Crostini z humusem z dodatkiem anchois - KUKBUK

Crostini z humusem z dodatkiem anchois

Gdzie kończy się kuchnia włoska, a zaczynają wariacje? Krakowski Makaroniarz niczego się nie boi i łączy strączki z owocami morza.
hummus

Lato się skończyło, nie ma co się oszukiwać. Sezon warsztatowy zbliża się nieubłaganie. W praktyce oznacza, to że szukam nowych przepisów w książkach równie intensywnie, co słońca zimą.

Tym razem poszukiwałem czegoś, co będąc włoską przystawką, czyli antipasto, nadawałoby się też na śniadanie. Przejrzałem jedną książkę, potem drugą i już miałem się poddać, kiedy w moje oko wpadł przepis na crostini z pastą z ciecierzycy z anchois. Książka miała włoski tytuł, więc założyłem, że zawiera też włoskie przepisy. Pastę taką nazwałbym humusem, ale coś mnie powstrzymało, bo tenże nie pochodzi z Wenecji, a wylądował w weneckim zestawie. Co się okazało?

Tym razem nie mamy do czynienia z recepturą o stuletniej albo dłuższej historii. Nie mamy nawet do czynienia z włoskim przepisem. Oto inspirowany włoską kuchnią sposób na humus prosto z restauracji Polpo, specjalizującej się we włoskiej, a dokładnie weneckiej kuchni w Londynie i z książki pod tym samym tytułem.

Jak pisze Russel Norman, to jedna z tych przekąsek, których trzeba zrobić wielki słój, wstawić do lodówki i korzystać, kiedy tylko przyjdzie nas ochota. Przepis znalazłem wieczorem, więc nastawiłem ciecierzycę do namoczenia na noc, a z rana spróbowałem jak smakuje humus z anchois. Idea nie jest nowa. Mieszkańcy włoskiego południa bardzo często podają rośliny strączkowe i owoce morza na jednym talerzu. Może to być mus z bobu, może być z ciecierzycy. Można na nim położyć ośmiornicę lub kawałek grillowanej ryby. Po raz pierwszy takiego duetu fasolowo-rybnego skosztowałem w Apulii, dlatego tym razem nie trzeba było mnie dwa razy namawiać. Potem przypomniałem sobie jeszcze, że weneckie mammy doprawiają makaron z fasolą owocami morza. Cóż – może rzeczywiście Wenecja?

_DSC6169
hummus

Crostini z humusem z dodatkiem anchois

4 porcje c

To jedna z tych przekąsek, których warto mieć w lodówce cały słój. Kto wie, kiedy najdzie nas ochota?

Ciecierzycę blendujemy na gładką pastę, dodając nieco wody, w której się gotowała, oraz trochę oliwy. Dodajemy sok wyciśnięty z cytryny oraz tahini. Doprawiamy solą i pieprzem. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki oraz drobno posiekane anchois

Podajemy na grillowanym pszennym pieczywie. I zastanawiamy się czy to jeszcze Włochy, czy już nowoczesna kuchnia brytyjska. Nie zależnie od wyniku tych rozważań – mamy pyszną pastę.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: