Boże Narodzenie w staropolskim stylu - KUKBUK

Boże Narodzenie w staropolskim stylu

Jak smakowało Boże Narodzenie przygotowane w tradycyjnej, staropolskiej kuchni? Przekonaliśmysię o tym na warsztatach z marką Sokołów.

Zdjęcia: Akademia Smaku Sokołów

kukbuk boze narodzenie

Pewnego jesiennego poranka wraz z grupą blogerów wyruszyliśmy do Woli Suchożebrskiej, by znów zawitać do Dworku Ziemiańskiego – siedziby Akademii Smaku marki Sokołów. Od progu poczuliśmy świąteczny nastrój, w kominku trzaskał ogień, a stół zdobiły świeże gałązki świerku, owoce dzikiej róży i naszpikowane goździkami pomarańcze.

 

Spotkanie poświęcone staropolskim tradycjom kulinarnym czasu świąt rozpoczęła degustacja miodu pitnego i przystawek autorstwa gościa specjalnego Akademii. Tym razem był nim Maciej Nowicki, szef kuchni w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie i rekonstruktor przepisów z pierwszych polskich książek kucharskich. Maciej z pasją opowiadał o tradycyjnej kuchni staropolskiej, bogatej w składniki, które dziś zupełnie nie kojarzą się z naszymi stronami, jak anyż, szafran i bazylia.

kukbuk boze narodzenie warsztaty sokolow
kukbuk boze narodzenie warsztaty sokolow
kukbuk boze narodzenie warsztaty sokolow

Maciej opowiedział nam, że zwyczaje polskiej Wigilii z jej tuzinem potraw są unikatowe na światową skalę i w dużej mierze niezmienne od wieków. Dowiedzieliśmy się, że podobnie jak dziś, w Wigilię jadano karpie, ale i szczuki, czyli szczupaki, certy lub jesiotry, w tamtych czasach nierzadko poławiane w Wiśle. Polska kuchnia staropolska, szczególnie ta uroczysta, obfitowała w ptactwo – bażanty, kwiczoły, przepiórki i perliczki, a w dawniejszych czasach nawet drozdy – oraz w dziczyznę i potrawy mączne, takie jak kluski czy pierogi. Wspólne wyrabianie ciasta pełniło wówczas funkcję towarzyską, ale i ekonomiczną, gdyż z oszczędności trzeba było przyrządzać je w grupie, zebranej w jednym pomieszczeniu. Tematem właściwym spotkania były natomiast dania przygotowywane w pierwszy i drugi dzień świąt. W dawnej Polsce wymagały szczególnej inwencji, bo przypadały na okres wyczerpujących się zapasów. W takich warunkach przyrządzanie dań mięsnych było wyzwaniem, któremu próbowano sprostać, gotując z tak zwanej piątej ćwiartki, czyli podrobów. Wyzwanie to podjęliśmy i my, starając się pod okiem Maćka i szefa kuchni Akademii Dominika Moskalenki zawinąć kaszankę w otrzewną wieprzową, by przygotować czarną kiszkę z cynamonem na jarzębinie i bitce ziemniaczanej. Na wspólny posiłek złożyła się także sałatka z wołowiną, brukselką i słoniną, skropiona melasą z buraków, który to sos, zwany fjutem, jest składnikiem nieznanym nigdzie indziej na świecie. Zwieńczeniem obiadu był deser: kasza manna podawana z gotowanymi w maraschino kasztanami i zefirkami, czyli bezami z purée jabłkowym.

kukbuk boze narodzenie

Na jeden dzień przenieśliśmy się w czasie i przekonaliśmy się, że tradycyjne dania polskiej kuchni bożonarodzeniowej, przygotowane z sezonowych produktów, mogą i dziś z powodzeniem zagościć na świątecznych stołach.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: