Marco Pierre White gotuje dla Kukbuk-a - KUKBUK

Marco Pierre White gotuje dla Kukbuk-a

Niewielu jest na świecie szefów kuchni, których można nazwać legendą. Z pewnością należy do nich Marco Pierre White, który ognistym spojrzeniem potrafi skarmelizować cukier na creme brulee. Czy to prawda? Redakcja KUKBUK-a miała niedawno przyjemność poznać sławnego kucharza, podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez markę Knorr w eleganckich przestrzeniach Domu Towarowego Jabłkowskich w Warszawie.

fot. Ania Mioduszewska

marco pierre white kukbuk

Jeśli zdarza wam się oglądać programy telewizyjne z szefami kuchni, którzy mieszają kucharzy z błotem, i rzucają pokrywkami po ścianach, to wiedzcie, że prawdopodobnie podpatrzyli to u Marco Pierre White’a. Marco w wieku 16 lat rzucił szkołę i wyjechał do Londynu, gdzie gotował pod okiem najlepszych francuskich szefów kuchni, m.in. braci Roux. W wieku 26 lat otworzył swoją pierwszą restaurację, Harvey’s, i niemal natychmiast otrzymał pierwszą gwiazdkę Michelin. W wieku 33 lat miał ich już trzy i jako najmłodszy tak doceniony szef kuchni, został okrzyknięty geniuszem. Kilka lat później gwiazdki oddał, wypisując się tym samym z gonitwy po nagrody, nie mającej według jego opinii zbyt wiele wspólnego z prawdziwym gotowaniem, a za to rujnującej życie prywatne.

Praca z Marco nie należała podobno do łatwych. Krążą historie, jakoby rozciął nożem kitel kucharza narzekającego na zbyt wysoką temperaturę panującą w kuchni, wyrzucał klientów proszących o przyprawy i życzył sobie 25 funtów za uzupełnienie dania o frytki. Ogniste maniery przekazał swojemu uczniowi, Gordonowi Ramseyowi, którego medialne poczynania komentuje dość pogardliwie.

Do Warszawy Marco Pierre White przyjechał przy okazji promocji bulionetki marki Knorr. Podczas konferencji przyrządził kilka rodzajów sosów i opowiadał o metodach na kruche i miękkie mięso. Mimo że redakcja KUKBUK-a stara się unikać gotowych rozwiązań w kuchni, ciekawie było posłuchać opowieści o smakach, jakich do tej pory spróbował w Warszawie i przyglądać się sprawnym ruchom kucharza. Po zakończonej konferencji wręczyliśmy mu ostatni numer magazynu i daliśmy się przygarnąć do wspólnego zdjęcia. Marco pochwalił sesje zdjęciowe i wyraził ubolewanie, że nie rozumie ani słowa. Mamy niejasne wrażenie, że bardzo przypadłyby mu do gustu na przykład lekko zgryźliwe felietony Agaty Wojdy.

Spotkanie zakończyło się warsztatami z przyrządzania duszonych mięs. Ale co tam zasmażka, gdy tuż obok miesza w garze legenda kuchni, jednocześnie wrzucając nam do sosu gałązki rozmarynu. Mieć na wyciągnięcie ręki genialnego kucharza o wyglądzie i życiorysie gwiazdy rocka – tego się nie zapomina. Tak więc znad talerza schabu duszonego z grzybami w śmietanowo-ziołowym sosie wzdychaliśmy do podobizny Marco na opakowaniu bulionetki i zastanawialiśmy się, jakie danie wyszłoby spod jego rąk, gdyby nie został konformistą.

marco pierre white kukbuk
marco pierre white kukbuk
marco pierre white kukbuk
marco pierre white kukbuk
marco pierre white kukbuk
marco pierre white kukbuk
marco pierre white kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: