5 książek na długie jesienne wieczory - KUKBUK

5 książek na długie jesienne wieczory

Nie samą czekoladą człowiek żyje – polecamy wciągające lektury, które pomogą przetrwać jesień.

Tekst: redakcja
Zdjęcia: unsplash, materiały promocyjne

Co redakcja KUKBUK-a czyta w listopadzie? Wertujemy nowości wydawnicze, których o tej porze roku nie brakuje, zatapiamy się w wielotomowych sagach, a czasem odgrzewamy stare kotlety. Oto lista książek, które powinny uczynić jesień bardziej znośną.

 

patrick melrose

Edward St Aubyn, „Patrick Melrose” (t. 1 i 2), W.A.B.

Jak wyobrażacie sobie życie brytyjskiej arystokracji? Edward St Aubyn w swoich pięciu powieściach (w Polsce wydanych w dwóch tomach, z których drugi właśnie trafił do księgarń) portretuje je wyjątkowo celnie, zjadliwie i dowcipnie. Ta osobliwa saga rodzinna z elementami błyskotliwej satyry społecznej opowiada o świecie zbytku i pustki – świecie, w którym nie brakuje piękna, ale też obłudy. Historia dziedzica arystokratycznego rodu Patricka Melrose’a i jego relacji z despotycznym ojcem to świetna przypowieść o radzeniu sobie z nie do końca szczęśliwym dzieciństwem, uzależnieniami, a także o ciężarze rodzicielstwa i koszmarze wspomnień. Nie da się jej streścić – i równie trudno się od niej oderwać.

2. Zadie Smith, „Swing Time”, Znak

Premiera każdej powieści Zadie Smith to zapowiedź długich godzin porządnej lektury. Nie inaczej jest ze „Swing Time”. Historia przyjaźni dwóch czarnoskórych dziewcząt, które marzą o wielkiej karierze, zaczyna się, gdy mają po kilka lat i, trzymane przez matki za ramiona, spotykają się przed wejściem do sali tanecznej. Jedna z nich ma talent, ale jest impulsywna i zupełnie w siebie nie wierzy, marzenia drugiej zostają zniszczone już na starcie. Ich drogi wkrótce się rozchodzą, ale nie przestają splatać. Tę wibrującą od muzyki, roztańczoną powieść o przyjaźni, pasji i poszukiwaniu korzeni okrzyknięto najlepszą książką Zadie Smith. My jesteśmy dopiero w połowie lektury, ale już możemy ją wam z czystym sumieniem polecić.

Elena Ferrante

3. Elena Ferrante, „Genialna przyjaciółka” (i wszystkie kolejne części cyklu neapolitańskiego), Sonia Draga

Wielotomowe sagi mają to do siebie, że wciągają bez reszty, jak dobry serial. Historia burzliwej przyjaźni rozgrywa się w dusznym Neapolu i nie dość, że jest pełna emocjonalnych wzlotów i upadków, to jeszcze obfituje w żywe, charakterne postaci. Przyjaciółki, Elena i Lina, poznają się w szkole – potem patrzymy na ich przeplatające się losy, dorastanie, małżeństwa i dzieci. Przede wszystkim jednak podziwiamy precyzyjnie skonstruowane osobowości i niezwykłe portrety kobiecej psychiki ze wszystkimi jej meandrami. Ciekawostką może być to, że nikt nie wie, kim jest Elena Ferrante, bo autorka ukrywa swoją tożsamość, ale jedno jest prawie pewne – pisząc tak wnikliwie o kobietach, raczej nie jest mężczyzną.

noelka

4. Małgorzata Musierowicz, „Jeżycjada”, Akapit Press

Tym, którzy poszukują lektury na jesień, być może nigdy nie przyszłoby do głowy zajrzeć do książek dla młodzieży, ale gwarantujemy – na ich kartach kryje się potężny ładunek nie tylko sentymentu, lecz również zwyczajnego ciepła, które dziś czasem się gubi między kliknięciami i lajkami. Rodzina Borejków mieszka w Poznaniu, cytuje filozofów, prowadzi dom otwarty, rozmawia o swoich uczuciach i potrzebach, a także mimo niezbyt zasobnego portfela potrafi nakarmić kanapkami z pastą twarogową dowolną liczbę gości. Każdy tom to oddzielna historia, której bohater dorasta, zakochuje się, popełnia błędy i poznaje samego siebie. „Jeżycjada” nie jest pozbawiona wad, ale wciąga jak serial, bo koi duszę i ciało tak dobrze, jak pierogi z serem i ciasto drożdżowe, które tak często goszczą na stole u Borejków.

5. Jarosław Kamiński, „Tylko Lola”, Grupa Wydawnicza Foksal

Znacie to dziwne uczucie, kiedy próbujecie sobie przypomnieć twarz przyjaciela sprzed lat? Rysy się rozmazują, trudno uchwycić ostrość obrazu, jakby z czasem ten portret coraz bardziej płowiał w pamięci. Z Lolą też tak jest. Istnieje tylko we wspomnieniach bohaterów. Trudno nam odtworzyć jej portret – kim dokładnie była, jak wyglądała, czemu i jak odeszła. A przecież jest postacią tytułową, więc od razu pojawia się pytanie: do czego to jest klucz?

Trafiamy do Warszawy końca lat 60. Nina, początkująca dziennikarka z zadatkami na gwiazdę, dostaje po znajomości pracę w telewizji. Kariera zapowiada się świetnie. Jej przełożoną jest Lidia, przyjaciółka rodziny, partyjny beton. Jest jeszcze trzecia bohaterka – historia. A konkretnie wydarzenia, które doprowadziły do wybuchu antyżydowskiej nagonki w marcu 1968 roku. Nina i Lidia – chcąc nie chcąc – dostają się między tryby tej machiny. Złamane życiorysy, trudne wybory moralne, a w tle zakazana miłość i zwykłe życie w PRL-u. Co ma do tego Lola? Ano właśnie!

  • Kuna

    Jesieńz Borejkami? To jest coś! 🙂

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: