Mikołajki stawiają na produkt lokalny - KUKBUK

Mikołajki stawiają na produkt lokalny

New Island Pub w hotelu Mikołajki na Ptasiej Wyspie serwuje stynkę, raki i warmińskie sery.

Tekst: Agnieszka Klimowicz
zdjęcia: materiały prasowe

mikolajki kuchnia kukbuk

Niezmiernie nas cieszy, że coraz więcej restauracji świadomie podchodzi do wyboru produktów oferowanych w menu. Restauratorzy i szefowie kuchni chętnie poświęcają czas na kulinarne odkrywanie regionu oraz nawiązywanie kontaktów z okolicznymi producentami. Dzięki utożsamieniu się z lokalnymi tradycjami serwowane przez nich dania stają się wizytówką kultury, tradycji i kuchni. Do restauracji szanujących region i aktywnie poszukujących interesujących smaków Mazur należy New Island Pub, mieszczący się w hotelu Mikołajki na Ptasiej Wyspie. Tomasz Milewski, szef kuchni New Island Pub, poświęca każdą wolną chwilę na eksplorację pobliskich gospodarstw i zdobywanie wiedzy u jej źródła. Budując aktualną kartę dań, wykorzystał następujące produkty.

 

CZYTAJ WYWIAD Z TOMASZEM MILEWSKIM, SZEFEM KUCHNI PIĘCIOGWIAZDKOWEGO HOTELU MIKOŁAJKI <KLIKNIJ W LINK>

mikolajki kuchnia kukbuk

 

Sandacz i stynka, czyli wielki mazurski połów

Ryby smażone, wędzone, marynowane. Sposobów na ich przygotowanie jest wiele, tak jak gatunków ryb w mazurskich wodach.

Restauratorzy, odwołując się do lokalnej tradycji kulinarnej, stawiają głównie na dania z ryb. W wielu mazurskich lokalach zamiast frytek, orzeszków czy słonych paluszków proponowane są gościom smażone w głębokim tłuszczu na chrupko drobne rybki, na przykład zapomniane do niedawna stynki. Wyglądem przypominają szprotki. Mają charakterystyczny zapach świeżego ogórka i niezwykłe walory smakowe. Jako regionalna potrawa są znane jedynie na Suwalszczyźnie i w części Mazur. Jednak wielu turystów odwiedzających oba regiony nigdy stynek nie jadło. Świeże są dostępne w restauracjach i smażalniach tylko zimą. Dlatego nie są tak popularne jak inne ryby, na przykład mazurski sandacz, którego głównym pokarmem są właśnie te małe rybki. Ten drapieżnik osiąga gigantyczne rozmiary: do 130 centymetrów długości i 20 kilogramów wagi. Jego mięso – bardzo cenione – jest jędrne i soczyste, a przy tym ma niewiele tłuszczu (0,2-0,6 %). To idealna ryba dla dbających o linię.

mikolajki kuchnia kukbuk

Raki mazurskie na bruschetcie

Raki cieszyły się wielkim powodzeniem już 100 lat temu, i to do tego stopnia, że służba w umowach o pracę gwarantowała sobie, że skorupiaki nie będą podawane częściej niż raz w tygodniu. W okresie międzywojennym raki były właściwie jedynym towarem wywożonym do Prus. Na dodatek wolno było eksportować wyłącznie samce, co skwapliwie sprawdzała służba graniczna. Niestety, w naturalnym środowisku rak polski został wyparty przez amerykańskiego. Na szczęście przybywa hodowców tego słodkowodnego przysmaku. Sezon na odławianie raków rozpoczyna się w czerwcu – wtedy będzie można cieszyć się ich smakiem.

 

Borowiki i gąski w karcie New Island Pub

Walory smakowe i aromatyczne grzybów są niepodważalne. Różne opinie pojawiają się natomiast w sprawie ich wartości odżywczych. Okazuje się, że wartość odżywcza grzybów jest niemal identyczna jak kefiru – zawierają one 3-5% białka, na które składają się niemal wszystkie aminokwasy. Grzyby mają więcej białka niż warzywa, ale mniej niż mięso; najwięcej łatwo przyswajalnego białka jest w borowikach.

W mazurskich lasach znajdziemy kilkadziesiąt gatunków i odmian grzybów jadalnych. Doświadczeni grzybiarze mają w czym wybierać w czasie długiego sezonu grzybowego. Już samo zbieranie, nawet jeśli plon okaże się nad wyraz skromny, jest dla wielu osób doskonałą okazją do relaksu. Grzyby, zwłaszcza suszone, są przysmakiem drogim i poszukiwanym na rynkach zagranicznych, a Polska w porównaniu z większością krajów europejskich jest „kopalnią grzybów”, które cieszą się światową sławą.

 

Mazurskie miody

To płynne złoto nie tylko cudownie osładza dania wytrawne i desery, a zimą rozgrzewa, lecz także ma szereg właściwości zdrowotnych. Miody z miejsc tak zielonych i nieskażonych zanieczyszczeniami przemysłowymi jak Warmia i Mazury są szczególnie wartościowe, a pasieki położone w tym regionie szczycą się niebywałym połączeniem aromatów roślin i ziół charakterystycznych tylko dla tej części Europy. Warte polecenie są Miód Tatarski pozyskiwany w obszarze chronionym przez Unię Europejską na terenie rezerwatu Tatarska Góra, z dala od ludzkiej cywilizacji, i Miód Mazur Garbatych, wpisany na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

Sery owcze i nie tylko

Na Mazurach nie brakuje gospodarstw, które specjalizują się w hodowli kóz, krów i owiec oraz przetwórstwie ich mleka – i oferują pyszne sery. Pierwszy wart polecenia to Ermlaender, ser warmiński typu szwajcarskiego. Twardy, dojrzały, a w smaku po prostu wybitny. Produkowany jest przez Niemca, który od 17 lat mieszka na Warmii. Ser dojrzewa przynajmniej cztery tygodnie, jeśli jest możliwość, to i dłużej, nawet do trzech miesięcy. Na liście gospodarstw produkujących sery znajdziemy i takie, które mają w ofercie produkty w tym regionie zupełnie wyjątkowe, takie jak wybitny ser owczy typu blue. Ma absolutnie doskonały smak, jest aksamitny, przyjemnie aromatyczny, jasny, z pięknymi przerostami błękitnej pleśni. W karcie znajdziemy również ser młody owczy o nieskazitelnie białej barwie i lekko ostre w smaku sery kozie.

Tekst: Agnieszka Klimowicz, zdjęcia: materiały prasowe

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: