Tajowie jedzą cały czas - KUKBUK

Tajowie jedzą cały czas

W nocy, na ulicy i w tajskich restauracjach – również w Warszawie.

Rozmawiała i fotografowała: Kasia Stadejek

tajska kuchnia kukbuk

Z Krittiką Manoch-Truong, właścicielką i założycielką Suparom Thai Food, jednej z najstarszych tajskich restauracji w Warszawie, rozmawiamy o zmieniającym się podejściu do tajskiej kuchni i o tym, jak osiągnąć długoterminowy sukces w konkurencyjnym biznesie, jakim jest gastronomia.

 

Czy w 1996 roku tajska kuchnia była dla nas bardzo egzotyczna?
Zaczęliśmy od zupy tom kha kai, która moim zdaniem trochę przypomina żurek, i smażonych sajgonek z warzywami, nieróżniących się tak bardzo od waszych krokietów. Polacy od razu polubili delikatne mleko kokosowe, słodkie i łagodne dania, takie jak zielone i czerwone curry z kurczakiem czy smażony ryż, dobrze się sprzedawały – chociaż ciężko było was przyzwyczaić do mocnych smaków sosu rybnego i sojowego. Oswajaliśmy Polaków z naszą kuchnią oraz uczyliśmy, w jaki sposób ją jeść. Pamiętam, że wszystkie składniki wrzucali do miski i mieszali, podczas gdy w Tajlandii robi się dokładnie na odwrót.

 

Czy nasz gust zmienił się od tamtego momentu?
W 1996 roku Polacy nie wiedzieli, jak powinno smakować tajskie jedzenie, a ostrość dań była dla nich momentami szokująca. Od tamtego czasu polubili chili, poza tym więcej podróżują. Zdarzają się klienci, którzy próbowali dań z ulic Bangkoku. Ci są z pewnością bardziej wymagający, mają większą świadomość. Specyficzny smak tajskich potraw nadaje nie tylko chili, lecz także galangal i trawa cytrynowa. Niektórzy nas proszą, by pominąć te dwa składniki przy przygotowaniu potraw. Spełniamy ich życzenia, ale dajemy możliwość spróbowania wersji oryginalnej. Różnica w aromacie jest znaczna, więc z reguły wygrywa tajska, autentyczna potrawa.

 

Na czym polegają główne różnice między kuchnią polską a tajską?
Polskie jedzenie jest delikatne w smaku. Polacy jedzą dużo potraw mącznych, ziemniaków, a mięso najczęściej smaży się sauté. W Tajlandii mięso zawsze jest wcześniej marynowane, dlatego nie wymaga długiej obróbki i jest miękkie. Ludzie często pytają, jak to robimy, że kurczak czy wołowina są tak delikatne i pełne smaku. Inne są także nasze zwyczaje. Tajowie jedzą praktycznie cały czas, nawet późnym wieczorem. Istnieją specjalne targi otwarte tylko nocą, a na ulicach zawsze można coś przekąsić. Jako naród nie mamy problemu z wagą, bo posiłki są lekkie, a porcje niewielkie. Kiedy odwiedzam rodzinę w Tajlandii, tuż po śniadaniu wsiadamy do pełnego przekąsek samochodu i jedziemy na obiad.

 

Czy da się gotować po tajsku bez spiżarki pełnej sosów, past i tajemniczo brzmiących składników? Jak zacząć przygodę z tajską kuchnią?
Mamy proste i szybkie potrawy, które może przygotować każdy i wszędzie. Wystarczy kawałek wieprzowiny, może być karkówka, zamarynowany w odrobinie sosu sojowego, pieprzu i cukru, a potem pocięty w cienkie paski i podsmażony z siekanym czosnkiem. Takie mięso podajemy z ryżem, niekoniecznie tajskim. Doskonale pasują do tego polskie ogórki kiszone – uwielbiam wasze pikle, które bardzo dobrze smakują z tajskim barbecue.

 

Tajska kuchnia znów jest bardzo modna i przechodzi kolejną metamorfozę. Czy reagujecie jakoś na zmieniające się trendy?
Nie, trzymamy się swojego stylu i wymyślonej koncepcji. Nawet gdy próbuję czasem wprowadzić zmiany do menu, stali goście reagują na to nerwowo, chcą powrotu swoich ulubionych dań. Obserwuję, że w Warszawie modny jest ostatnio deser z kleistego ryżu i mango. Ja go nie wprowadzam do karty, bo musiałabym korzystać z owoców z puszki. Importuję świeże mango z Tajlandii, jest znacznie droższe i trzeba je wykorzystać od razu.

 

Czym różni się Suparom od innych tajskich restauracji?
Przede wszystkim wysokiej jakości produktami. Większość z nich sprowadzamy z Tajlandii, nie korzystamy z gotowych past i puszkowanych owoców. W kuchni pracują tylko tajscy kucharze, bo uważam, że tylko ludzie, którzy wychowali się w tej kulturze, potrafią przygotować naprawdę autentyczne tajskie jedzenie. Nasze receptury są sprawdzone przez moją mamę, która prowadzi restaurację w Tajlandii. Przychodzą do nas wysoko postawieni urzędnicy, pracownicy ambasady i tajskie wycieczki, czasami zamawiają dania z konkretnego regionu Tajlandii. Wszyscy bardzo doceniają fakt, że jedzenie smakuje tu jak w domu.

 

Restauracja Suparom Thai Food posiada certyfikat Thai Select, przyznawany przez Ministerstwo Handlu Królestwa Tajlandii lokalom, które serwują autentyczne tajskie jedzenie wysokiej jakości oraz zachowują typowo tajską atmosferę i gościnność. Tu znajdziecie więcej informacji o potrawach, które możecie skosztować w restauracji Krittiki Manoch-Truong.

© KUKBUK 2017