Łyk kawy za wolność - KUKBUK

Łyk kawy za wolność

Decyzje, które podejmujemy w trakcie zakupów, mogą przyczynić się do budowania sprawiedliwości społecznej i ekonomicznej.

Tekst: Iza Karpiszuk; zdjęcie: unsplash

kawa kukbuk

W wielu miejscach spotykamy produkty z certyfikatem Fair Trade. Rodzi on wiele pytań i kontrowersji; przykładowo kupowanie kawy opatrzonej symbolem Fair Trade w sklepach sieciowych i franczyzowych, w których wykorzystuje się pracowników, mija się z celem. Alternatywą są produkty zapatystów, Indian ze stanu Chiapas, którzy wzięli sprawę w swoje ręce. Dostarczają nam przepyszną i dobrej jakości ekologiczną kawę, za którą buzuje rewolucja społeczna.

 

Zakupem zapatystowskiej kawy wspieramy spółdzielnie rolnicze w stanie Chiapas w Meksyku, na terenach uwolnionych od wpływu państwa, kontrolowanych przez EZLN (Zapatystowską Armię Wyzwolenia Narodowego). Emiliano Zapata, do którego nazwiska nawiązują, był bohaterem rewolucji w latach 1910-1917 – walczył o prawa chłopów do ziemi. EZLN zorganizowała powstanie w 1994 roku, po tym jak Meksyk podpisał krzywdzący traktat o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Zapatyści wywalczyli autonomię kilkudziesięciu gmin w Chiapas, gdzie zajmują się edukacją, otwierają niezależne sklepy oraz szpitale. Organizują się w kolektywy, w których panują zasady demokracji bezpośredniej, walczą z bojówkami wielkich latyfundystów oraz spotykają się z represjami ze strony państwa.

 

Prawie rok temu w Warszawie, w gronie trzech osób działających w stołecznym środowisku wolnościowym, powstała inicjatywa Fuegro, która zajmuje się dystrybucją kawy od zapatystów.

 

– Nasze oczekiwania oraz cele są niemal takie same i wspaniale się dopełniają. Radykalna zmiana jest możliwa – to niejako nasze motto. W Fuegro chcemy przede wszystkim pokazać, że nie każda aktywność musi nosić znamiona prywatnego, materialnego zysku. W działaniach kolektywu kierujemy się zasadą konsensusu, a cały zysk już niebawem będziemy dystrybuować pośród grup i osób podejmujących radykalne, oddolne działania. Tak więc nie zarabiamy jako osoby, ale czerpiemy zysk finansowy jako grupa i dystrybuujemy go następnie pośród inne grupy, niemogące liczyć na dotacje czy granty ze względu na profil i charakter działań. Kawa od nas nie podlega dalszemu obrotowi i nie stanowi zysku dla innych – mówi Marek z Fuegro.

 

Fuegro proponuje atrakcyjne ceny, jednocześnie omijając państwowe mechanizmy kontroli oraz dokładając swoją cegiełkę do budowy nowych relacji społecznych. Zaopatruje organizacje społeczne, jak FISE, IGO, ClientEarth, oraz między innymi spółdzielców z Warszawskiej Kooperatywy Spożywczej i Lokal Vegan Bistro. Kawę sprzedaje również kilku inicjatywom spoza Warszawy i osobom prywatnym. Dokładnie informuje o tym, skąd pochodzi kawa oraz jak dystrybuowany jest dochód z jej sprzedaży. Ceny oraz rodzaje kaw znajdziecie na stronie Fuegro.

© KUKBUK 2017