Kulisy pierniczenia - KUKBUK

Kulisy pierniczenia

Siedem godzin jazdy na Dolny Śląsk – nawet podstawionym do testów BMW serii 3 – to jednak długo. Gdyby nie to, że na miejscu na reprezentację KUKBUK-a czekało urocze przyjęcie w pensjonacie Sokolik, uwzględniające domowy krupnik i herbatę – byłybyśmy wykończone. Trasę tę pokonałyśmy ze względu na niesamowitą piernikową manufakturę Marcina Goetza, o którym przeczytacie w listopadowo-grudniowym numerze KUKBUK-a.
pierniki kukbuk
pierniki kukbuk
pierniki kukbuk
pierniki kukbuk
pierniki kukbuk

Sama sesja przebiegała w uroczych okolicznościach – pod czujnym okiem kocura, w asyście dwóch pracownic pana Marcina, które wpuściły redaktorsko-fotograficzne duo na swoje stanowiska zdobnicze, czego marne efekty możecie podziwiać na zdjęciach powyżej. Nawet pogoda uśmiechnęła się do nas, zdejmując w końcu zasłonę mgieł z pagórków okalających przerobioną na warsztat piekarniczy stodołę. I tylko sąsiedzi byli niepocieszeni, nie mogąc zajrzeć do środka i skonstatować, co to za dziwne rzeczy wyrabiają się w Piernikowej Chatce Marcina Goetza…

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: