Fenomen: matcha latte - KUKBUK

Fenomen: matcha latte

Podają ją nawet w Starbucksie, a internet oszalał na jej punkcie. Hasztagiem #matchalatte opisano na Instagramie już ponad 325 tysięcy zdjęć.

Tekst: Agata Michalak
Zdjęcia: pixabay

matcha latte kukbuk

Do szerokiej świadomości matcha latte przebiła się, gdy Starbucks wprowadził ją do swoich kawiarni w Japonii. Produkt przejęły potem amerykańskie, a z czasem także europejskie oddziały, dzięki czemu trafił pod strzechy. Jednym z pierwszych popularyzatorów matcha latte w Europie, poza globalnym gigantem, był podobno Takashi Ochiai, który od ponad trzech dekad prowadzi japońską cukiernię w Barcelonie.

Co to matcha latte?

Japońska sproszkowana zielona herbata rozrobiona z wodą i podana z ciepłym spienionym mlekiem – jest nie tylko wspaniałą i zdrową alternatywą dla kawy, lecz także szlachetnym obiektem do fotografowania. Po rodzimej Japonii matcha coraz lepiej przyjmuje się również w Europie.

Skąd się wzięła matcha?

Herbata matcha jako taka wywodzi się, jak wiele herbacianych rytuałów, z Chin. Do Japonii pierwsze sadzonki Camellii sinensis miał z Państwa Środka przywieźć buddyjski mnich Eisai, który zasadził je w jednym z ogrodów przyświątynnych w Kioto. W tym czasie w Chinach zwyczaj rozrabiania sproszkowanej herbaty z wodą już powoli zanikał, ale dziś jego niesłabnąca popularność w Japonii przyczynia się do triumfalnego powrotu po wiekach. Japończycy zaś z ceremoniału parzenia zielonej herbaty uczynili jeden z fundamentów swojej kultury. Jak dalece istotny, może świadczyć to, że pawilony herbaciane – chashitsu – znajdują się zarówno w domach japońskich wielmożów, jak i w kompleksach świątynnych czy pałacowych, a i w wielu zwykłych mieszkaniach zdarzają się pomieszczenia przeznaczone do tego celu. Najważniejsze chashitsu pielęgnowali mistrzowie ceremonii herbacianej, którzy nierzadko przekazywali swoją sztukę z pokolenia na pokolenie.

Jak przygotować matcha latte?

W domowych warunkach przygotowanie matchy nie będzie miało ani tego znaczenia, ani takich walorów jak herbata pita w którymś ze znamienitych przybytków. Głównie dlatego, że ceremonialna matcha przeznaczona właśnie do użytku świątynnego jest daleko droższa od tej dostępnej w sklepach.

Klasę herbacianych liści definiuje ich położenie na krzaczku Camellii sinensis – im wyżej, tym lepszej jakości listki, bo krzak wkłada całą swoją energię w odżywienie najświeższych i najdelikatniejszych z nich. Na jakość finalnego produktu wpływa także proces suszenia liści i ucierania ich na proszek w granitowych młynkach oraz odpowiednie przechowywanie. Jeśli już uda nam się pozyskać dobrą matchę, ważne, by odpowiednio ją przygotować, tak aby nie zatracić jej korzystnych właściwości, szczególnie przeciwutleniających.

Przy wysokiej klasy herbacie poleca się zalewać ją jak najmiększą wodą o temperaturze 50 stopni Celsjusza, przy tej nieco gorszej jakości – 80 stopni będzie w sam raz.

Matchę dobrze rozrabiamy przez mniej więcej 15 sekund za pomocą bambusowej miotełki zwanej chasen, by drobiny herbaty dokładnie rozpuściły się w wodzie. Jeśli chcemy przyrządzić tytułową matcha latte, od pół do półtorej łyżeczki herbaty (1-2 gramy na każdą porcję) rozpuszczamy najpierw w odrobinie gorącej wody, którą potem uzupełniamy do mniej więcej jednej trzeciej wysokości czarki. Dopełniamy spienionym mlekiem, którym w trakcie nalewania możemy tworzyć tak samo fantazyjne wzory jak przy zwykłej latte, by powstało coś, co możemy z rozmachem nazwać „matcha latte art”.

matcha latte kukbuk

Gdzie można wypić matcha latte?

Jeśli przygotowywanie matcha latte w domu wydaje nam się zbyt skomplikowane – albo w gorący dzień marzy nam się zimna wersja – możemy wybrać się do miejsc, gdzie na pewno podadzą nam filiżankę poprawnie zaparzonego napoju.

W Warszawie pioniersko matchę serwuje Matcha Tea House przy placu Zbawiciela. O jej popularność podpytaliśmy właścicielkę Alicję Than, która wraz z mężem prowadzi również restaurację Izumi Sushi. Pani Alicja zdradza, że jej miłość do herbaty skorelowana jest z umiarkowaną sympatią do kawy.

– Uważałam, że w Warszawie brakuje miejsc, gdzie można schronić się przed zgiełkiem miasta i wypić dobrą zieloną herbatę. Kawiarni mamy już natomiast pod dostatkiem – zauważa. Matcha Tea House powstał na początku marca bieżącego roku z inspiracji japońskimi rytuałami. Na miejscu jest nawet pokój z matami tatami.

Właściciele nie rzucają słów na wiatr, jeśli chodzi o jakość  – swoje herbaty pozyskują z najlepszych plantacji, są nawet w kontakcie z rodem Maruyama, który od siedmiu pokoleń dystrybuuje herbaty Jugetsudo, używane dziś przez samego sushi mastera Jiro Ono, znanego z pamiętnego dokumentu „Jiro śni o sushi”.

– Mają pięciostolikowy lokal w Paryżu, a w jego piwnicy prowadzą najprawdziwszy chashitsu. W drodze wyjątku zgodzili się rozpocząć z nami współpracę – cieszy się Alicja Than.

W gustownie urządzonym lokalu (autorką projektu jest Marta Druè), w którym wszystkie detale odwołują się do japońskiej estetyki – wystarczy spojrzeć na lampy, by skojarzyć je z bambusową miotełką chasen – z powodzeniem sprzedają się również japońskie słodycze.

– W karcie są też ciekawe japońskie desery z matchą, na przykład matchamisu, czyli wariant tiramisu nasączonego matchą, są klasyczne ciasteczka mochi czy placuszki dorayaki wypełnione masą fasolową – wylicza Alicja Than.

Goście wydają się już przekonywać do nieoczywistego smaku, ktoś nawet zapytał, czy skoro matcha latte jest odpowiednikiem latte, lub nawet bardziej cappuccino, to może istnieje wariant zielonej herbaty typu americano…

– Tak naprawdę czymś takim jest herbata matcha parzona tradycyjnie w chawan – klasycznej czarce, którą stosuje się w ceremonii, czysta, na wodzie, bez mleka – odpowiada właścicielka, ciesząc się z inwencji odwiedzających. I przekonuje, żeby odważyć się spróbować, bo siła tkwiąca w matchy jest nie do przecenienia. Buddyści uważają, że oczyszcza umysł i sprzyja koncentracji, pani Alicja dorzuca, że w połączeniu z jej prozdrowotnymi właściwościami okazuje się lekarstwem na nasze zabiegane czasy.

Gdzie można wypić matcha latte w Warszawie?

Uki Uki – ul. Krucza 23/31 (w karcie jako matcha au lait)

Cool Cat – ul. Solec 38

Odette Tea Room – ul. Twarda 2/4

STOR – ul. Tamka 33

Inne miejsca w Polsce, gdzie można spróbować matcha latte:

Meh, Poznań, Rynek Jeżycki 3 (w karcie także sernik matcha oraz sama herbata na sprzedaż)

Pies Pianista, Kraków, ul. Paderewskiego 4 (na zamówienie)

Bonobo Księgarnia Podróżnicza, Kraków, Mały Rynek 4

Czajownia, Kraków, ul. Józefa 25 (słodzony napój funkcjonuje w karcie pod nazwą Kyoto Kinen)

kawiarnie Starbucks

Organic Coffee, Kraków, al. 3 Maja 11a, park Jordana

 

 

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: