Co łan da - KUKBUK

Co łan da

Forma, kształt, zapach, kreacja i milion niewiadomych. Kompozycje kwiatowe trochę przypominają te kulinarne. Pewnie dlatego tak lubią występować w duecie. O trudnej sztuce komponowania bukietów z jedzeniem opowiada Anna Rutkowska z Nakokarde.pl.
Co lan da kukbuk

Kwiaty na stole. Warto?

 

Anna Rutkowska: Oczywiście, że warto. Wprowadzają kolor, przełamują rytm takich samych albo podobnych nakryć. Wnoszą nową energię. „Kwiaty na stole” to zresztą większość moich zleceń. Przygotowuję kwiatowe kompozycje na chrzciny, wesela, ale też na przykład zajmuję się opracowaniem dekoracji świątecznych dla klientów.

 

Właśnie – chrzciny, wesela. Na co dzień jednak raczej nie dekorujemy stołu kwiatami. Trochę szkoda…

 

Rzeczywiście, idealnie byłoby odejść od schematu, że kwiaty na stole to wyłącznie rzecz świąteczna. Przecież o ten niezwykły, barwny wygląd stołu jest tak łatwo – gałązka w wazonie, orzechy rozsypane na stole. I już.

 

Tak prosto?

 

Jestem ogromną rzeczniczką szczerych materiałów – tego, co jest dostępne w naturze. To może być kępka mchu, szyszki, gałązki. Materiały, które pochodzą z lasu, z lokalnej uprawy. Nie wierzę w trendy i staram się je omijać szerokim łukiem. Wierzę w piękno. Jeśli chodzi o proste i dostępne kwiaty, z którymi warto poeksperymentować na własną rękę, polecam zwłaszcza sezonowe – na przykład piękne peonie, do kupienia już za 15-20 złotych. Dalej: hiacynty, tulipany. W sam raz na prostą dekorację stołu.


Jeżeli chcemy ozdobić stół bezgotówkowo, dobrym pomysłem będzie wszystko to, co znajdziemy w łanie zboża albo na łąkach i polach: maki, kąkole, nawłoć z drobnymi żółtymi kwiatkami. Na wiosnę wystarczy kwitnąca gałązka śliwki, którą przywieziemy z wycieczki za miasto.


Eeee… gałązka?

 

(Śmiech) To jest pytanie, czy akceptujemy pewien minimalizm. Mnie takie proste dekoracje ogromnie się podobają, większości moich klientów raczej ich nie proponuję.

 

Rozmawiamy dla „KUKBUK-a”, mówimy więc o kwiatach na suto zastawionym stole. Czy jest coś, co nie powinno lądować koło jedzenia?

 

Na pewno warto ostrożnie obchodzić się z rumiankiem, zwłaszcza ogrodowym, czyli tym większym. To kwiat o specyficznym zapachu, który niekoniecznie komponuje się z jedzeniem. Ograniczamy się więc do dwóch, trzech kwiatów rumianku w kompozycji. Podobnie lilie – to zresztą kwiat, który albo się lubi, albo nie. Część moich klientów za nim nie przepada.

 

Jak wygląda twój dom i stół udekorowany na święta?

 

To jest pewien problem. Szewc bez butów chodzi, więc w tym roku jeszcze nie mam dekoracji. Ale na pewno będzie to coś bardzo prostego i naturalnego. Proste patenty – mech, szyszki. Albo wazon pełen szyszek, a pomiędzy nimi malutkie światełka choinkowe. I będzie pięknie.

 

To na koniec pytanie od mojego przyjaciela Tomasza – czy gerbery są jeszcze out, czy już in?

 

(Śmiech) Naprawdę nie warto sugerować się trendami. Powiem tak – gerbera to piękny kwiat, jeśli się na niego zdecydujemy, warto wybrać dużo gerber i nic innego. Wtedy nie będzie wątpliwości – to jasny komunikat, że tak chcemy i to wszystko jest świadome. Skoro mówimy o gustach z poprzedniej epoki – jestem ogromną fanką goździków połączonych z asparagusem. To jest piękne! Jeszcze parę lat i zapomnimy o negatywnych konotacjach goździków. A zwykły storczyk, czyli dzisiejszy synonim elegancji – dla mnie wątpliwej – pewnie będzie powszechnie uznawany za coś, czego nie warto stawiać na stole.

Co lan da kukbuk
Co lan da kukbuk
Co lan da kukbuk
© KUKBUK 2017