Ile kukurydzy mogą zjeść mole książkowe? - KUKBUK

Ile kukurydzy mogą zjeść mole książkowe?

Pochłanianie literatury idzie w parze z podjadaniem. KUKBUK w trakcie Big Book Festival ugotował 50 kg kukurydzy.

Tekst: Tomek Zielke; zdjęcia: Big Book Festival foto Marcin Łobaczewski, Kasia Stadejek

Nie samą lekturą człowiek żyje. Byliśmy o tym bardziej niż przekonani, otwierając podwoje naszej mobilnej kuchni KUKBUK-a w trakcie Big Book Festival. Do pięknego pałacu Szustra w miniony weekend ściągnęło grono żywiących się literaturą. My postanowiliśmy zaspokoić ich apetyt na coś jeszcze – jedzenie i budowanie relacji z innymi.

 

KUKBUK łączy przez dzielenie

Wizytujących zachęcaliśmy do wspólnej zabawy. Polegała ona na dzieleniu się jedzeniem zarówno z bliskimi, przyjaciółmi, jak i z nieznajomymi. Każdy mógł dostać od nas kawałek kukurydzy, pod warunkiem że komuś go podaruje. Kukurydzę można było doprawić wybranymi ziołami, solami smakowymi i masłem.


Akcja, w której głównym bohaterem była skromna kolba kukurydzy, została zainspirowana przejmującą książką „Głód” Martína Caparrósa.


 

Warto pamiętać, że dieta miliardów ludzi bazuje głównie na najprostszych zbożach służących zaspokojeniu elementarnych potrzeb żywieniowych. Chcieliśmy podkreślić rolę tych podstawowych produktów, a także to, że mimo niewygórowanej ceny wciąż dla wielu są niedostępne.

Kukurydziana akcja KUKBUK-a w liczbach

Podsumowaliśmy nakład naszej pracy, policzyliśmy ziarenka kukurydzy i to wszystko przemnożyliśmy przez wasze uśmiechy. Oto co nam wyszło z tego równania.

  • 2 ogromne 30-litrowe garnki postawiliśmy na kuchenkach indukcyjnych o mocy 1800 watów.
  • W ciągu 2 dni ugotowaliśmy 50 kilogramów kukurydzy, czyli około 200 kolb.
  • Nasz stragan odwiedziło około 400 osób, w tym 3 przyznały się do bycia polonistami.
  • Rekord odwiedzin pobiły 2 dziewczyny, które były u nas aż 5 razy.
  • Pytanie „Czy znają państwo reguły naszej zabawy?” padło z naszych ust 226 razy.
  • Przy wyciąganiu kolb z wody doznaliśmy 2 absolutnie niegroźnych oparzeń palca wskazującego.
  • Co najmniej 3 osoby przekroczyły dzienny limit soli po tym, jak ich towarzysze wykazali się zbyt daleko posuniętą szczodrością w przyprawianiu kukurydzy.
  • Spożyto 510 gramów tłuszczów nasyconych w postaci pysznego masła.
  • Opowiedziano 7 suchych żartów.
  • Nawiązano 44 nowe znajomości.

 

Jak przystało na festiwal literacki, w kuchni mobilnej KUKBUK-a nie zabrakło odniesień do literatury: Tomasza Manna cytowano dwukrotnie i na szczęście nikt go nie pomylił z niejakim Tomem Szamanem. Odwiedził nas także autor wspomnianej książki „Głód”, ale stwierdził, że dzielenie się przypomina bardziej kapitalistyczną transakcję, jeśli polega na wymianie usług (ja zrobię tobie, a ty mnie). Tym bardziej cieszyło nas, kiedy podchodzili do nas w parach ludzie i zamiast przyrządzać sobie wzajemnie kukurydzę, bezinteresownie oferowali ją zupełnie nieznajomym osobom. Liczba uśmiechów była nieskończona.

Tekst: Tomek Zielke; zdjęcia: Big Book Festival foto Marcin Łobaczewski, Kasia Stadejek

© KUKBUK 2017

Strony www, marketing internetowy - advertajzing usługi reklamowe w Ełku