Jak nie zmarnować świątecznego jedzenia? Przewodnik zero waste - KUKBUK

Jak nie zmarnować świątecznego jedzenia? Przewodnik zero waste

Jeśli po świętach wasza lodówka nadal jest pełna bożonarodzeniowych przysmaków, mamy dla was parę rad, jak sobie poradzić z nadwyżkami bez konieczności jedzenia sałatki warzywnej aż do Sylwestra.
boze narodzenie ciasta kukbuk

Na co dzień staramy się ograniczać produkcję śmieci (zgodnie z naszym przewodnikiem po zero waste) i zaczynamy od dobrze przygotowanej listy zakupów – kupujemy tyle, ile zjemy. W święta łatwo jednak popaść w przesadę, w końcu tyle przepisów aż prosi się o wypróbowanie. Trzy smakowite dni potrafią jednak nasycić i po świętach myśl o kolejnym kęsie pieczonego schabu lub pierożku z kapustą może wywołać dreszcze. Co zrobić, żeby nie zmarnować nadmiaru świątecznego jedzenia?

Po pierwsze –  impreza

 Zanim świąteczna atmosfera rozpłynie się jak lukier na pierniczkach, zróbcie imprezę składkową. Drugiego dnia świąt lub tuż po świętach wszystkie potrawy są jeszcze świeże, a większość znajomych ma wolne. To idealny moment na spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Każdy przynosi coś od siebie i menu gotowe. Warto konsumować przede wszystkim rzeczy, które nie przechowają się długo: sałatki, mięsa, ciasta z kremem. 

Po drugie – zamrażarka

Po świętach możemy mieć apetyt już tylko na zieloną sałatę z oliwą, ale w styczniu pierogi odgrzane z barszczem będą idealnym obiadem do pracy. Zaraz po kolacji wigilijnej i świątecznych obiadach wypakujcie więc wasze zamrażarki. Za kilka tygodni to docenicie. Co można mrozić?

– Suche ciasta: drożdżowe, makowce, ucierane, biszkopty. Te z kremem lepiej szybko zjeść, bo w lodówce przetrwają tylko kilka dni.

– Pierogi, uszka, paszteciki. Odgrzane będą smakować dobrze, jeśli podpieczemy je w piekarniku lub podsmażymy na patelni. Jeśli nie chcemy zrobić z ciasta papki, nie gotujmy ich po rozmrożeniu, ani nie podgrzewajmy w mikrofalówce.

– Barszcz, rosół – zamrożone zaraz po kolacji lub obiedzie nie stracą swoich walorów smakowych i odżywczych. Trzeba tylko pamiętać, by rozmrażać je na zimno, w lodówce, a nie podgrzewać bryłę lodu na wolnym ogniu.

– Pieczywo. To dobry sposób na nadwyżki chlebów i bułeczek. Najlepiej będą smakować, jeśli rozmrozimy je w piekarniku, do którego wcześniej wstawimy pojemniczek z wodą. Dzięki temu znów będą miały chrupiącą skórkę.

– Mięsa. Możemy śmiało mrozić gulasze i pieczenie, które nie stracą na ponownej obróbce termicznej. Lepiej nie pakować do zamrażarki mięs, które były smażone. Odgrzane piersi z kaczki bądź kurczaka mogą mieć już strukturę podeszwy.

– Ryby. Nie będą już smakowały tak samo, ale zamrożenie uratuje je przed zagładą. Po rozmrożeniu możemy wykorzystać je do rybnych zapiekanek i krokietów. Uwaga: nie mrozimy raz rozmrożonej surowej ryby, tylko te po obróbce termicznej!

Po trzecie – nowe życie

Zeschnięte ciasto drożdżowe zyska drugie życie, pierniczki mogą okazać się doskonałą przyprawą lub dodatkiem do mlecznego koktajli, mięso z obiadu będzie dobrą wkładką do eleganckich kanapek, a ryby przerobione na krokieciki sprawdzą się jako przekąska na Sylwestra. Sprawdźcie kilka naszych inspiracji.

Pie z wołowiną

Jeśli w daniach świątecznych wykorzystywaliście wołowinę, dajcie jej drugie życie w formie nadzienia do anglosaskiego pie.

Kanapka w wieprzowiną

Wszystkie pieczone mięsa możecie wykorzystać do zrobienia wypasionych lunchowych kanapek. Na przykład takich:

Bread and butter pudding

Ciasta drożdżowe, francuskie i ucierane obłożone masłem i kremem angielskim będą smakować jeszcze lepiej, niż w oryginalnej postaci.

Zapiekanka ziemniaczana

Zamiast łososia użyjmy niedojedzonej pieczonej białej ryby lub kawałków smażonego karpia.

Po czwarte – pomoc potrzebującym

Świętymi Mikołajami możecie być też po świętach. Zastanówcie się, które z wypełniających lodówkę potraw nadają się do spożycia jeszcze przez kilka dni i przygotujcie listę. Zadzwońcie do najbliższej instytucji, która zajmuje się pomocą żywieniową i spytajcie, czego potrzebują.

Ustalcie, które produkty się przydadzą, zapakujcie je i zawieźcie. To ważne, żeby sprawdzić realne potrzeby, a nie przywozić do instytucji sześćsetny bochen czerstwego chleba.

Zobaczcie, gdzie możecie pomóc, sprawdzając listę lokalnych przytułków i jadłodajni dla bezdomnych, kontaktując się z Bankami Żywności (https://bankizywnosci.pl) lub biorąc udział w akcji Podziel się posiłkiem z bezdomnymi (http://podzielmysie.pl)

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: