Słynny przewodnik gastronomiczny docenił Polskę - KUKBUK

Słynny przewodnik gastronomiczny docenił Polskę

Ekskluzywny francuski przewodnik restauracyjny Gault & Millau otworzy na jesieni swoją polską edycję w uznaniu zmian, które zachodzą w nadwiślańskiej gastronomii. Będzie to jego 10. edycja zagraniczna.
gault millau polska kukbuk

 

Z niemałą ekscytacją oczekujemy polskiej edycji przewodnika, który od ponad 40 lat wyznacza trendy i bada stan kuchni w jednym z jej mateczników – Francji. Zainteresowanie ze strony tak szlachetnej marki i wizyta jej dyrektora generalnego, Côme’a de Cherisey, w Warszawie stawiają kropkę nad „i” w zjawisku, które sami dostrzegamy: kulinarnej rewolucji w Polsce.

 

„Od dwóch-trzech lat słyszę od zaprzyjaźnionych kucharzy, że coś ciekawego dzieje się aktualnie w Polsce” – mówił Côme de Cherisey podczas spotkania dla prasy w warszawskiej Kafe Zielony Niedźwiedź. O otwarciu polskiego wydania na jesieni 2014 roku przesądziły te opinie, sondowanie rynku oraz zabiegi Justyny Adamczyk, przyszłej redaktorki naczelnej. Specyfika przewodników Gault & Millau wymaga bowiem wyszukania i przeszkolenia grona niezależnych i niezwiązanych zawodowo z gastronomią inspektorów, którzy obok „śledczych” francuskich odwiedzać będą badane restauracje anonimowo i nie ulegną pokusie rozmowy czy zaproszenia ze strony szefa kuchni. Zasady etyki zawodowej krytyków przestrzegane są bardzo rygorystycznie, dlatego też dobiera się ich spośród osób o stałych dochodach pozyskiwanych z innych aktywności.

 

Oprócz tego oczywiście Gault & Millau zatrudnia również „regularnych” pracowników, którzy pracują z szefami kuchni, działają na rzecz integracji młodych talentów ze starymi wygami i sprawdzają, które miejsca warte są wzmianki w przewodniku. W polskiej edycji ma ich być nawet kilkaset. Ważne, że do Gault & Millau trafiają nie tylko kuchnie z półki „fine-diningowej”, jak to ma miejsce w przypadku przewodnika Michelin. Znajdziemy tu ofertę dla znacznie szerszej publiczności, na bardziej rozmaite okoliczności i zróżnicowane kieszenie.

 

Opisy stworzone będą po polsku, być może pojawi się też krótkie podsumowanie po angielsku, by ułatwić restauracjom promocję wśród zagranicznych turystów. „Generalnie jednak wydania narodowe powstają głównie w językach macierzystych poszczególnych krajów” – zaznaczała Justyna Adamczyk.

 

Bardzo cieszy nas perspektywa „obiektywnego” prześwietlenia krajowej sceny gastronomicznej, tym bardziej że Gault & Millau szczyci się talentem do odkrywania perełek na zapadłej prowincji. Dobrze będzie mieć takiego towarzysza w wyprawach po Polsce!

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: