Gorąca kromka literatury - KUKBUK

Gorąca kromka literatury

O książkach, dzieciństwie i jedzeniu rozmawiamy z Anną Król, dyrektorką Big Book Festivalu, najbardziej rockowego festiwalu literackiego w Polsce.

Rozmawiała: Kasia Kazimierowska
Zdjęcia: materiały promocyjne festiwalu

kukbuk big book festival

Hasło tegorocznej edycji Big Book Festivalu to „Powrót do początku”. Czy to znaczy, że oglądacie się za siebie? Dlaczego właśnie teraz?

Tegoroczna, piąta edycja to dla nas mała rocznica. I choć te pięć lat upłynęło bardzo szybko, w tym czasie wiele się wydarzyło. „Powrót do początku” to hasło bardzo dla mnie osobiste, takie, które bierze się z przeświadczenia, że to, co najważniejsze i najbardziej intensywne w naszych związkach z książkami, dzieje się na samym początku – kiedy mamy kilka lat i zaczynamy przygodę z literkami. To jest ten niepowtarzalny moment, by zarazić się miłością do książek i już nigdy nie chcieć tego magicznego świata opuszczać. W tym roku w kampanii promocyjnej festiwalu użyczyliśmy własnych twarzy – na plakatach pokazujemy się zatrzymani w wieku, kiedy mieliśmy 5-6 lat i zaczynaliśmy cieszyć się czytaniem. Chciałabym, żeby nasi goście i publiczność także mieli szansę na taką podróż do przeszłości i dzięki naszym działaniom przypomnieli sobie, jacy byli w tym wieku, o czym marzyli.

Skąd ten pomysł? Jaką rolę odgrywały książki w twoim dzieciństwie?

Dla mnie literatura zawsze była magiczną krainą, gdzie można i pływać, i zatonąć, miejscem wycieczek i ucieczek. Cudownym światem, w którym przeżywało się pierwsze fascynacje i odkrycia, w którym rodziły się marzenia o tym, żeby podróżować, żeby być kimś innym, żeby poznawać świat, odkrywać przeszłość. To wszystko jest w książkach i szkoda byłoby tego świata nigdy nie poznać. Nawołujemy czytelników, aby zatrzymali się na chwilę i spojrzeli wstecz, oderwali się od zwyczajności. Dla nas, organizatorów, to także potrzeba sprawdzenia, gdzie jesteśmy z festiwalem dziś i dokąd zmierzamy.

 

Jaki jest bilans?

Po tych intensywnych pięciu latach mam przekonanie, że formuła, którą zaproponowałyśmy naszej publiczności podczas pierwszej edycji, bardzo się sprawdziła. Nie chcemy odchodzić od filozofii festiwalu, ale raczej zataczać coraz szersze kręgi, iść w tym samym kierunku, ale zmieniać ścieżki. Pierwsza edycja była wyjątkowa, bo nie miałyśmy w programie zbyt wielu spotkań z literackimi gwiazdami, za to sporo wydarzeń nietypowych, zaskakujących, inspirujących. Chcemy do tego wrócić i dalej proponować uczestnikom eksperymenty i zabawy, które są wyzwaniem – warsztaty translatorskie, sparingi literackie, maratony czytania.

 

Nie zniechęca was smutny coroczny sondaż, który podaje, że ponad 60% Polaków nie czyta książek?

Big Book nigdy nie miał rysu dydaktycznego, nie zależy nam na tym, żeby nawracać na siłę nieczytających. Nie myślimy o sobie jako organizacji zajmującej się promowaniem czytelnictwa, raczej chcemy wyznaczać kierunki rozwoju kultury czytania.

Jestem przekonana, że pasją czytelniczą można zarażać, tylko pokazując, że świat literatury jest tak samo atrakcyjny i ekscytujący jak świat festiwali filmowych i rockowych. I to chyba się sprawdza, bo z jakiegoś powodu nazwano nas literackim Open’erem!

Big Book Festival jest projektem autorskim, nikt nam nigdy niczego nie narzucał. Zawsze był dla nas polem do realizowania marzeń, czasem dziwnych i absurdalnych, ale własnych. Teraz okazuje się, że efekty są atrakcyjne dla szerokiej rzeszy odbiorców, a co roku odwiedza nas około 10 tysięcy osób. To wspaniałe, bo oznacza, że aż tylu z nas myśli i czuje podobnie.

kukbuk big book festival

Opowiedz jeszcze o miejscu, w którym zagości tegoroczny festiwal. Słynne gimnazjum im. Klementyny Hoffmanowej kilka razy zmieniało warszawski adres. Wy weszliście do opuszczonych kilka lat temu budynków przy Emilii Plater. Jak wrażenia?

Dziwnie wraca się do budynku, który, choć pusty i nie funkcjonuje już jako szkoła, to cały czas nią pozostaje – ze swoimi wspomnieniami, skrzypiącymi podłogami, zapachem. Nie da się usunąć tego charakterystycznego aromatu, który pamiętamy z dzieciństwa, będącego mieszanką potu, kurzu i pasty do parkietu. Od razu przypomina się tornister i maszerowanie z workiem do szatni.

Kiedy już wymyśliłyśmy, że podczas tegorocznej edycji będziemy wracać do początku, do dzieciństwa i do tego momentu, kiedy litery zaczynają coś znaczyć, to zaraz pomyślałyśmy o szkole. Nasz producent, Piotr, który na plakatach Big Booka ma sześć lat i lubi odkrywać nowe miejsca, przypomniał nam o budynku Hoffmanowej. Od razu przystąpiłyśmy do działania i tak oto tegoroczna edycja Big Book Festivalu odbędzie się przy ulicy Emilii Plater 31.

 

Które z programowych wydarzeń nawiązują do początków?

Na pewno próba bicia rekordu świata w liczbie osób czytających wspólnie na świeżym powietrzu. Do tej pory czytało się u nas po cichu i każdy miał swoją lekturę, w tym roku zmieniamy formułę. Będziemy czytać „Dumę i uprzedzenie” Jane Austen wspólnie, na głosy. Bardzo jestem ciekawa, czy uda nam się stworzyć literacki wielogłos o miłości.

Drugim takim wydarzeniem będzie mecz o bibliotekę. W koszykówkę zagrają twórcy i przedstawiciele mediów. Dzięki zaangażowaniu obu drużyn oraz darom od zaprzyjaźnionych wydawców do dwóch ośrodków opiekuńczych trafią wartościowe, piękne książki i powstaną tam biblioteczki Big Book Festivalu.

W tym roku jednym z najważniejszych dla nas wydarzeń będzie Okrągły Stół Pisarzy i Czytelników. To kwintesencja naszego sposobu myślenia o tym, czym rozmowy o literaturze mogą być. Czekają nas dwie dyskusje wokół gigantycznego stołu, który pomieści 40 osób: twórców i czytelników. Tu każdy głos będzie miał znaczenie, a dyskusje odbędą się w atmosferze wzajemnej tolerancji i z zachowaniem tradycji, jaka wiąże się z kulturą rozmawiania przy stole.

big book festival kukbuk

Wielka Księga Chleba, charytatywna aukcja zakwasu Moniki Waleckiej, wspólne wyrabianie ciasta i robienie kanapek – sprawdź, co szykuje KUKBUK z okazji Big Book Festival! <<kliknij tu>>

Jednym z bloków w naszym programie, związanych z jedzeniem, będzie seria spotkań poświęconych temu, co nazywało się u nas przez lata „literaturą dla kucharek”, choć oczywiście z kucharkami miało mniej wspólnego niż z literaturą. Od zeszłego roku realizujemy ten blok wydarzeń z magazynem KUKBUK. Łączymy smakowanie i rozmawianie o książkach, bo te dwie czynności pięknie się dopełniają.

 

Po raz drugi na BBF pojawi się KUKBUK. Magazyn w swojej ofercie programowej także wraca do początków, ale smaku.

Propozycja KUKBUK-a znakomicie wpisuje się w nasze hasło powrotu do początku. Poza tym Big Book i KUKBUK to równolatki – podczas festiwalu będziemy wspólnie świętować piąte urodziny, bawić się w szkołę i wracać do dzieciństwa.

 

A potem trochę popieczecie, nie tylko chleb.

Mamy w tym roku kilka wydarzeń kulinarno-literackich pod nazwą Lekcje Gotowania, które odbędą się w Stołówce pod Chmurką. Będziemy wymieniać się przepisami na chleb, rozmawiać o łamaniu się chlebem. Pojawi się cała symbolika zaklęta w pieczywie. Podczas spotkania nazwanego Gorąca Kromka będziemy jedzeniem przygotowanym przez uczestników wspierać innych czytających. Zakończymy to tworzeniem Wielkiej Księgi Chleba, czyli wspólnym porządkowaniem opowieści, rodzinnych anegdot i historii związanych z jedzeniem i przepisami.

 

Będziecie karmić gości chlebem?

Tak! Ale nie tylko chlebem i solą. W Stołówce pod Chmurką znajdzie się wszystko, co sprawi, że podróż w przeszłość będzie intensywna smakowo. Będzie można zjeść potrawy przypominające dzieciństwo spędzone w latach 80., ale także coś współczesnego.

 

A tobie z czym najlepiej smakuje chleb?

Najbardziej lubię jeszcze ciepły, z chrupiącą skórką. Myślę o zwyczajnym chlebie żytnim, posmarowanym masłem, które rozpuszcza się na tej ciepłej kromce. Na to trochę soli i warzywa: pomidory, ogórki i rzodkiewka. Wtedy chleb smakuje najlepiej.

 

Na Big Book Festival zapraszamy już 23-25 czerwca do budynku dawnego liceum im. Klementyny Hoffmanowej przy ulicy Emilii Plater 29. Do zobaczenia!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: