Praga dla sentymentalnych - KUKBUK

Praga dla sentymentalnych

Po prawej stronie Wisły robimy Berlin – nasz ulubiony, a może tylko wyobrażony.
Praga dla sentymentalnych kukbuk

Berlińczycy są sentymentalni, tęsknią za swoimi dobrymi czasami. Dla niektórych są to lata 70., dla innych 90. Ja to rozumiem, sama tęsknię do mojego ukochanego Berlina. Może go już wcale nie ma, a może tak naprawdę nigdy nie było? – zastanawiam się, oglądając zdjęcia wrzucane do sieci przez mieszkających tam znajomych. Tak szybko się zmienia. W dodatku dawno tam nie byłam, ze trzy lata, może więc tworzę w głowie fikcyjne obrazy. Multikulti, skłoty, kawa za 1 euro, lokalne pchle targi, kameralne koncerty – słowem, przykryty graffiti offowy syfek, do tego tęsknię. Taki Berlin bym robiła w Warszawie. Chociaż wiem, że macie już powyżej uszu tych porównań.

 

Ile to razy Berlinem miała być nasza Praga – Mitte, Kreuzbergiem, Neukölln. Kiedyś pokusiliśmy się nawet z Mikiem Urbaniakiem o duży materiał na ten temat w magazynie „WAW”. Pytaliśmy ludzi, co się stało, że ten artystyczny Berlin w naszym ulubionym wydaniu nigdy się tu nie wydarzył. Dzielnica nie umiała zatrzymać młodych mieszkańców, artystów, nie stworzyła im warunków do rozwoju. Nie skorzystała z tego seksapilu. Rozkopana pod budowę metra Targowa i pożar kamienicy artystycznej przy Inżynierskiej 3 dokończyły dzieła.

 

Teraz zaczyna się niezwykle trudny proces rewitalizacji. Dobrze, że realizuje go miasto, a nie dzielnica, bo to ogromna operacja. Lokalne rządy PiS-u nie sprzyjają też rozwojowi ambitnej, alternatywnej kultury. Liczę, że namieszają tu ludzie z zewnątrz, spoza lokalnego układu politycznego: nowa, świetnie zapowiadająca się dyrektorka Domu Kultury Praga Katarzyna Świerzewska (import z Dolnego Śląska), Paweł Łysak – dyrektor Teatru Powszechnego (to Praga-Południe, ale blisko), ekipa Komuny Warszawa, Muzeum Warszawskiej Pragi, Nieporęckiej, my z naszym bazarkiem ZOO Market, miejski koordynator do spraw rewitalizacji Jacek Grunt-Mejer. Zresztą już mieszamy – modelowymi konsultacjami w sprawie przyszłości pałacyku Konopackiego, nowoczesną wystawą w Muzeum Warszawskiej Pragi, „teatrem, który się wtrąca”, nową formułą Otwartej Ząbkowskiej.

Praga dla sentymentalnych kukbuk
Praga dla sentymentalnych kukbuk
Praga dla sentymentalnych kukbuk
Praga dla sentymentalnych
Praga dla sentymentalnych kukbuk
I wreszcie po raz pierwszy czuję ten wiatr od Berlina – w Ogrodzie Powszechnym, współtworzonym zresztą przez berlińczyków z Prinzessinengarten, w Cafe Melon czy na podwórku 11 Listopada 22, gdzie z właścicielem Hydrozagadki i Chmur Witkiem Grzybowskim snujemy plany ZOO Marketu.

 

Nie denerwujcie się więc, że używamy tego porównania w kontekście naszego bazarku. Bo w głowach mamy, w tym naszym Berlinie zapamiętanym, takie lokalne pchle targi, na których w weekendy spotykają się przyjaciele i sąsiedzi, gdzie są dzieci, psy, rowery, taniutkie graty do kupienia, kawa i śniadania w kafejkach dookoła, muzyka grana na żywo. Jakoś tak to chyba było, przyznacie sami.

 

– Agnieszka Kowalska

Dziennikarka, przez 15 lat związana z „Gazetą Wyborczą”. Prowadzi sklepik z dizajnem retro  LovKov (Patyna.pl) i pisze książkę dla dzieci o swoim psie.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: