Body and Soul. Afiliacja: Affligem - KUKBUK

Body and Soul. Afiliacja: Affligem

Jako magazyn kulturalno-kulinarny dbamy równomiernie o przyjemności ciała i ducha. Dlatego na kolację w Soul Kitchen, inaugurującą cykl spotkań KUKBUK-a przy wybornym piwie Affligem, zaprosiliśmy gości nie tylko pięknie gotujących, ale i zajmujących.
Body and Soul. Afiliacja: Affligem
Body and Soul. Afiliacja: Affligem

O ciało zadbaliśmy bardzo skutecznie. Naszych towarzyszy ugościliśmy nie tylko degustacją piwa Affligem, lecz także z pomocą szefa kuchni Soul Kitchen Andrzeja Polana zadbaliśmy o to, by ich kubki smakowe, pobudzone przez delikatne bąbelki, zostały należycie dopieszczone odpowiednio dobranymi daniami. Nawet jedzeniowi puryści, którzy stosują tylko najwyższej jakości składniki, byli ukontentowani.

 

O duszę zatroszczyliśmy się sami, zapraszając doborowe towarzystwo: szanowaną i wymagającą szefową kuchni restauracji Opasły Tom i blogerkę KUKBUK-a Agatę Wojdę, a także założycieli nowej, bardzo udanej restauracji Bibenda: Beniamina Bieleckiego i Zbyszka Gawrona z towarzyszkami. Dołączył do nas także prawdziwy smakosz wśród PR-owców i zapoznany piwosz Jakub Dmitrowski, współzałożyciel agencji Ring PR.

Body and Soul. Afiliacja: Affligem

Tak godnemu towarzystwu mogliśmy zaserwować tylko najprzedniejsze kąski i najlepsze anegdoty: szef kuchni opowiadał równie smacznie, jak gotował, a sommelier piwny Kamil Antoniak zabawiał nas opowieścią o niemal tysiącletniej historii piwa Affligem. Jest jednym z 22 piw klasztornych, wytwarzanych do dzisiaj na świecie, i ostatnim w tym gronie poddawanym jeszcze podwójnej fermentacji – w kadzi i już w butelce. Dowiedzieliśmy się, że receptura na ten trunek została zapisana zaledwie 50 lat temu, gdyż wcześniej przekazywano ją wyłącznie ustnie, a także że o jego charakterystycznym smaku przesądzają trzy rodzaje chmielu z Czech, Słowenii i Niemiec.

Body and Soul. Afiliacja: Affligem

Najciekawszy okazał się rytuał serwowania piwa Affligem Blonde nazwany, jakżeby inaczej, „body & soul”. Polega on na przelaniu górnej warstwy napoju do większego kielicha, by rozdzielić „ciało” piwa od jego duszy, czyli esencji pozostającej na dnie butelki. „Duszę” Kamil Antoniak przelewał osobno do mniejszego kieliszka i z zaskoczeniem odkryliśmy, że różni się ona od „ciała” gęstością i kolorem. Obie możemy następnie pić zmieszane lub też raczyć się nimi naprzemiennie.

Body and Soul. Afiliacja: Affligem

Do tak eleganckiego trunku Andrzej Polan dobrał dania proste w swej istocie, ale okraszone zaskakującymi dodatkami – tak jakby również wziął sobie do serca połączenie ciała z duszą. Smak świeżutkich zielonych szparagów z polskimi truskawkami i palonym masłem szef kuchni podbił syropem z pędów sosny oraz tostem pszenno-żytnim, ugrillowanym w okruchach sera Bursztyn i z serem Korycińskim z czarnuszką wewnątrz. Był to jego dyskretny ukłon w stronę modnego łączenia wyrazistych serów długo dojrzewających, do których należy Bursztyn, z piwami. Danie główne, czyli zamarynowany i konfitowany królik, występowało w towarzystwie purée ziemniaczanego doprawionego chrzanem z botwinką karmelizowaną w syropie z czarnego bzu. Tutaj dodatkiem zaskakującym i podkręcającym smak był bekon, który świetnie podkreślał kruchość i soczystość króliczego mięsa. Iście królewski i jakże sezonowy deser, czyli rabarbar pod kruszonką z kremem waniliowym z dodatkiem kaszy manny, zachwycił zgromadzonych za sprawą dodatku uprażonej kaszy gryczanej. Ten nieoczekiwany element świetnie kontrastował swoją chrupiącą strukturą z kremowym musem i rozpadającym się w ustach, kwaskowatym rabarbarem. Ach, i ciało, i dusza były ukontentowane!

W trakcie tych pyszności rozmowy krążyły wokół radości płynących z jedzenia i picia w mało wyeksplorowanych zakamarkach świata, takich jak włoski region Marche czy poznańskie Świerczewo, gdzie Agata Wojda odkryła wspaniałą restaurację A Nóż Widelec. Z Andrzejem Polanem gawędziliśmy o przemianach w polskiej kuchni, z Beniaminem, Zbyszkiem, Joanną i Kasią omawialiśmy zaś najnowsze emanacje na warszawskiej scenie gastronomicznej. Gdyby nie to, że tydzień dopiero się zaczynał, zapewne siedzielibyśmy tak i siedzieli, prawiąc o przyjemnościach dla ciała i duszy oraz popijając pienistego Affligema…

© KUKBUK 2017