Żegnajcie, marchewki - KUKBUK

Żegnajcie, marchewki

Plon zjedzony. Czas na jesienne porządki i przygotowanie warzywnika na zimę.

Rozmawiała: Basia Starecka

Zdjęcia: Kasia Stadejek, dinnershow studio

marchewki kukbuk

  

To był dobry, obfity sezon. Zjedliśmy parę kilogramów marchewek, pietruszki, pomidorów, buraków i rzodkiewek z własnej uprawy. Nie udały się tylko cukinie i dynie, a to wszystko z winy mączniaka rzekomego, który załatwił nam cały plon szarym, duszącym życie nalotem. Pomijając ten upiorny epizod, przez parę miesięcy cieszyliśmy się warzywami i ziołami z własnej uprawy. Nie byłoby ich, gdyby nie wsparcie naszych partnerów: Baziółki, producenta świeżych ziół w doniczkach, RijkZwaan, producenta nasion warzyw, Gospodarstwa Rolnego Ludwika Majlerta, producenta warzyw, firmy Fiskars, producenta innowacyjnego sprzętu do kuchni i ogrodu, którym bardzo dziękujemy za pomoc! Jak wyglądał nasz warzywnik w sezonie, możecie podejrzeć tu.

 

Z naszego KUKBUK-owego ogródka wyciągamy ostatnie marchewki. Na spotkanie z zimą szykuje się już tylko nieustraszony jarmuż. Poprosiliśmy więc naszego zaprzyjaźnionego ogrodnika Sławka Sendzielskiego, który przez cały sezon doradzał nam, jak dbać o własny warzywnik, o kilka rad przed zimą. Nadchodzi pora jesiennych porządków!

marchewki kukbuk

Od czego zacząć jesienne porządki w warzywniku?

Uprzątnijmy resztki roślin jednorocznych – czas pożegnać się z pomidorami, cukinią, fasolą, groszkiem. Z cukinii można pozyskać nasiona, wcześniej trzeba tylko dokładnie wypłukać miąższ. Pomidory zerwać niedojrzałe i położyć na parapecie, powinny szybko dojść. Resztę warzyw zjedzmy, a pozostałe części tych roślin przeznaczmy na kompost. Możemy je też zakopać w ziemi, to ją użyźni. Rośliny, które w trakcie sezonu zostały zaatakowane przez jakieś choroby czy szkodniki, wyrzućmy lub spalmy bez żalu.

 

Czy można w jakiś naturalny sposób odkazić warzywnik, w którym rosły zaatakowane przez choroby i szkodniki rośliny?

Oczywiście. Najlepsza będzie gorąca woda z szarym mydłem. Przed myciem powierzchni należy poodsuwać wszystkie doniczki i skrzynki, bo pod nimi mieszkają różne byty, i dokładnie wszystko umyć. Rośliny, które zostają w skrzynkach na zimę, można opryskać wyciągiem z czosnku lub cebuli. Miksturę przygotowujemy tak: obgotowujemy sto gramów warzyw w jednym litrze wody, a potem odstawiamy je na dobę. W sklepach są też gotowe naturalne preparaty, takie jak Biosept Active na bazie ekstraktu z grejpfruta. Takie opryski poprawią odporność roślin na wiele chorób, szczególnie na grzyby i pleśnie, a przy okazji poprawią witalność samej rośliny.

marchewki kukbuk

To możemy powinniśmy przed zimą opryskać jarmuż? Wyrosły nam piękne zielone palmy, ale kiedy dotykamy ich liści, wylatują z nich mikroskopijne, białe muszki. Poza tym liście żółkną i opadają…

Zalęgły wam się mączliki – to niewielkie owady o białych skrzydłach. Pomóc może napar z czosnku, który przed chwilą zalecałem. Mączliki są trudne do zwalczenia i sugeruję także walkę biologiczną preparatami dostępnymi w specjalnych sklepach ogrodniczych.

 

A co zrobić z ziemią, w której też mieszkają szkodniki? Czy można ją jakoś uratować opryskami?

To bardzo trudna praca, można próbować przesiać ziemię i ręcznie wybrać zimujące larwy. W ostateczności ziemię będzie trzeba wyrzucić np. do ogrodu gdzie nie uprawiamy warzyw, bo jeśli przetrwają w niej na przykład rolnice, przyszłoroczny plon będzie zagrożony. Dlatego też zabiegi pielęgnacyjne, które rekomendowałem, dobrze jest powtórzyć na wiosnę.

 

Czy powinniśmy jakoś zabezpieczyć przed zimą rośliny zimozielone, wieloletnie? Jarmuż sobie poradzi z niskimi temperaturami, ale lawenda?

Lawenda też. Należy tylko pamiętać, by przyciąć ją po kwitnieniu. Najlepiej zrobić to jesienią lub wczesną wiosną, byle w suchy dzień. Kiedy jest wilgotno, łatwiej o infekcje. Cięcie jest bardzo potrzebne, przede wszystkim pobudza wzrost, najsilniej wiosną właśnie. Poczekajmy tylko, aż temperatury przez parę dni utrzymają się na poziomie pięciu, dziesięciu stopni. To zapewne najwcześniej wydarzy się w kwietniu.

 

W takim razie do wiosny!

Do zobaczenia.

marchewki kukbuk
© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: