Malika - KUKBUK

Malika

Zobaczcie, czego w starciu o tytuł "Top Chefa" nauczyła się trójmiejska szefowa kuchni Malika Juchnowicz. Bliskowschodnie smaki w tym wydaniu to miła odmiana od klasycznych włoskich trattorii i amerykańskich burgerowni, które królują w polskich miastach.
danie

rzechadzałyśmy się niespiesznie ulicą Świętojańską w Gdyni, gdy oczom naszym ukazał się plakat przestawiający znaną wszystkim jedzokom (to słówko z gwary śląskiej świetnie oddaje znaczenie amerykańskiego terminu „foodies” i zamierzam je konsekwentnie promować) twarz w chuście: Ewę Malikę Szyc-Juchnowicz. – O! – zakrzyknęłam. – Zupełnie wyleciało mi z głowy, że Malika gotuje w Gdyni!

Zachęcone tym skojarzeniem, postanowiłyśmy wpaść na przeszpiegi. Już dawno umyśliłam sobie bowiem, że będę sprawdzać, jak radzą sobie absolwenci „Top Chefa”, by śledzić ich rozwój. Na wejściu natknęłyśmy się na znanego dziennikarza, który mrugnął do nas okiem i dał do zrozumienia, że jedzenie jest w porządku. Faktycznie takie było – choć z racji ustawicznego obżarstwa nie miałyśmy okazji skosztować dań głównych. Spróbowałyśmy za to pesto pietruszkowego na czekadełko i zestawu past (16 zł) – humus, baba ganoush, harrisa, słodkie bataty – z pitą na przystawkę. Przyjemne kolendrowe nuty w humusie i słodycz batatów dobrze zrównoważyły ostrą paprykę w harrisie.
Na drugie „danie” zmieściłyśmy już tylko po ciepłej przystawce: marynowanym i grillowanym bakłażanie z winegretem daktylowym i owczym serem (24 zł), który przyjemnie rozpadał się w ustach i bstilli z krewetkami (29 zł) – zapiekance ze sporych rozmiarów ogonkami krewetek w środku, którą w Maroku ponoć serwuje się na wesela. Było to dania łagodne i przyjemnie sycące, łączące na sposób raczej francuski ciasto z farszem rybnym, doprawione za to po arabsku. Bakłażan, w odróżnieniu np. od dań z kuchni gruzińskiej, miał pełny i wyraźny smak, ale nie tonął w tłuszczu, jak to się zdarza w wersji bałkańskiej. W ogóle najciekawsze w kuchni Maliki jest zainteresowanie smakami z tamtych regionów, które, wbrew ciekawości polskich turystów podróżujących do krajów Magrhebu, nieczęsto bywają przenoszone na nadwiślański grunt. Za to – i za wielką przyjacielskość, jaka emanuje od szefowej kuchni w stosunku do wszystkich gości – należy jej się największy szacunek.

 

Widać, że Malika dba o stałych i nowych klientów, troszczy się o produkty – część z nich możecie kupić w sklepiku w restauracji, śledzi scenę gastronomiczną w Trójmieście. Słowem – trzyma rękę na pulsie. Organizuje warsztaty, marzy o rozbudowaniu restauracji i codziennie jest w restauracji, gotując i nadzorując swoją ekipę. To ważne, to widać. A nad wywieszeniem plakatu, który zobaczyłyśmy przed wejściem, długo się zastanawiała. Zawisł dopiero przed Open’erem.

 

T

Malika
Świętojańska 69b
Gdynia

© KUKBUK 2017

Strony www, marketing internetowy - advertajzing usługi reklamowe w Ełku