Jak w Saint Tropez, czyli kulisy naszej sesji okładkowej - KUKBUK

Jak w Saint Tropez, czyli kulisy naszej sesji okładkowej

Nasza letnia malarska okładka powstawała w zabawnych okolicznościach. Poszukiwaliśmy basenu, najlepiej odkrytego, który dałby nam możliwość usadzenia modelki na brzegu. Okazało się jednak, że to wcale nie takie proste.
kukbuk sesja okladka kulisy

Przede wszystkim okładkowy kadr zakładał, że modelka zasiądzie na brzegu basenu, a na pierwszym planie wyląduje smakowita paella. Większym problemem niż to, że większość basenów trudno byłoby zamknąć dla małej, bądź co bądź, sesji zdjęciowej, okazał się drobiazg tak prozaiczny jak… kratka wylotu wody. Większość dużych basenów, nawet najpiękniejszych i najbardziej dizajnersko urządzonych, na brzegu ma taki właśnie odpływ wody, który nie jest ani ładny, ani fotogeniczny. Ten szczegół zdyskwalifikował masę basenów, od prywatnych, umieszczonych na dachach apartamentowców w strzeżonych osiedlach, przez zamknięte w prywatnych podwarszawskich rezydencjach, po duże ośrodki sportowe, gdzie trzeba by zmieścić się w czasie pomiędzy nauką pływania a aqua-aerobikiem. Okładkowe danie musiałoby też powstawać na przenośnym palniku gdzieś na zapleczu… Rwaliśmy już włosy z głowy, gdy objawiło nam się rozwiązanie idealne: hotel Narvil nad Narwią z jego zadaszonym wprawdzie, ale przeszklonym na całej długości ściany basenem, brodzikiem i jacuzzi.

 

Ponieważ Narvil funkcjonuje jako spa, mieliśmy duży komfort pracy i możliwość zajęcia basenowego brzegu na kilka godzin. To tam usadziliśmy modelkę na skraju wyłożonego kafelkami, ozdobionego urodziwą (!) kratką basenu. Obdarzona porcelanową cerą Magda została w trymiga „opalona”, by nadać jej letni wygląd. Ale jak do tego doszło, to już sekret naszej utalentowanej makijażystki Kasi Machalskiej! Turkusowe wody basenu przywodziły nam na myśl śródziemnomorskie tonie, a retro-stylizacja autorstwa Gosi Białobrzyckiej – Saint Tropez w złotych czasach socjety. Stąd też staromodny czepek na jej głowie, w którym każdy wygląda twarzowo – zapewniamy, przymierzyły go chyba wszystkie KUKBUK-owe redaktorki! Sprawdzajcie nasz profil na Facebooku, będzie do rozlosowania wśród czytelniczek!

 

Paella natomiast jest dziełem sprawnych rąk Witka Iwańskiego – szefa kuchni restauracji Aruana, perły w koronie Narvilowego imperium przyjemności i relaksu. Paellę można było zjeść, ale dopiero po zdjęciach – w ich trakcie ekipa raczyła się niezgorszym risotto z łąkowymi ziołami i zielonym groszkiem. Potrawy autorstwa Witka Iwańskiego zapewne zagoszczą jeszcze nie raz w KUKBUK-u, a Wam życzymy pięknych, turkusowo-morskich wakacji!

kukbuk sesja okladka kulisy
kukbuk okladka sesja kulisy
kukbuk okladka sesja kulisy
kukbuk sesja okladka kulisy
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: