Czy produkty light rzeczywiście są lekkie? - KUKBUK

Czy produkty light rzeczywiście są lekkie?

Powtarzamy sobie deklarację poprawy: jeść mniej i lepiej, a co za tym idzie – również schudnąć. Część z nas sięga więc po produkty light. Sprawdzamy, czy to rzeczywiście dobry wybór.

Zdjęcie: dinnershow studio

produkty light zdrowe kukbuk

Produkty typu light i wszelkie ich marketingowe efemerydy w pierwszej chwili zdają się być idealnym rozwiązaniem, zdrowszą alternatywą dla znanych i lubianych produktów, których spożywanie ze względu na mało dietetyczne proporcje składu, szczególnie podczas redukcji masy ciała, powinniśmy ograniczać.

Wybierając produkty do naszego odchudzonego menu, przyjrzyjmy się dokładniej etykietom z określeniami: „light”, „lekki”, „fit”, „niskotłuszczowy”, „bez dodatku cukru” itp. Porównanie składu i wartości odżywczej oryginalnego produktu i uszczuplonej alternatywy nie zawsze wychodzi na korzyść tej drugiej opcji.

Wąska talia tylko na opakowaniu

Po wnikliwej lekturze składu może się okazać, że zgrabna sylwetka na opakowaniu płatków śniadaniowych fit czy lekkiej czekolady przestaje być atrakcyjna. Choć do płatków nie dodano cukru w czystej formie (co kilkakrotnie producent wykrzyczał na etykiecie), to już syropu glukozowo-fruktozowego dolewano chochlami.

 

Jego obecność w żywności to plaga i droga na skróty do nadwagi, otyłości i innych chorób cywilizacyjnych. Syrop glukozowo-fruktozowy jest tańszy i ma lepsze cechy technologiczne niż zwykły cukier, ale tak samo jak on jest źródłem cukrów prostych, czyli pustych kalorii. Ponadto blokuje mechanizmy odpowiedzialne za odczuwanie sytości, a to sprawia, że zjadamy więcej. Duża zawartość fruktozy powoduje, że uczucie głodu po spożyciu produktu słodzonego syropem pojawia się równie szybko. Ponadto poziom cholesterolu we krwi wzrasta.

 

Cukier w cukrze

Zastosowanie słodzików (na przykład aspartamu, sorbitolu, maltitolu) zamiast cukru we wspomnianej wyżej czekoladzie czy innych „dietetycznych” produktach jest szansą na odrobinę słodyczy, chociażby dla diabetyków unikających spożywania cukrów prostych. Jednak wartość energetyczna tych produktów często pozostaje na niezmienionym poziomie. Po usunięciu cukru i zastosowaniu mniejszej ilości dużo słodszego słodzika trzeba uzupełnić lukę w składzie. W słodyczach wypełniaczem jest niejednokrotnie dodatkowa porcja tłuszczu. Takiego produktu nie powinniśmy nazywać dietetycznym, a już na pewno nie niskokalorycznym!

 

Sztuczne słodziki posądza się także między innymi o działanie rakotwórcze. Choć stanowisko naukowców ciągle nie jest w tej kwestii jednoznaczne, dobrze mieć umiar w spożywaniu popularnych napojów typu light czy zero.

Prawdopodobnie nie tak łatwo jest oszukać mózg. Choć odczuwamy smak słodki, pijąc bezcukrową colę, organizm i tak będzie się domagał dostarczenia glukozy.

To zwiększa spożycie innych produktów, a w efekcie nie prowadzi do upragnionej utraty masy ciała. W ostatnim czasie zawrotną karierę robią słodziki pochodzenia naturalnego, takie jak ksylitol i stewia. Badania nad bezpieczeństwem ich częstego i długofalowego stosowania trwają, a ich wykorzystanie w popularnych produktach spożywczych ze względu na wysoką cenę jest mocno ograniczone.

 

Kontrola lekkości
Od początku lipca 2007 roku w całej Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie* regulujące zasady stosowania oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych przez producentów żywności, w tym oświadczenia „lekki” czy „light”. Zgodnie z tym dokumentem oświadczenie, że produkt jest lekki, oraz terminy pokrewne, mogące mieć taki sam sens dla konsumenta, mogą być stosowane tylko wtedy, gdy obniżenie wartości energetycznej (kcal), zawartości tłuszczu lub węglowodanów wynosi przynajmniej 30 procent w porównaniu z tradycyjnym odpowiednikiem. Dodatkowo producent musi określić cechę, która sprawiła, że produkt jest lekki (na przykład: lekki, –50% cukru).

 

Czy jogurt light wciąż jest jogurtem?
Pamiętajmy, jeśli zabiera się część składnika z produktu, to dodaje się coś innego, by smak i konsystencja pozostały zbliżone do oryginału. Stąd „odchudzone” produkty mleczne, takie jak jogurty, kefiry i serki twarogowe, owszem, nie będą zawierać tłuszczu, ale oprócz mleka i ewentualnych charakterystycznych kultur bakterii w składzie dostrzeżemy dodatek cukru, skrobi, gumy guar, żelatyny czy mączki chleba świętojańskiego. O barwnikach i sztucznych aromatach nie wspominając. Na pewno takie produkty nie będą zawierały witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E i K (nie ma tłuszczu, nie ma rozpuszczonych w nim witamin), a wchłanianie wapnia bez witaminy D będzie utrudnione.

Czy nie lepiej zatem zjeść porcję regularnego jogurtu naturalnego składającego się w idealnym świecie z mleka i kultur bakterii (niestety, o ideały też coraz trudniej) z porcją świeżych owoców, zamiast spożywać złudzenia zdrowia pod postacią zagęstników, słodzików i konserwantów?

Obietnica lekkości i nienagannej figury po spożyciu żywności typu light sprawia, że często zjadamy jej więcej, podwyższając tym samym ilość energii dostarczonej do organizmu. Czy rzeczywiście o to nam chodziło?

 

W tym miejscu warto podkreślić, że produkty typu light tworzone są nie tylko z myślą o osobach odchudzających się i dbających o utrzymanie szczupłej sylwetki. Mogą być ważnym elementem diety osób, które z różnych względów muszą unikać pewnych grup produktów. Zjedzenie słodzonej aspartamem czekolady dla cukrzyka czy posmarowanie pieczywa margaryną light dla osób z dyslipidemią będzie namiastką normalności i przy okazjonalnym stosowaniu jest zrozumiałe. Jeśli jednak zależy nam na szczupłej sylwetce, prawidłowej masie ciała i zdrowiu, nie uciekajmy na siłę od oryginalnych, pełnowartościowych produktów. Wystarczy, że ograniczymy ich ilość, a fundamenty codziennego jadłospisu skonstruujemy ze świeżych warzyw, owoców, z kasz i pełnoziarnistych produktów zbożowych.

* Rozporządzenie WE nr 1924/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń zdrowotnych i żywieniowych dotyczących żywności (sprostowanie Dz.U. UE L 12 z 18.01.07, str. 3).

Warto także przeczytać wyjaśnienie ministra rolnictwa dotyczące sprzedaży produktów light, tutaj.

© KUKBUK 2017