O obrotach talerzy - KUKBUK

O obrotach talerzy

Kuratorki Magdalena Kreis i Natalia Romaszkan przez mały dizajn rozumieją taki, który jest sprytny, rozwiązuje problemy, pozwala samodzielnie wykonać przedmioty, jest tani i dostępny. Zakochałam się w ich książeczce „Przepis na mały dizajn”.
O obrotach talerzy kukbuk

Na początku była wystawa „Przepis na mały dizajn”, która przez cały zeszłoroczny listopad gościła w Galerii Design wrocławskiego BWA (to absolutna pierwsza liga krzewienia wiedzy o projektowaniu, zawsze warto tam zajrzeć). Na wystawę nie udało mi się dojechać, ale rozmawiałam o niej z Magdą i Arturem Frankowskimi ze studia projektowego Fontarte, którzy akurat przygotowywali projekt na pokaz. Trochę nieelegancko przyciśnięci przeze mnie do muru wyznali, że opracowują narzędzie do kaligrafowania, które będzie łatwe, dostępne i będzie rozwijać wyobraźnię. Teraz ich „Kaligrafer”, system złożony z dwóch ołówków i patyczków do mieszania kawy, wraz z kilkunastoma innymi kapitalnymi propozycjami, zyskał kolejne życie, bo znalazł się w papierowej publikacji (już dostępnej w sprzedaży) zatytułowanej tak samo jak wystawa.

Książka jest instruktażem – krok po kroku – jak w domowych warunkach odtworzyć sobie te dizajnerskie rozwiązania i przedmioty.

W „Przepisie na mały dizajn” światło pada na to, na co kuratorzy, teoretycy i akademicy patrzą dziś bardzo chętnie – nie na przedmiot, ale na koncepcje, odpowiadanie projektu na konkretne potrzeby i zmaganie z materiałem. Książka więc jest zbiorem „patentów”, o tyle przewrotnym, że wszystkie prezentowane w niej rozwiązania są dostępne na licencji Creative Commons. Każdy, kto weźmie tę książkę do ręki, może legalnie zrobić sobie w domu „Śnieżnego konika” Malafora albo betonowe kubki Alicji Patanowskiej. Tylko czy jeśli wykonamy je sami, to ciągle będą one przedmiotami od znanych projektantów (czego przecież oczekujemy od dizajnu)? To tylko jedna z sytuacji, gdy autorki wystawy i książki puszczają oko do czytelnika i użytkownika.

 

W „Przepisie na mały dizajn” nie brakuje wątków związanych z jedzeniem.

Jest na przykład obrus LIMO Design, który zamienia stół w planszę do warcabów (do wykonania obrusu potrzebne są, a jakże, pieczątki z ziemniaka przyciętego do sześcianu pięć na pięć centymetrów).

Ale najbardziej uwodzącym kuchennym pomysłem z tej publikacji jest „Wywrotowiec” Kariny Marusińskiej. Figlujący z włoską scarpettą, czyli wyjadaniem smakowitych sosów przy użyciu kawałka chleba, i francuską wiejską tradycją (o której, jako żywo, słyszę pierwszy raz) odwracania talerza do góry nogami i serwowania deseru po drugiej, czystej stronie, która wcześniej dotykała obrusu. Marusińska proponuje, żeby to rozwiązanie praktykować na co dzień, dziś, we współczesnej Polsce. Bo w większej skali może oszczędzić środowisko, zminimalizować liczbę posiadanych przedmiotów i dać nam więcej czasu. Czyli odwrócenie talerza może być dizajnem, który zmienia świat, a nie tylko dziwnym i niekoniecznie dopuszczanym przez savoir-vivre gestem? No pewnie! To obracamy!

O obrotach talerzy kukbuk
O obrotach talerzy kukbuk
O obrotach talerzy kukbuk
O obrotach talerzy kukbuk
© KUKBUK 2017