Z czym jeść superfoods? - KUKBUK

Z czym jeść superfoods?

Na sklepowych półkach kryje się dużo więcej superżywności, niż wam się wydaje.
superfoods kukbuk

Były mody, kulinarne trendy, odkrycia naukowców, które trwale zrewolucjonizowały nasze talerze i takie, którymi równie szybko się zachłysnęliśmy, co odstawiliśmy na boczny tor naszych kuchennych nawyków. Parę lat temu zza oceanu zaczęły docierać wieści o zawodniku, który miał podbić wszystkie światowe gastronomiczne rankingi. Hasło nowej rewolucji brzmiało SUPERFOODS.

 

Superżywność to nieprzetworzone produkty pochodzenia naturalnego, bogate w składniki odżywcze, których ilość i właściwości działają korzystnie na organizm człowieka. Zazwyczaj zawierają dużo antyoksydantów, witamin, białka, błonnika i innych substancji regulujących procesy zachodzące w naszym ciele. Najbardziej znane z tych właściwości są borówki, przez długi czas królujące na listach superfoods. Z czasem zaczęły je jednak deklasować bardziej „napakowane” zdrowiem produkty – dziki łosoś, awokado, kakao, szpinak, jarmuż, aż w końcu coraz bardziej egzotyczne, zarówno z pochodzenia, jak i nazwy – acai, spirulina, chia, jagody goji, chlorella, maca.

 

Superżywność, mimo ekscytacji, którą wywołuje od paru lat, nie doczekała się wciąż naukowej definicji. Dlatego poruszając się po tym zakątku kuchni należy zachować zdrowy rozsądek. Warto sprawdzać pochodzenie produktów i wybierać te ze znakiem jakości fair trade.

 

Czy zdobycie supermocy musi wiązać się z pogłębioną analizą ekologicznych aspektów rolnictwa, poważnymi zakupami z najdalszych zakątków internetu i drenażem portfela? Okazuje się, że niekoniecznie. Do grupy superfoods należą bowiem także produkty, których nigdy nie podejrzewalibyście o supermoce. Swoje ulubione wybrał dla nas Janusz Korzyński, szef kuchni restauracji Fusion w hotelu Westin, specjalizującej się w daniach na bazie superfoods. Oto lista produktów, które z łatwością włączymy do codziennej diety, z korzyścią dla naszego zdrowia i portfela.

Orzechy

Dobrze mieć paczkę ukrytą w zakamarkach biurka, kiedy po kolejnej kawie wciąż marzycie o poduszce, orzechy mogą okazać się niezastąpione. Orzechy włoskie są bezkonkurencyjne w rankingach superżywności – mają bardzo duże stężenie antyoksydantów i jako jedne z nielicznych zawierają kwasy tłuszczowe omega-3 pochodzenia roślinnego. Występujące w orzechach wielonienasycone kwasy tłuszczowe regulują metabolizm i zapobiegają gromadzeniu się zbędnej tkanki tłuszczowej, nie powinniśmy się więc obawiać ich kaloryczności. Badania wykazały, że u osób regularnie spożywających orzechy włoskie rzadziej występują choroby serca, cukrzyca, anemia, nowotwory. Są przy tym naturalnym antydepresantem i poprawiają zdolność koncentracji, trudno więc o lepszego kompana długich zimowych wieczorów w pracy.

 

Kilka połączeń już weszło do klasyki śniadaniowej i lanczowej – w towarzystwie orzechów czuje się wyśmienicie gruszka, dojrzewający ser, jogurt grecki z miodem. Coraz chętniej próbujemy swoich sił w produkcji domowego mleka migdałowego, które smakuje o niebo lepiej niż to z kartonu. Odrobina cierpliwości i w miarę mocny blender wystarczą, żeby wyczarować nieziemsko pyszne masło z orzechów nerkowca lub laskowych, którego słoik zawsze dobrze mieć w lodówce na wszelki wypadek (a o te przecież w sezonie chandry nietrudno). My najchętniej orzechy chrupiemy w zimowej jaglance śniadaniowej z cząstkami pomarańczy i syropem klonowym, która gwarantuje błogi start dnia.

superfoods kukbuk

Gorzka czekolada

Tak, tak, i to wcale nie żart ku pokrzepieniu strapionych postanowieniami noworocznymi łasuchów! Czekolada jest pod wieloma względami niezastąpionym produktem, napakowanym czystym a do tego pysznym zdrowiem. Jest bogatym źródłem flawonoidów, które obniżają poziom glukozy we krwi i przedłużają uczucie sytości. Czekolada dobrze wpływa też na układ krwionośny, między innymi obniża ciśnienie. Warunek – musi być gorzka, o jak największej zawartości kakao.

 

To ono jest bowiem odpowiedzialne za większość dobroczynnych właściwości czekolady – jest najbogatszym spośród znanych nam produktów źródłem antyoksydantów, które chronią organizm przed wolnymi rodnikami, przyczyną starzenia się organizmu. Ma również największe stężeniu magnezu, niezastąpionego w walce ze stresem i podnoszeniu wydajności umysłu. Ma dobry wpływ na układ sercowo-naczyniowy a dzięki dużej zawartości żelaza jest też skuteczną bronią przeciwko anemii. Kakao ma jeszcze jedną, w długie, zimowe wieczory może nawet najważniejszą „supermoc” – podnosi poziom tzw. hormonu szczęścia, czyli serotoniny. Czy może być piękniej?

 

Przekonywać nikogo do regularnego jedzenia czekolady pewnie nie trzeba, zanim jednak przekopiecie szafki w poszukiwaniu upragnionych tabliczek, pamiętajcie, że wskazana dzienna porcja boskiego pokarmu to około 100kcal. A uzupełniając zapasy zwracajcie uwagę na logo fair trade – w przypadku kakao szczególnie łatwo o niezamierzone wsparcie plantacji, które nie przestrzegają zasad zrównoważonej produkcji i sprawiedliwego handlu.

 

Eksperymentujcie również z gorzkim kakao – można dodawać łyżeczkę do koktajli (niedoścignione jest połączenie banana, daktyli, kakao i ziaren wanilii) lub do puddingów na bazie kaszy lub ryżu. Nawet największego czekoladofila przekonacie do „musu” ze zblendowanego awokado, kakao i miodu, którym można smarować kanapki, ozdabiać ciasta i wyjadać łyżeczką ze słoika. Na początek spróbujcie posypać nim swoją zimową owsiankę i sprawdźcie, czy spłynie na was trochę więcej supermocy!

superfoods kukbuk

Cynamon

Sam jego zapach ma magiczne właściwości – przywołuje wspomnienia z dzieciństwa i kuchni babci, w której jesienią pachniało szarlotką z cynamonem i korzennymi ciasteczkami. Niedawno niepozorna przyprawa doczekała się zasłużonego tytułu i dołączyła do grona superżywności, głównie za swoje zasługi dla osób chorych na cukrzycę. Cynamon skutecznie obniża poziom cukru we krwi i cholesterolu oraz zmniejsza ryzyko chorób serca. Szczególnie ważne w sezonie obniżonej odporności jest jego działanie przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwgrzybiczne, warto więc się nim wspomagać przy przeziębieniach. Bardzo ciekawe są wyniki niedawnych badań, z których wynika, że może i zapach cynamonu nie ma magicznych mocy, ale za to poprawia koncentrację.

 

Trudno sobie wyobrazić towarzystwo, w którym cynamon by sie nie odnalazł, dobrze się czuje w rozpustnych deserach, jako dodatek do wytrawnych, korzennych sosów lub prostej granoli z jogurtem. Zawsze sprawdzi się też w klasycznym połączeniu – z pieczonymi jabłkami (a to wszak kolejna superżywność, najłatwiej dostępne źródło witaminy C) Naszym ukochanym połączeniem jest jednak to z dynią – zblendujcie mus dyniowy z ulubionym mlekiem, łyżką masła orzechowego i cynamonem i czekajcie na nadejście błogostanu.

superfoods kukbuk

Kiwi

Ten niepozorny owoc zawiera 117% dziennego zapotrzebowania na witaminę C, dwukrotnie więcej niż pomarańcze. Porcja kiwi ma więcej potasu, niż taka sama porcja bananów. Wydaje się dość słodkie, a zawiera trzykrotnie mniej cukru niż jabłko. Dodajmy do tego błonnik, którego jeden owoc dostarcza 21% zapotrzebowania i niekończącą się listę minerałów przy bardzo niskiej kaloryczności, a okaże się, że niedoceniane kiwi zasługuje na miejsce na podium wśród superowoców. Jest skuteczne we wspomaganiu walki z astmą, a obniżając ciśnienie, zmniejsza ryzyko chorób układu krążenia. Według najnowszych badań regularne jedzenie kiwi może nawet korzystnie wpływać na sen i regenerację organizmu. Nie wspominając o właściwościach przeciwutleniających – to absolutna czołówka wśród produktów spożywczych. Sporo, jak na owoc wielkości jajka.

 

Kiwi to klasyk koktajli – sprawdzi się zarówno w owocowych (bezpieczne połączenie to mrożone truskawki, banan i kefir), jak i warzywnych, którym doda upragnionej słodyczy. My lubimy z nim eksperymentować nie tylko w porze śniadania – sprawdźcie, jak kiwi odnajdzie się w sałatce w towarzystwie sera feta, czerwonej cebuli i orzechów. Jedno jest pewne, ten zestaw aż prosi się o sesję zdjęciową. 

superfoods kukbuk

Płatki owsiane

Brzmi niepozornie? Superżywność, którą miliony z nas codziennie rano jedzą z mlekiem lub jogurtem? Czy to aby nie za proste? Nic podobnego, płatki owsiane to być może najbardziej niedoceniany produkt spożywczy, który potrafi wiele zdziałać w organizmie, nie odstraszając przy tym ceną. Kupując płatki owsiane, wybierajmy klasyczne, górskie, które są dużo bogatsze w makroskładniki i na dłużej zapewniają uczucie sytości, niż błyskawiczne. To wspaniałe, bogate w minerały (najważniejsze z nich to magnez i selen, których często brakuje w typowej diecie) i witaminy źródło energii (dlatego lepiej je jeść w pierwszej połowie dnia) o naturalnie niskiej zawartości tłuszczu. Płatki owsiane nie podnoszą poziomu glukozy we krwi, a dzięki kombinacji wysokiej zawartości błonnika i białka zapewniają uczucie sytości na kilka godzin, trudno o lepszą propozycję na śniadanie.

 

Zdrowe, łatwo dostępne, a do tego… ostatni krzyk mody. Pamiętacie nasze zestawienie trendów na najbliższy rok? Owsianka znowu będzie królową śniadań, tym razem wystąpi w  swojej wytrawnej szacie. Macie ponad 300 poranków na przetestowanie, z czym jej bardziej do twarzy – z wędzonym łososiem? Z dojrzewającym serem? Z grillowanymi warzywami? Jeśli tęsknicie za słodkim, kruche ciasteczka owsiane nawet największych sceptyków zdrowych słodyczy przekonają do zmiany frontu. Niezastąpiona jest też „odchudzona” kruszonka z płatków, jogurtu naturalnego i odrobiny masła. Udekorujcie nią ulubione sezonowe owoce i zaproście miłośników deserów na crumble bez wyrzutów sumienia.

superfoods kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: