Wygraj staż w redakcji Kukbuka - KUKBUK

Wygraj staż w redakcji Kukbuka

Szukamy kulinarnych hedonistów z lekkim piórem i porządnym apetytem!

Kiedy publikujemy zdjęcia kulis redakcyjnego życia na naszym Instagramie, wzdychacie zazdrośnie i dopytujecie, czy można jakoś pomóc w jedzeniu tortów lub uczestniczyć we wspólnym gotowaniu. Mamy dla was dobrą wiadomość – znów szukamy stażystów!

 

Poszukujemy osób, które chciałyby odbyć dwumiesięczny staż w redakcji KUKBUK-a. Mieścimy się w Warszawie, ale czekamy na zgłoszenia z całej Polski – możliwa jest współpraca zdalna, chociaż oczekujemy dyspozycyjności trzy w dni w tygodniu. By wziąć udział w naborze, należy do poniedziałku 16 maja przesłać na adres staz@kukbuk.com.pl recenzję miejsca (restauracji, baru, food trucka, kawiarni lub księgarni) na minimum tysiąc znaków. Tekst powinien dodatkowo zawierać adres i godziny otwarcia lokalu, dołączcie też zdjęcia potraw i wnętrza. Wybrane osoby zaprosimy na rozmowę do naszej siedziby.

 

Do zadań KUKBUK-owego stażysty należy:

pisanie newsów, recenzji kulinarnych i książkowych oraz reportaży,

testowanie naszych przepisów,

udział w wydarzeniach kulinarnych,

uzupełnianie, administrowanie treści serwisu Kukbuk.com.pl.

 

Będziemy recenzować waszą pracę i wspólnie pracować nad warsztatem. Kawę zrobimy sobie sami! Staż jest bezpłatny, ale tematy, które wymyśli sobie stażysta, będą premiowane wierszówką.

Poczytajcie, co mają do powiedzenia nasi byli stażyści:

 

Ula Żelaznowska, studentka, Warszawa

Czy staż w KUKBUK-u spełnił Twoje oczekiwania?

Tak.

 

Co Cię zaskoczyło?

Chyba najbardziej zaskoczył mnie duży kredyt zaufania. Byłam traktowana jak członek zespołu, a nie jak jego zbędny element. Nie byłam wykluczana z żadnych spotkań, wyjazdów, degustacji. Mogłam mówić głośno o swoich pomysłach i nigdy nie usłyszałam: ty nie wiesz, ty się nie znasz. Zaskoczyła mnie też wrażliwość na drugiego człowieka – dbanie o rodzinną atmosferę, o to, żeby wszyscy wokół czuli się komfortowo. Myślę, że KUKBUK jest przykładem na to, że jedzenie łączy ludzi.

 

Czego nauczyłaś się w KUKBUK-u?

Na pewno dowiedziałam się wiele na temat kulinariów. Uświadomiłam sobie, że jedzenie to niekończąca się przygoda. Dużo nauczyłam się też o swoim smaku: nie sądziłam na przykład, że risotto z selera może mnie do głębi wzruszyć. Pobyt w KUKBUK-u pozwolił mi się cieszyć z bycia kreatywnym, a codzienny trening twórczy dał mi o wiele większą swobodę wyrażania myśli.

 

Ania Nauwaldt, studentka architektury, Warszawa

Czy staż spełnił twoje oczekiwania?

Trudno powiedzieć – nie miałam absolutnie żadnych oczekiwań, nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić, jak funkcjonuje redakcja, i chyba dlatego to było tak pociągające. Więc trafniej będzie opisać moje doświadczenie jako satysfakcjonujące. Te trzy miesiące dostarczyły mi wrażeń, postawiły w kilku trudnych sytuacjach, pozwoliły sprawdzić się na zupełnie obcym mi gruncie. Dowiedziałam się sporo o sobie, w tym chyba przede wszystkim, jak bardzo kocham jedzenie.

 

Co Cię zaskoczyło?

Wszystko. Począwszy od tego, jak funkcjonuje redakcja, poprzez to, ile można dziennie zjeść obiadów i deserów, skończywszy na tym, jak długo można o nich debatować. Najmilej zaskoczyło mnie chyba to, że w KUKBUK-owym domu nie ma atmosfery obowiązku i żmudnej pracy.

 

Czego nauczyłaś się w KUKBUK-u?

Zaczęłam się uczyć pokory. To moje pierwsze doświadczenie współpracy z redaktorem, dotychczas cieszyłam się zawodowo bardzo dużą swobodą i zapomniałam, jak się przełyka krytykę, więc cieszę się, że miałam okazję sobie przypomnieć. Nauczyłam się (chyba) pracy pod presją czasu, załatwiania spraw, a nie odkładania ich na później, improwizacji – w kuchni, w restauracjach, przed komputerem. To moja ulubiona umiejętność zdobyta w KUKBUK-u. Nie nauczyłam się za to skupiać w trudnych warunkach – stukanie w klawiaturę, gdy z kuchni dolatuje zapach miliona gotujących się potraw, wciąż jest ponad moje możliwości.

 

Zosia Slaw, studentka architektury, Warszawa

Czy staż w KUKBUK-u spełnił Twoje oczekiwania?

Jak najbardziej! Żałuję jedynie, że nie miałam więcej okazji poprzebywać w pokoju redakcyjnym. Myślę, że fajnie by było, gdyby przyszłe pokolenia stażystów miały swój kącik – takie własne miejsce pomogłoby poczuć się częścią zespołu, nawet jeśli wiadomo, że jest się w nim tymczasowo.

 

Co Cię zaskoczyło?

Przede wszystkim bardzo mi się spodobało, że można pracować w takim ładnym miejscu i w tak swobodnej atmosferze. Fajnie też, że pomysły na teksty powstają w grupie, że jest dużo miejsca na dyskusję i że można liczyć na wsparcie. Same pozytywne zaskoczenia!

 

Czego nauczyłaś się w KUKBUK-u?

Podpatrzyłam nie tylko, jak wygląda praca w samej redakcji, ale też jakie działy pracują przy tworzeniu magazynu. Nauczyłam się pisać szybciej, nie polerować swoich tekstów w nieskończoność i nie traktować każdego jak małego opus magnum, nabrałam do nich sensownego dystansu.

© KUKBUK 2017