi w ciągu dnia. Dzięki temu nie dopada nas senność i zmęczenie ani pragnienie słodyczy. To mit, że jedzenie sporej ilości mięsa powoduje tycie.

W naszej kulturze dieta opiera się na sporej ilości warzyw, mięsa oraz ryżu. To swoiste połączenie białka, tłuszczy i węglowodanów jest odpowiednie dla szczupłej, ale uboższej w masę mięśniową w porównaniu z Europejczykami sylwetki Koreańczyków, w ogóle Azjatów.

Czy Koreanki pracują szczególnie mocno nad jakąś partią ciała? My zawsze zrzucamy brzuch, bez względu na to, czy jesteśmy przed wakacjami, czy po nich.

Myślę, że wszyscy na świecie chcą mieć płaskie brzuchy, Koreanki pod tym względem niczym się nie wyróżniają.

 

A co ty jesz przed treningiem i po ćwiczeniach?

Przed treningiem zawsze od 30 do 50 gramów pełnowartościowych węglowodanów, przeważnie jest to ryż gotowany na parze. Do tego 20-25 gramów białka w formie jajek, ryby, wieprzowiny albo wołowiny oraz odrobina tłuszczu – 10 gramów oleju kokosowego albo masła. Tuż przed ćwiczeniami wypijam jeszcze 10 gramów BCAA (aminokwasy o rozgałęzionych łańcuchach, z angielskiego branched chain amino acids) zmieszanych z wodą, żeby wzmocnić organizm.

 

Posiłki po treningu są podobne do tych przed nim, z tą różnicą, że popijam je szejkiem proteinowym. Żeby osiągnąć efekty, trzeba dostarczać organizmowi białka, dzięki któremu rosną mięśnie, a organizm się regeneruje.

 

koreanki uroda fitness kukbuk

Jak często jesz?

Często, ale mało, 4-5 posiłków dziennie co 2-3 godziny. Ważne są proporcje poszczególnych makroskładników, o których mówiłam przed chwilą. Pozwalają utrzymać hormonalny balans oraz w zrównoważony sposób odżywiać organizm.

 

Ile treningów odbywasz tygodniowo?

Bywa, że sześć w ciągu tygodnia, z czego trzy są bardzo intensywne i trwają około półtorej godziny, a dwa lżejsze – nie zawsze jest to wtedy siłownia, chętnie zamieniam ją czasami na jogę czy pilates.

 

Jaki rodzaj treningu stosujesz?

W dni intensywnego treningu lubię trenować całe ciało, mieszając ćwiczenia na górną i dolną część. Robię tak zwaną superserię, najpierw ćwiczenia na klatkę piersiową, a potem na nogi, i tak bez przerwy. Dzięki temu nie muszę później robić ćwiczeń kardio, bo w trakcie takiej superserii spalam wystarczająco dużo kalorii, a tętno mam wysokie. Nie potrzebuję więcej ćwiczeń na wydajność. Moim głównym celem jest pozbycie się tłuszczu i zbudowanie masy mięśniowej, więc takie rozwiązanie jest dla mnie najlepsze.

 

Czy pozwalasz sobie czasem na „cheat day” albo chociaż „cheat meal”? Robisz jakieś odstępstwa od diety?

Oczywiście, ale nie w czasie, kiedy przygotowuję się do zawodów i jestem na diecie. Gdy mogę sobie pozwolić na grzeszki, kupuję tort lodowy albo odwiedzam moją ulubioną włoską cukiernię. Mają świetne ciastka!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: