Kulinarne grzeszki 4 - KUKBUK

Kulinarne grzeszki 4

Niektórzy z nas grzeszą i z cukrem, i z kakao. Daria Pawlewska, nasza wydawczyni, nie mogła się zdecydować, co bardziej ma na sumieniu, dlatego do pracy przyszła dziś z torbą wafelków, cukierków i pierniczków.
kulinarne grzeszki kukbuk

1. Co jest Twoim grzeszkiem kulinarnym?

Wielbię dekadenckie, idealnie kruche wafelki „Teatralne”, marcepan i śliwki w czekoladzie oraz pierniczki „Katarzynki”. Wszelkie formy słodkie, które delikatnie chrupią w ustach, miękko rozpuszczają się pod językiem lub kryją owoc ukryty pod wytrawną warstwy czekolady. Im większa zawartość kakao tym lepiej. 

 

2. Kiedy to się zaczęło?

Kiedy miałam dwa lata moja ukochana babcia Bronisława pozwalała mi maczać oblane czekoladą pierniki w kształcie serca w swojej czarnej jak smoła kawie. Z lubością zlizywałam czekoladę roztopioną w kawie i zajadałam rozmiękczony piernikowy miąższ. To był ten moment! Cukrowa inicjacja wtedy rozpoczęta trwa do dziś, a ja cały czas nie mogę uwierzyć, że cukier jest zły. Nie jestem w stanie zamienić go na ksylitol, stewię czy inne bardziej zdrowe substytuty. 

 

3. Jak często grzeszysz?

Codziennie kilka razy dziennie. Za każdym razem obiecuję sobie, że to już ten ostatni raz. A potem spontanicznie znikam między sklepowymi półkami z błyskiem w oku i zajadając jeszcze na ulicy zakupiony towar, racjonalizuję sobie, że zasłużyłam na nagrodę. To patologia, którą z premedytacją radośnie uprawiam.  

 

Staramy się walczyć z naszymi słabościami. Mimo to kolejna sesja #kulinarnegrzeszki wywołała poruszenie w redakcji. Do pokoju redaktorek co rusz wpadał jakiś podjadek, w rezultacie zawartość torby Darii zniknęła w oka mgnieniu. Wy też zapewne macie zgubne kulinarne nałogi, czekamy na wasze wyznania!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: