Powrót do przyszłości - KUKBUK

Powrót do przyszłości

Gosia Kuciewicz z grupy projektowej Centrala opowiedziała mi o chorobie wazonowej, powierzchownej modzie na modernizm i wyzwalaniu się z obsesji na punkcie historii Warszawy.
cmielow ceramika kukbuk

To jedna z tych osób, które są dla mnie intelektualnym stymulatorem. Niestety, ostatnio zbyt rzadko czytam jej teksty i niezbyt uważnie śledzę jej działania. Czas nadrobić zaległości!

Wprosiłam się więc do małego mieszkanka Gosi na Nowym Mieście pod pretekstem sfotografowania jej kolekcji skorupek.

I przy okazji wypytałam, co u niej słychać. Okazało się, że jedną nogą ugrzęzła w przeszłości, ale wpatrzona jest w przyszłość.

cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA
cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wiedziałam, że kolekcję posiada wspaniałą. Pokazywała ją przed 10 laty w magazynie „Fluid”, gdy dzieliła się swoją wiedzą na temat „pikasiaków”. Bo najbardziej lubi właśnie takie nitkowe, ćmielowskie dekoracje.

Już dawno zdiagnozowała u siebie chorobę wazonową. Miała szczęście zacząć kolekcjonować jeszcze wtedy, gdy te rzeczy były dostępne na rynku.

 Zazdroszczę jej na przykład ćmielowskiego wazonu Calipso z lat 50. Dziś już pewnie nie byłoby nas na niego stać.
cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwsze skarby dostała od babci. Przygotowała jej zdjęciową instrukcję, jakich wzorów ma poszukiwać. I babcia zbierała u koleżanek. Gosia kupowała między innymi u legendarnej Trzeciej Ręki, która miała dziuplę na tyłach kotłowni na Żoliborzu. A w zasadzie wyciągała od niej po długich pertraktacjach, bo to była kolekcjonerka, która niechętnie pozbywała się rzeczy, raczej nimi obrastała.

 

Kilka bardzo oryginalnych zdobyczy ma też z wycieczki do Ćmielowa, gdzie odkryła magazyn z przedmiotami na loterię dla pracowników fabryki. Drugi gatunek, odrzuty, ale niezwykle ciekawe formy i dekoracje.

cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA
cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gosia mieszka blisko Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, więc zaczęła szperać tam w archiwach. Dowiedziała się, że było ponad 150 wzorów takich wazonów, jakie zbiera. Część już ma, reszty poszukuje. Fascynuje ją kolorystyka i różnorodność dekoracji z lat 50. i 60. Wraz z Simone’em De Iacobisem z Centrali często w swoich projektach po te kolory sięgają.

Kojarzeni są zresztą z tamtym czasem. Rewitalizują i uwrażliwiają nas na powojenną architekturę. Byli pionierami, dziś zrobiła się na to moda. I jak to moda – dość powierzchowna. Dlatego Gosia nie lubi być kojarzona wyłącznie z Warszawą Powiśle – projektem, który z braku funduszy nie został doprowadzony do końca (między innymi nie udało się wyremontować dachu).

Ostatnio, przy okazji dyskusji o tym, czy przenosić w inne miejsce pawilon Emilia, napisała z Olą Kędziorek i Simone’em artykuł do „Kultury Liberalnej” o tym, że skoro rozbiórka tego typu architektury jest nieunikniona, można ją przeprowadzić tak, by stała się formą ochrony. By nie wyrzucać oryginalnych elementów, ale na zasadzie przeszczepów ratować nimi inne remontowane budynki. Bo takich „części zamiennych” już się nie produkuje. A wartością tej architektury jest właśnie jej autentyczna substancja.

 Nie wiem, jak ona to robi. Ale jednocześnie pracuje nad kilkoma bardzo ambitnymi projektami. Jako kuratorka przygotowuje w Zachęcie wystawę architekta Jacka Damięckiego, a dla fundacji Bęc Zmiana opracowuje trasę spacerową po dachach Warszawy (chciałaby otworzyć architekturę na niebo).

Przyznaje, że nowe idee wynikają ze zmęczenia projektami społecznie zaangażowanymi. Mówi, że wzorem Damięckiego chce tworzyć architekturę do doświadczania przestrzeni. Służącą temu, by celebrować otoczenie. Pracuje między innymi nad domem cabrio, z otwierającym się na firmament dachem.

Doświadczanie jest też esencją projektu Thick Space, który realizuje z rezydentami w Akademie Schloss Solitude w Stuttgarcie i futurologami z Amsterdamu – grupą Monnik. Chcą zbudować kapsułę, hotel – przestrzeń zdefiniowaną nie przez jej ukształtowanie, tylko przez jej zawartość. Żeby zrozumieć, że nie żyjemy w pustce. Że między nami jest mnóstwo rzeczy – bakterie, feromony, grzyby, wilgotność, światło. Bo to stopień zagęszczenia przestrzeni będzie w przyszłości określał jakość architektury.

cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA
cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA
cmielow ceramika kukbuk OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Gosia Kuciewicz mówi: – Wróciłam do przedszkola, dowiaduję się, z czego składa się świat. Strasznie ciekawy jest tryb myślenia tych futurologów. Jak oni mnie wyzwolili od tej Warszawy! Mija 20 lat, odkąd zajmuję się tematem modernizmu. Tak, 20 lat! Na pożegnalnej imprezie w Emilii pokażę zdjęcia z 1996 roku, które jako dzieciak robiłam, gdy rozbierano kino Moskwa.

 

– Agnieszka Kowalska

Dziennikarka, przez 15 lat związana z „Gazetą Wyborczą”. Prowadzi sklepik z dizajnem retro LovKov (Patyna.pl) ipisze książkę dla dzieci o swoim psie.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: