Kukbuk w jury konkursu Finlandii - KUKBUK

Kukbuk w jury konkursu Finlandii

W warszawskiej Soho Factory dwudziestu najzdolniejszych barmanów z całej Polski walczyło o miano najlepszego miksologa. Spotkanie odbyło się w zamkniętym, branżowym gronie, a dziennikarzy wpuszczono niewielu. Dlatego poczułam się miło wyróżniona zaproszeniem na wydarzenie, i to jeszcze w charakterze jurora!
finlandia kukbuk drink

W warszawskiej Soho Factory dwudziestu najzdolniejszych barmanów z całej Polski walczyło o miano najlepszego miksologa. Spotkanie odbyło się w zamkniętym, branżowym gronie, a dziennikarzy wpuszczono niewielu. Dlatego poczułam się miło wyróżniona zaproszeniem na wydarzenie, i to jeszcze w charakterze jurora!

 

Nie tylko dziennikarzy było mało. Kobiet też. Wpłynęłam na zmaskulinizowanego przestwór oceanu. Zamknęłam za sobą drzwi, stuknęłam obcasem, zafurkotałam suknią i fala skonsternowanych męskich spojrzeń oblała moją nieoczekiwaną obecność. Wzrokiem więc zaczęłam szukać ratunku, który objawił się w osobie Patrycji Pietrzak odpowiedzialnej za promocję Finlandia Vodka Cup. We dwie wkroczyłyśmy śmiało na męskie terytorium, a zaburzona na moment spowita procentami energia wróciła na swoje miejsce, czyli za bary. Stojący za nimi zawodnicy – wyłonieni w krajowych eliminacjach oraz półfinałach w Bydgoszczy i Łodzi – mieli za zadanie przygotować dwa koktajle na bazie Finlandia® Vodka w kategorii long drink i quick mix oraz aperitif z wykorzystaniem Finlandia® Platinum.


Moja rola polegała na próbowaniu ich dzieł i ocenie smaku, zapachu i wyglądu drinka. Cóż to była za miła odmiana dla Kukbuczycy! Zamiast obfitości jedzenia, proszonych rautów i bankietów – kolorowy świat drinków w iście karnawałowych aranżacjach!

finlandia kukbuk drink

Jury grzecznie podreptało za ścianę, która miała mu uniemożliwić podglądanie i typowanie faworytów lub znajomych (a było kogo, wśród zawodników był niezrównany Przemek Bocian, moja wielka miłość z Psa Czy Suki!), i zajęło miejsca przy stołach degustacyjnych. Poderwałam się na odgłos startu, który nie był niczym innym jak szybkim nurem dwudziestu barmanów pomiędzy kostki lodu. Na pierwsze przyniesione nam owoce ich pracy spojrzałam z łakomstwem. Szybko się jednak zorientowałam, że nie należy poświęcać im więcej uwagi niż jeden łyk, o ile chce się zachować formę jurora i szacunek otaczających mnie specjalistów syczących fachowymi, pojedynczymi siorbnięciami. Odłożyłam więc na bok pokusy przyjemności i zaprzęgłam do pracy wszystkie zmysły. Rzetelnie i z namysłem punktowałam kolejne drinki, zastanawiając się, kto jest ich autorem i czy przypadkiem nie są dziełem dwóch kobiet barmanek, które wypatrzyłam wśród uczestników.

 

Największą liczbę punktów za autorską kompozycję „Czemu nie…” zdobył Damian Kozyra z Torunia. Finalista otrzymał nagrodę o wartości pięciu tysięcy złotych oraz zaproszenie na wyjazd do Laponii. Ja wróciłam do redakcji i zainspirowana procentowymi kreacjami zaczęłam planować równie kolorowe jak te konkursowe drinki na sylwestrowe przyjęcie.

© KUKBUK 2017