Katastrofa w Wietnamie - morze umiera - KUKBUK

Katastrofa w Wietnamie – morze umiera

Setki tysięcy martwych ryb wyrzuconych na brzeg. Ekologiczna katastrofa w Wietnamie, o której nikt nie pisze.

Tekst: Tomek Zielke

katastrofa morska kukbuk

W kwietniu tego roku morze wyrzuciło na brzegi czterech wietnamskich prowincji Regionu Wybrzeża Północno-Środkowego około 70 ton martwych ryb. Wśród nich były również gatunki żyjące z dala od brzegu oraz w morskich głębinach. Rybacy donosili, że zasłane martwymi rybami było także dno morza około 5 kilometrów od nabrzeża. Władze ostrzegły ludzi przed jedzeniem martwych ryb, zabroniono karmienia nimi zwierząt hodowlanych. Pomimo to, jak podał portal Tuoi Tre News, na miejscu szybko pojawili się kupcy gotowi skupować martwe ryby.

 

Kto jest winny katastrofie w Wietnamie?

Czym spowodowana była ta bezprecedensowa katastrofa ekologiczna, dotykająca niezwykle ważnych gałęzi wietnamskiej gospodarki: turystyki i rybołówstwa? Od początku podejrzewano niezidentyfikowane toksyczne substancje, które mogły trafić do wody wraz ze ściekami pochodzącymi z licznych fabryk umiejscowionych w dotkniętych klęską prowincjach.

 

Na celowniku znalazł się przede wszystkim ogromny, nowoczesny kompleks należący do firmy będącej jednostką zależną tajwańskiego konglomeratu Formosa Plastics Group. W skład jednej z największych zagranicznej inwestycji w Wietnamie, wartej ponad 10 miliardów dolarów, wchodzą fabryka, elektrownia oraz port.

 

Jeden z przedstawicieli Formosa Ha Tinh Steel Corporation, Chou Chun Fan, w wywiadzie udzielonym w kwietniu krajowej telewizji powiedział, że należy się zdecydować, czy chce się mieć supernowoczesną fabrykę, czy woli się łowić ryby i krewetki. Firma szybko zdystansowała się od tego stanowiska i wystosowała do mediów oficjalny list, w którym zapewniała, że zależy jej na ochronie wietnamskiego środowiska i że wszystkie ścieki są odpowiednio oczyszczane systemem, w który zainwestowano 45 milionów dolarów. Wyraziła również nadzieję, że władze poznają przyczynę katastrofy. Społeczeństwo, zaniepokojone opieszałością rządu, odpowiedziało protestami, które w kraju takim jak Wietnam zdarzają się nieczęsto. Chou Chun Fan został dyscyplinarnie zwolniony.

 

Pod koniec czerwca wietnamski rząd ogłosił, że za katastrofę odpowiedzialna jest właśnie spółka Formosa Ha Tinh Steel Corporation, która początkowo wypierała się udziału w tej sprawie. Śledztwo wykazało, że w trakcie testów fabrycznych do morza wypuszczono ścieki zawierające niebezpieczne toksyny, takie jak cyjanek i fenol. Firma zobowiązała się wydać 500 milionów dolarów na odszkodowania i oczyszczenie środowiska. Wielu Wietnamczyków uważa, że kara jest nieadekwatna do spowodowanej szkody. Warto dodać, że to nie pierwsza katastrofa spowodowana przez grupę Formosa – wcześniejsze przypadki dotyczyły głównie USA.

 

To już było: farbowany bambus i świnie na lekach

Klęska boleśnie dotknęła prowincje, które utrzymują się z turystów i rybołówstwa – straty wciąż są liczone. W ubiegłym roku Wietnam na eksporcie ryb i owoców morza zarobił ponad 6,5 miliarda dolarów.

 


Sporo krewetek dostępnych w polskich sklepach pochodzi właśnie stamtąd. Nie wiadomo jednak, czy mamy się czego obawiać – wietnamskie procedury kontroli żywności są niejasne i często krytykowane


 

Wietnam jest krajem, który boryka się z wieloma problemami bezpieczeństwa żywności. Głośna była sprawa podawania wietnamskim świniom salbutamolu, zakazanego w hodowli zwierząt leku stosowanego między innymi w leczeniu astmy. W ten sposób nieuczciwi rolnicy tanim kosztem produkowali chude mięso. Policja odkryła również kilka zakładów przetwórstwa farbujących pędy bambusa auraminą, toksyczną substancją używaną zazwyczaj w produkcji papieru.

 

Dodajmy do tego, że przyroda tego kraju została poddana ciężkiej próbie podczas wojny wietnamskiej, w trakcie której armia USA w celu przerzedzenia dżungli na masową skalę rozpylała toksyczną substancję zwaną Agent Orange.

 

Jakie będą następstwa tej katastrofy? Czy rząd Wietnamu, krytykowany przez niezależne media za niezbyt poważne podejście do kwestii bezpieczeństwa żywności oraz ekologii, wyciągnie odpowiednie wnioski i dokona tak bardzo potrzebnych reform? Cieszyć może to, że od lipca tego roku winnym przetwarzania, handlu i stosowania nielegalnych substancji w produkcji żywności grozi nawet 20 lat więzienia.

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: