Dziady przy stole - KUKBUK

Dziady przy stole

Słodkie czaszki, ziemniaki z masłem i nalewka z aksamitki. Jak świat celebruje zaduszki?
dziady kukbuk

Powszechnie wiadomo, że jedna połowa świata na przełomie października i listopada smuci się, a druga raduje. Te dwa lub trzy dni, w zależności od tego, czy świętujemy wigilię Dnia Wszystkich Świętych, to zgodnie z tradycją czas wspominania zmarłych, któremu towarzyszą różne zwyczaje. Także te związane z jedzeniem. Wszyscy znamy pańską skórkę. Znajdziecie ją przed bramą niemal każdego warszawskiego cmentarza. Skleja zęby, przypomina skrzyżowanie rachatłukum z rozpuszczalną gumą i jest obscenicznie słodka. W 2008 roku została wpisana na listę produktów tradycyjnych. A co w tym czasie zjada świat?

Cukierek albo psikus

W krajach anglosaskich, mniej więcej do połowy XX wieku, utrzymywała się tradycja dawania proszalnym dziadom i biednym dzieciom ciastek wypiekanych specjalnie po to, by uczcić śmierć bliskich. W zamian za nie żebracy mieli ofiarować modlitwę w intencji zmarłych. Zwyczaj ten sięga średniowiecza i prawdopodobnie właśnie w nim należy upatrywać źródeł współczesnej zabawy „cukierek albo psikus”. Do dzisiaj na tę okazję przygotowuje się maślane i słodkie soul cakes, przypominające biszkopty ciastka przyprawiane zielem angielskim, cynamonem, gałką muszkatołową i imbirem, czasami z dodatkiem owoców (na przykład porzeczek).

Irlandzkie jeziorka z masła

W Irlandii drąży się w rzepie, nie dyni, i wstawia do środka świeczkę. Je się barmbrack, rodzaj treściwego słodkiego chleba, wypełnionego bakaliami i pachnącego przyprawami korzennymi, w którym zatopione są wróżby. Moneta, pierścionek czy naparstek, każdy znaleziony w chlebie przedmiot ma swoją symbolikę. Popularny jest także colcannon, danie podawane również na Dzień Świętego Patryka, patrona Irlandii. Są to tłuczone ziemniaki z kapustą lub rzepą, szczypiorem i obowiązkowym jeziorkiem stopionego masła na środku kartoflanej góry przeznaczonym dla duchów i wróżek.

Włoskie migdały i kasztany

Przez cały listopad we włoskich cukierniach można znaleźć tradycyjne słodkości. Każdy region słynie z innych, ale chyba najpopularniejszym przysmakiem są biszkoptowe ciasteczka z migdałami nazywane fave dei morti, które doprawia się skórką cytrynową, cynamonem lub innymi korzennymi przyprawami. Innym popularnym daniem, szczególnie w Toskanii, jest castagnaccio, rodzaj słodkiego lub wytrawnego ciasta z mąki kasztanowej z różnymi dodatkami w zależności od regionu (orzechy, pinole, rodzynki, rozmaryn, skórka cytrynowa, suszone figi, śliwki, migdały i wiele innych).

Meksykańskie słodkie czaszki

Obchody Dnia Zmarłych w Meksyku to okazja do powszechnego i długiego świętowania. Czczenie pamięci przodków i świętych traci tutaj zwyczajowy mroczny charakter i przybiera formę radosnej, kolorowej i głośnej zabawy. Na powitanie duchów w domach stawia się zdobione ołtarzyki, a całe miasta skąpane są w kwiatach. Cmentarze zamieniają się w piknikowe pola, każdy przynosi jedzenie do podziału. Chyba najpopularniejszą potrawą składaną na ołtarzykach jest okrągły drożdżowy bochenek pan de muertos pieczony z masłem, jajkami, cukrem, którego wierzch ozdabia się symbolami czaszek czy kości. Na ołtarzach znajdują się również czaszki z cukru, amarantusa lub czekolady, przybrane kolorowym lukrem, koralikami, piórami. Je się także zupę z mięsnymi pulpetami (albondigas), kukurydziane zawijańce z nadzieniem tamales. Wszystko to popija się czekoladą z chili oraz  nalewką z tequili i aksamitki. Popularny także u nas kwiatek w Meksyku kwitnie na przełomie października i listopada, nazywany jest zatem „kwiatem zmarłych”.

Zmarli na procentach

Radunica, bo tak w języku rosyjskim nazywa się dzień poświęcony pamięci zmarłych, przypada na okres świąt Wielkanocnych i podobnie jak one, jest świętem radosnym. Zresztą etymologię tego słowa należy wiązać właśnie ze słowem „radość”. Na groby, z szacunku dla zmarłych, leje się alkohol, a następnie zostawia różnego rodzaju dary, na przykład ciasta czy malowane jajka. W Gruzji zaś siada się przy grobie przy obowiązkowej lampce wina.

W jeszcze innych częściach świata obyczaje związane z upamiętnianiem zmarłych bywają dużo bardziej ekstremalne. Na Madagaskarze wykopuje się zwłoki i bawi w ich towarzystwie. Odbywa się wielka, taneczna impreza na setki osób. Niezależnie od tego, czy w pierwsze, listopadowe dni będziecie się smucić, czy radować, postawcie na stole coś smacznego – także dla zmarłych.

Tekst: Tomek Zielke

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: