Woda na wagę złota - KUKBUK

Woda na wagę złota

Co zrobić z wodą po ciecierzycy, pewnie już wiecie. A jak wykorzystać wodę po gotowaniu ryżu, ziemniaków lub po kiszonych ogórkach?

Tekst: Joanna Olas-Rek

woda zero waste

Bez wody w kuchni trudno popłynąć. Nie dość, że służy do gotowania, to jeszcze stanowi podstawowy składnik zalewy do przetworów w puszkach czy słoikach. W ferworze gotowania nawet nie zastanawiamy się nad tym, co zawiera – po prostu odcedzamy makaron albo wyławiamy z niej ogórki kiszone.

Odkrycie aquafaby, bogatej w białko, pobudza do refleksji nad tym, co tracimy, wylewając wodę z garnków, puszek i ze słoików. Woda po gotowaniu marchewki i buraków zawiera witaminy z grup: B, A, E, K oraz minerały, takie jak wapń, żelazo, magnez i potas. Ziemniaki dodatkowo wzbogacają ją o błonnik i skrobię. Z kolei ryż do palety wartościowych składników dorzuca cynk. Makaron pozostawia w wodzie skrobię, a kiszone ogórki drogocenną witaminę C i sole mineralne.

Jak możemy to wykorzystać? Przede wszystkim ponownie w kuchni. Woda po gotowaniu warzyw to idealna baza zup i sosów, również ta po ziemniakach lub ryżu. Wbogaca potrawę o witaminy i minerały oraz naturalnie ją zagęszcza. Podobnie możemy wykorzystać wodę po makaronie. Dzięki wysokiej zawartości skrobi idealnie łączy składniki pesto czy ciasta na pizzę i nadaje mu puszystość. Rośliny strączkowe wymoczone w takiej wodzie są o niebo smaczniejsze – i lekkostrawne.

Największym hitem jest wspomniana już aquafaba, czyli woda po gotowaniu ciecierzycy. (Pisaliśmy o niej tutaj). Weganom zastępuje jajka, bo nieźle się ubija. Internet zalały przepisy na musy, lody, bezy, a nawet majonez z aquafaby. Eksperymenty z zalewą po fasoli z puszki dają podobne rezultaty.

Woda po kiszonych ogórkach postawiła na nogi niejednego imprezowicza, więc czemu by nie przygotować z niej przekąsek? Kilka dni wcześniej można nią zalać małe cebulki, w połączeniu z jogurtem da nam kremowy sos, a użyta jako składnik marynaty skruszy mięso. Dodatkowo wzmocni odporność, usunie toksyny i uchroni przed grzybicą.

Woda z gotowania nie brzmi jak rarytas, ale ta odlana z ryżu w wielu krajach jest przysmakiem. Serwuje się ją z cukrem i cynamonem. Zawiera komplet aminokwasów ważnych dla regeneracji mięśni oraz węglowodanów będących źródłem energii. Ciekawe właściwości ma wywar z ziemniaków. Pity regularnie, rozpuszcza kamienie nerkowe. Z kolei wywar z czerwonej fasoli zbawiennie wpływa na cerę i opuchnięte oczy.

Od wieków to, co jest wykorzystywane w kuchni, znajduje zastosowanie także w kosmetyce. Woda po makaronie odżywi suche i zniszczone włosy, po ziemniakach doda im blasku i nieco je przyciemni, a od tej po ryżu zyskają na objętości.

Wywar z ziemniaków może jeszcze więcej. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym, regeneracyjnym i przeciwzmarszczkowym możemy go dodawać do kąpieli czy tonizować nim twarz. Sekretem Azjatek natomiast jest woda ryżowa, która oczyszcza cerę z niedoskonałości i nadaje jej promienny blask.

Jeśli nie mamy czasu lub odwagi, by testować taką wodę na sobie, zawsze możemy nią podlać kwiaty.

Płyn po ugotowaniu makaronu oraz jajek dostarczy roślinom cenne składniki sprzyjające fotosyntezie czy przyspieszające wzrost korzeni. Należy jedynie pamiętać, by woda była niesłona i wystudzona. Natomiast zalewa po kiszonych ogórkach doskonale nawozi glebę i pomaga zwalczać chwasty.

Perfekcyjna pani domu, jeśli przypadkiem taką znacie, osoloną wodę po makaronie wykorzysta w walce z nalotem po kawie i herbacie. Wywar z ziemniaków zastosuje do odkamienienia czajnika czy usunięcia osadu z mydła w łazience, a miedziane garnki nabłyszczy wodą z kiszonek.

Możliwości jest wiele. Następnym razem, zanim odcedzimy obiad, podstawmy pod sito jeszcze jeden garnek. Przecież woda o takim potencjale nie może się zmarnować!

  • Sebastian Płosarek

    Jeżeli chodzi o ryż to marnotrawstwa wody można uniknąć gotując ryż w odpowiedniej jej ilości, czyli 1:1 dla ryżu białego i 1:2-2,5 dla brązowego. Natomiast ryż biały warto przed gotowaniem wypłukać ze skrobi, a tę wodę zachować i użyć po prostu jako napój albo dodać do innego dania.

  • Michalina Bień

    Wodę po ogórkach kiszonych to się wypija po prostu. Mniam! 🙂

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: