Czarne doniczki poszukiwane - KUKBUK

Czarne doniczki poszukiwane

Katowicki Geszeft zawitał w weekend do stolicy. Dlaczego warszawiacy kupują koszulki z napisem KATO?
kukbuk kato katowice dizajn

Pierwszy raz do Katowic pojechałam, gdy to miasto ogrodów (tak się wówczas reklamowało) starało się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Zdobyłam nowych przyjaciół i odtąd obserwowałam niesamowity kulturalny i kreatywny rozwój tego miejsca.

 

Przez te kilka lat wydarzyła się tam podobna historia jak w Szczecinie, zapłodnionym gmachem nowej filharmonii. Tyle że Szczecin ma swój naturalny urok – piękną przyrodę, wodę, błonia i zabytkową architekturę. Katowice miały znacznie trudniej.

Klimatu miasta górniczego już nie poczułam. To był czas, gdy szyby kopalni zamieniały się w muzea i centra handlowe.

 

Oglądałam Śląsk oczyma przyjaciół. Dla mnie był kosmicznym Spodkiem, Tauzenem, Superjednostką, żyrafą i planetarium w Parku Śląskim, różą na ścianie Nikiszowca, architekturą Buszki i Franty, i Przemo Łukasika, Doliną Trzech Stawów rozbrzmiewającą muzyką OFF-Festivalu, barem KATO i sklepem ze śląskim dizajnem Geszeft. Był czernią i surowym betonem. Industrialem, w który wdziera się zieleń, jak na dach Międzynarodowego Centrum Kongresowego JEMS-ów. Nawet murale, powstające w ramach streetartowego festiwalu, były bardziej surowe i powściągliwe niż u nas.

kukbuk kato katowice dizajn
kukbuk kato katowice dizajn
kukbuk kato katowice dizajn

Myślałam o tym wszystkim, oglądając w tę sobotę stoiska w sekcji „Design it. In Silesia!” na targach Wzory w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy. Bo to wszystko jest w tych produktach młodych śląskich projektantów. W mojej ulubionej biżuterii z węgla (Brokat), kosmetykach Sadza Soap, ubraniach Małgorzaty Salamon czy marki Synthetic, męskich dodatkach Poszetki i gadżetach KATO.

kukbuk kato katowice dizajn
kukbuk kato katowice dizajn
kukbuk kato katowice dizajn
Geszeft otworzyli na osiedlu Koszutka trzy lata temu Michał Kubieniec i Dominik Tokarski, twórcy baru KATO. Wnętrze zaprojektowała Joanna Kubieniec. Chwyciło od razu, jak Pan Tu Nie Stał w Łodzi.

 

Sklep z lokalnymi produktami, alternatywne centrum promocji regionu i kawiarnia w jednym. Oryginalne rzeczy, dobrej jakości wykonanie. I kolejny powód, żeby odwiedzić Katowice. Warszawa jeździ tam na festiwale OFF i Nowa Muzyka, wystawy bytomskiej Kroniki, koncerty NOSPR. Przyjaźnie się utrwalają. Dlatego nie jest rzadkością na warszawskiej ulicy widok przechodnia z torbą z napisem KATO. Nawet doniczek na balkon szukamy teraz już tylko czarnych.

– Agnieszka Kowalska

Dziennikarka, przez 15 lat związana z „Gazetą Wyborczą”. Prowadzi sklepik z dizajnem retro LovKov (Patyna.pl) i pisze książkę dla dzieci o swoim psie.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: