Pomidorowo-paprykowy sok z selerem naciowym, sardelką i oliwką - KUKBUK

Pomidorowo-paprykowy sok z selerem naciowym, sardelką i oliwką

Wyczytałam w gazecie, że zostało zebrane pierwsze 18 kg polskich pomidorów. Dystrybutorzy podchwycili niusa i parę palet z Hiszpanii również podpisali jako polskie.
kukbuk sok warzywny

Historia jest jak z pasztetem z zająca, w którym mięsa zajęczego było tylko 50 % (resztę składu stanowiło mięso końskie). W zeszłą środę świadomie kupiłam pomidory z Sycylii. Pojechałam na targ po sól z Ciechocinka, która nie dotarła z racji brzydkiej pogody, a wróciłam z pomidorami z Sycylii, które dojechały (wiadomo, tam to jest pogoda). Aczkolwiek miały być pomarańcze, a były pomidory (kolejna afera?). Zjadłam jednego malutkiego pomidorka cherry i przypomniałam sobie, jak było pięknie nim spadł śnieg.

Zimą zawsze przestawiam się na pomidory z kartonu.

Oznacza to też, że przygotowuję się do sierpniowego bikini.

Od dziecka miałam ogromną słabość do soku pomidorowego z puszki z wymalowanym owocem (tak, to jest owoc). Lubiłam też ten radziecki – w wielkich 3 litrowych słojach. Zmagałam się też z uczuleniem z nadmiaru potasu. Zdarzał się również sok domowy z niepotrzebnymi pestkami.

Tegoroczne odkrycie to sok z „Wiatrowego Sadu” od rodziny o pięknym nazwisku Wiatr z trudnego do zapamiętania miejsca („Park Krajobrazowy Wzniesienia Łódzkie w dolinie rzeki Mrogi w gminie Dmosin”). Wyciskają głównie jabłka, ale potrafią równie dobrze cisnąć pomidory. Sok bez sztucznych dodatków i płynny niczym rzeka soku pomidorowego po walkach Tomatiny na uliczkach Buñol. Przypomina mi to, co w sałatce pomidorowej najlepsze… sos w którym można zanurzyć kromkę chleba. To nie jedyni producenci, bo próbuję też soku opartego na takiej samej naturalności z innego źródła – od Państwa Rembowskich. Oto nowe oblicze zimowego pomidora. Spróbujcie!

A że plusowo od dziś za oknem, to karton z sokiem można już wziąć do torebki i ostry drink zaserwować sobie wieczorem z sałatką na kolację. Do listy przygód z pomidorem dokładam odejmującą apetyt historię o „Krwawej Mary”, która wychodzi z lustra i wydłubuje oczy lub wciąga za zwierciadło. Trzeba tylko jej imię kilkanaście razy wypowiedzieć i być przygotowanym na wszystko. Straszą się tym nastolatki na świecie, a barmani dekorują „Bloody Mary” gałązką selera i kroplami tabasco. Przed lustrem nie jestem odważna, w kuchni – już bardziej. Wygrzebuję zatem dodatki barmańskie na talerz, doprawiam gęsty sok po mojemu i zawieszam nad lustrem zeszłoroczne bikini.

P.S. Horrory oglądam wyłącznie o 13-stej i nigdy nic przy nich nie jem.

 

sok warzywny kukbuk

Pomidorowo-paprykowy sok z selerem, sardelką i oliwką

4 porcje i
sok warzywny kukbuk

Sok pomidorowy z pastą paprykową miksujemy blenderem. Doprawiamy suszonym selerem, sokiem z cytryny i gałką muszkatołową. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do lodówki. Selera obieramy z twardych włókien i (najlepiej obieraczką do ziemniaków) kroimy całego na cienkie, długie paski. Wkładamy do miski, dodajemy miód i odrobinę wędzonej soli. Cytrynę obieramy ze skórki i wycinamy malutkie segmenty. Z pozostałości po cytrynie wyciskamy sok do selera. Skórkę drobno siekamy i również dodajemy. Selera mieszamy z oliwkami i filecikami ryby (delikatnie!) Dodajemy posiekane listki selera, kilka listków sałaty (młoda botwinka, malutki szpinak) i podajemy na talerzykach posypane solą wędzoną i płatkami suszonego selera (niekoniecznie). Kieliszek do soku smarujemy sokiem z limonki i oprószamy papryką, cynamonem i zmielonym, suszonym selerem. Wlewamy sok i zajadamy sałatkę.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: