Chwasty na stół! - KUKBUK

Chwasty na stół!

Już nigdy więcej nie spojrzymy na łąkę jak na miejsce przeznaczone jedynie do piknikowania, wylegiwania się na kocu lub wyprowadzania naszych czworonogów. Po warsztatach z Małgorzatą Kalembą-Drożdż, autorką książki „Pyszne chwasty”, zamiast wszechobecnego zielska dostrzeżemy materiał na smaczne nadzienie albo składnik musu czekoladowego!
jadalne chwasty kukbuk

Okazuje się bowiem, że to, po czym często stąpamy podczas leśnych eskapad lub zawzięcie wyrywamy z grządek w przydomowym ogródku, nadaje się do jedzenia. Wiedziały o tym już nasze prababcie, a co i niektóre babcie, dowiedzieliśmy się i my. Jednak nasze przodkinie bardzo często używały chwastów z konieczności, my możemy z wyboru. Dlatego, że są smaczne, zdrowe i… egzotyczne! Bo czyż nie zabłyśniemy przygotowując kolację, na której podamy risotto z koniczyną? Możemy być pewni, że nasze menu będzie na językach gości na długo po pamiętnym posiłku.

jadalne chwasty kukbuk

Ze zbieraniem chwastów jest trochę tak, jak z grzybami – trzeba się choć odrobinę na tym znać. Książka Kalemby-Dróżdż zawiera łatwy w użyciu przewodnik, z którym z łatwością rozpoznamy najbardziej popularne chwasty nadające się do spożycia, np. fiołki, mniszek lekarski, komosę białą. Ponadto znajdziecie tam mnóstwo przepisów, w których chwasty łączy się smakowicie z jajami, używa jako nadzienia do naleśników, wrzuca do ciasta na pięknie zielone kluseczki. My, zanim zaczęliśmy używać książki w kuchni, mieliśmy okazję zachęcić się do jedzenia chwastów podczas warsztatów z panią Małgorzatą. Zanim przyjechała do SmArt Studio, gdzie mieliśmy się spotkać, nazrywała zielska na sąsiadujących z jej domem łąkach i przywiozła je, świeże, wciąż pachnące i kłujące, aż z Krakowa. A my, zgodnie z jej zaleceniami, przygotowaliśmy dwa rodzaje koktajli – oba na bazie pokrzywy, lecz z dodatkiem albo bananów, albo truskawek. Popijając napój pełen witamin i ujarzmionego zielska (pokrzywę należy zahartować wrzątkiem, aby pozbawić ją właściwości parzących), mieszaliśmy cierpliwie risotto – takie prawie oryginalne, gdyż z dodatkiem białego wina, bulionu i parmezanu. Tylko zamiast najczęściej spotykanych włoskich dodatków smakowych wzbogaciliśmy je koniczyną, komosą i babką lancetowatą.

jadalne chwasty kukbuk

A zatem koszyki w dłoń i na łąki marsz! Na rozgrzewkę zachęcamy do przygotowania ryżu według warsztatowego przepisu, który znajdziecie tu: risotto z koniczyną

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: