Chwyć za puste - KUKBUK

Chwyć za puste

„Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było” – takie rzeczy to tylko w Stumilowym Lesie. I w głowach designerów, na wyścigi próbujących niestandardowo ograć elementy materialnej codzienności, które widzieliśmy w tysiącu odsłon i wobec których jesteśmy obojętni.
puste kukbuk

Projektanci kombinują więc tak bardzo, że przedmiot znika. Weźmy kuchenny uchwyt. Żeliwny, metalowy, drewniany, z okuciem albo przywieziona z Tajlandii plastikowa gałka udająca kryształek – ach, widziało się tego, widziało… Co zrobić, żeby oszczędzić sobie obcowania ze zdartą płytą, czyli formatem zajechanym, że aż strach? Zaprojektować zabudowę kuchenną bez uchwytów z mechanizmem tip-on (pyk i magiczna siła odbojnika niemal sama otwiera szafkę) albo frezowane fronty (łap za fazkę, Krystyna, łap za fazkę).

puste kukbuk

A co się dzieje, kiedy dizajnerzy próbują wyhamować w tym innowacyjnym wyścigu gdzieś w połowie drogi i stworzyć uchwyt, który jest i którego zarazem nie ma? Superprzykładem będzie tu kombinatoryka w wydaniu dizajnerów z włoskiego studia Poliform, którzy zaproponowali uchwyt wycięty we froncie mebla (wzór mebli Kyton). Żeby ciągle było estetycznie i minimalistycznie, uchwytowe dziurki zostały umieszczone centralnie. Ładnie, sprytnie i z poszanowaniem dla trendów? Tak. Problem pojawił się wtedy, kiedy z meblami zaczęli pracować architekci realizujący zlecenia dla swoich klientów. Bo okazało się, że centralnie umieszczony uchwyt przy zabudowanej lodówce zupełnie nie zdaje egzaminu – działa za mała siła. Można szarpać, a panel mebla i ciężkie drzwi lodówki i tak zostaną na swoim miejscu.

 

Ale świat dizajnu kocha pomyłki, bo dają możliwość nowych, kreatywnych rozwiązań. Architekci szybko doszli do wniosku, że Kyton będzie idealny do budowania wielkich szaf, chowających w sobie znacznie więcej niż lodówkę.


Jeden ruch – szafki i lodówka są dostępne, trochę jak scena w dziecięcym teatrzyku kukiełkowym. Drugi ruch – drzwiczki i teatrzyk się zamykają, czysto, schludnie i pozamiatane.


O tym paradoksie i architektonicznym ograniu pomyłki (a może małej prowokacji?) Poliformu mówi między innymi jedna z prac na wystawie „Błądzić jest rzeczą”.

 

Refleksyjne jednostki będą się zastanawiać, jak bardzo można zniknąć kuchenny uchwyt, żeby jednak miało to sens. W odpowiedzi pomocna może być lektura „A check-list for handle design”. To zestaw wytycznych dla projektantów, opracowanych podczas australijskich warsztatów dla chirurgów (!). Długi manual, okraszony rysunkami, dobitnie pokazuje, że używanie uchwytów jest absolutnie prostą czynnością, czymś, czego uczymy się w życiu tylko raz. I żaden uchwyt wymagający zastanowienia się, jak to działa, po prostu nie chwyci. Zawsze będziemy się raczej rozglądać za czymś, co jest ciut bardziej intuicyjne (bo znane od małego) niż pykanie, chyba że wyrośnie nam pokolenie, które będzie pykać szafki od małego.

© KUKBUK 2017