Jak powstała pierwsza okładka Kukbuka? - KUKBUK

Jak powstała pierwsza okładka Kukbuka?

Wspominamy „Gęsią skórkę”, pierwszy numer i złotą, apetyczną gęś.
kukbuk pierwsza okladka

To był sierpień 2012 roku. Matki założycielki oraz akuszerki KUKBUK-a spotkały się przy wspólnym stole, by ustalić ostatnie szczegóły narodzin magazynu, który – jak się później okazało – miał sporo namieszać na rynku wydawniczym. Dyskutowały nad ostatecznym kształtem i nad kulturalno-kulinarnym, unikalnym profilem tytułu. Naradom towarzyszył dreszcz ekscytacji. Czy tylko im brakowało magazynu traktującego jedzenie w szerszym, społecznym i kulturalnym kontekście? Czy znajdą się odbiorcy i entuzjaści KUKBUK-a? Dziś już wiemy, że pojawiająca się co dwa miesiące dwustustronicowa publikacja ma grono wiernych i lojalnych czytelników – i że tych wciąż przybywa. Niemniej cały czas z gęsią skórką wspominamy ten emocjonujący początek, któremu towarzyszyło wiele pytań i niepewności.

 

Jednym z bardziej ekscytujących momentów była praca nad pierwszą okładką. Tytuł numeru, „Gęsia skórka”, symbolizował tremę debiutantów, a piękna, złocista gęś na okładce podkreślała podniosłość chwili. Po zaplanowaniu kadru i licznych spotkaniach na linii fotograf – dyrektorka artystyczna – producentka sesji – stylista – redaktorki postanowiono, że akcent padnie na danie, które podtrzymywać będzie Basia Starecka, wicenaczelna. Stylizacją zajęła się Ola Buczkowska-Przeździk. Na planie zdjęciowym pojawiła się wtedy niemal cała podekscytowana redakcja z redaktorką naczelną Agatą Michalak na czele!

kukbuk pierwsza okladka
kukbuk pierwsza okladka
kukbuk pierwsza okladka

Modelkę ubrano w ekscentryczną sukienkę ślubną Darii Pawlewskiej, wydawczyni i pomysłodawczyni tytułu. Kreacja ta, mimo ciekawych, wymyślnych wstawek i aplikacji, nie przeszła pomyślnie akceptacji już po sesji. Powstała próbna okładka, która pomogła nam dopracować pomysł w szczegółach. Co tu dużo mówić, szukaliśmy najlepszego tła dla dorodnej gęsi, którą parę godzin piekł i której doglądał Piotr Bruś Klepacki. Sesję więc trzeba było powtórzyć.

kukbuk pierwsza okladka

Drugie podejście odbyło się również w ogrodzie. Tym razem nie naszej wydawczyni Darii Pawlewskiej, ale kucharza, Pawła Paszka-Pietrucha. Wciąż było ciepło, w palce wplątywało się babie lato. Małgorzata Białobrzycka, stylistka, pojawiła się z naręczem kreacji. Najbardziej efektowna okazała się granatowa suknia marki COS, eksponująca talię modelki – i to ona finalnie opięła kibić Basi Stareckiej, a zatem pojawiła się na okładce. Jeszcze lepiej wypadła gęś, tłusta i dorodna. Wielka w tym zasługa naszej dyrektor artystycznej Oliwii Gede-Niewiadomskiej, nieustraszonej producentki Moniki Błęckiej oraz szefowej studia graficznego Diany Borowskiej, które kontrolowały i akceptowały na bieżąco każdy detal kadru, wreszcie Łukasza Smudzińskiego, fotografa. Kiedy wreszcie zobaczyliśmy efekty parogodzinnych przymiarek, zmian kreacji i dekoracji dania na makiecie okładki – wszyscy mieliśmy gęsią skórkę. Co było dalej, chyba już wiecie – długa, niekończąca się uczta, na którą zapraszamy was z każdym kolejnym numerem KUKBUK-a!

kukbuk pierwsza okladka
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: