Miód z dachu - KUKBUK

Miód z dachu

Idea miejskiego pszczelarstwa szturmem zdobywa dachy Warszawy. Nieważne, czy nazwiemy ją nową ekologiczną modą, czy uzasadnionymi działaniami na rzecz ochrony przyrody – warto przyłączyć się do tej inicjatywy. Dlaczego?
miod pasieka kukbuk

Brak pszczół oznacza brak jedzenia – niełatwo zastąpić pszczoły pracą ludzkich rąk. Według ostatnich obliczeń na miejsce jednej robotnicy potrzeba tysiąca osób. W sytuacji ciągłego zagrożenia populacji tych pracowitych owadów pomysł wprowadzenia uli do miast wydaje się zacną próbą ratowania pszczół. Wciąż jednak budzi kontrowersje.

Mimo że podobne pasieki znajdziemy na dachach Londynu, Sztokholmu i Nowego Jorku, a stołujące się w parkach i ogrodach pszczoły nie są agresywne, pojawiają się wątpliwości dotyczące niektórych aspektów miejskiej hodowli. By się przekonać, jak wygląda taka podniebna pasieka oraz czy ze spotkania z pszczołami można wyjść bez szwanku, odwiedziliśmy Regent Warsaw Hotel, słynący z miodowych poczynań pięciogwiazdkowy hotel w bezpośrednim sąsiedztwie Łazienek Królewskich.

Pomysł na osiedlenie pszczół na dachu pojawił się w 2011 roku, zainstalowano wtedy dwa pierwsze ule. Opiekun hotelowej pasieki, pan Marek Barzyk, pierwsze ule wspomina jako eksperyment. Nie było pewności, czy pszczoły zaaklimatyzują się na dachu, czy dostatecznie szybko znajdą pożytek. Żartuje, że te zwierzęta nie zwlekają z decyzjami – gdy nie sprzyjają im warunki zapewnione przez człowieka, po prostu opuszczają ul i szukają innego miejsca do życia. Jednak lokalizacja pasieki spodobała się owadom i obecnie żyje ich tam około 350 tysięcy. W ciągu miesiąca potrafią wyprodukować nawet 350 kilogramów miodu. Słoiczków z „Łazienki Gold” nie znajdziemy jednak w sprzedaży. Miód w całości jest przeznaczany na potrzeby hotelu.

Jakie są pszczoły z hotelu Regent? Jak mówi pan Marek – łagodne. Dowiadujemy się, że nigdy nie stanowiły zagrożenia dla hotelowych gości, nie pojawiały się w lobby ani w restauracji. Skąd więc zakorzeniony lęk przed nimi? Zachowania, które przypisujemy pszczołom, często nie mają nic wspólnego z ich naturą, mylimy je bowiem z osami. To one interesują się tym, co mamy na talerzach, i odpowiadają za większość jadowitych ukąszeń. Pszczoła, gdy raz użądli – umiera. Broni ula tylko w okolicy kilku metrów; krążący po parku owad zajmuje się więc zbieraniem pyłku, a nie odpoczywającymi na trawie ludźmi.

Nasuwa się jeszcze jedno, może najważniejsze pytanie. Jaki miód produkują pszczoły żyjące w mieście? Na ten temat krąży wiele opinii, łącznie z przekonaniem, że miejski miód zawiera pół tablicy Mendelejewa. O dziwo, jest wręcz przeciwnie. Miód z hotelu jest poddawany regularnym badaniom, które jednoznacznie wykazują, że to czysty i bezpieczny, pełnowartościowy produkt. Pszczoły doskonale radzą sobie z miejskimi zanieczyszczeniami – filtrują wszystko, co nie powinno dostać się do miodu. To silne zwierzęta, a zanieczyszczenia charakterystyczne dla miast są dla nich nawet mniej szkodliwe niż masowe opryski stosowane na terenach rolniczych.

Wystarczy, że rozmieścimy ule rozsądnie, w miejscach zapewniających bezpieczeństwo zarówno ludziom, jak i pszczołom. Warszawska hodowla pszczół mogłaby się udać, doskonałym przykładem jest przecież hotel Regent. Dziękujemy za inspirujące spotkanie w pasiece i dalej kibicujemy rozwojowi miejskiego pszczelarstwa. Na nasz KUKBUK-owy ogródek już zagląda coraz więcej zapylaczy!

miod pasieka kukbuk
miod pasieka kukbuk
miod pasieka kukbuk
miod pasieka kukbuk
miod pasieka kukbuk
miod pasieka kukbuk
miod pasieka kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: