5 rzeczy, których trzeba spróbować na Sardynii - KUKBUK

5 rzeczy, których trzeba spróbować na Sardynii

Przepiękna i niezadeptana przez turystów Sardynia wydaje się stworzona dla smakoszy.

Zdjęcia: Kasia Stadejek, Wikipedia (licencja CC), materiały promocyjne Cao Formaggi i Sa Marigosa, Tola Martyna Piotrowska (tolala.pl)

kukbuk sardynia jedzenie

Wietrzna i skalista wyspa pasterzy i rolników zupełnie nie przypomina kontynentalnych Włoch. Powietrze pachnie mirtem, a owiec jest więcej niż ludzi. Można je spotkać nawet pomiędzy kamiennymi domkami nuragi sprzed dwóch tysięcy lat przed naszą erą. Niespieszny tryb życia wiodą tu też mieszkańcy wyspy, mówiący sardyńskim dialektem. Mają swoją odrębną kulturę i są wyjątkowo długowieczni. Ich uczty, oparte na prostych, lokalnych składnikach, ciągną się w nieskończoność. Trudno się dziwić – na Sardynii wszystko smakuje jakby lepiej. Oto pięć sardyńskich przysmaków, dla których warto wsiąść w samolot.

 

Bottarga

Wygląda niepozornie, ale nadrabia aromatem. To solona i suszona w całości ikra cefala pospolitego. Ma bardzo mocny smak, dlatego zwykle jest podawana w prosty sposób, ze skropionym oliwą chlebem lub makaronem (spaghetti lub malloreddus, małymi podłużnymi muszelkami, charakterystycznymi dla Sardynii). Bottargę można kupić w całości lub sproszkowaną, nieco łatwiejszą w odbiorze. Pokrojona w plasterki trafia czasem do sałatki z karczochami i selerem naciowym, a sproszkowana ląduje na pizzy. Kto lubi kulinarne wyzwania, niech koniecznie wpisze bottargę na listę smaków do spróbowania, zwłaszcza że na miejscu kosztuje o wiele mniej niż w polskich delikatesach.

kukbuk sardynia jedzenie
Źródło zdjęcia: Wikipedia

Pane carasau

O tym, że każdy kraj ma swoje placki, pisaliśmy już tutaj. Na Sardynii oliwą polewa się pane carasau, tak zwany melodyjny chleb. Nazwę zrozumie każdy, komu przyjdzie łamać wielki placek, którego średnica dochodzi nawet do pięćdziesięciu centymetrów. Donośnie trzeszczy i miło chrupie, a rytm konsystencji nadają mąka z pszenicy durum i drożdże. Placki są wypiekane w opalanym drewnem piecu, a gdy już urosną do postaci dorodnego balonika, dzieli się je na warstwy i dodatkowo podpieka. Mimo że idea wilgotnego chleba nie brzmi zbyt zachęcająco, pane carasau po krótkim namoczeniu w wodzie jest równie dobry. To jeden z najtrwalszych rodzajów chleba – nawet po rocznym przechowywaniu smakuje jak należy.

 

kukbuk sardynia jedzenie
Źródło zdjęcia: Wikipedia

Karczochy

Uprawiane są w całej Europie, ale wyjątkowy mikroklimat Sardynii, a zwłaszcza okolic półwyspu Sinis, sprawia, że to tu smakują najlepiej i dojrzewają najszybciej. Nawet odmiana karczochów rzymskich wędruje stąd do stolicy Włoch. Najcenniejsza i najbardziej charakterystyczna dla regionu odmiana to karczochy spinoso – kolczaste i podłużne, oznaczone certyfikatem DOP (Denominazione di Origine Protetta, czyli chroniona nazwa pochodzenia). Na Sardynii karczochy je się na surowo, maczając ich płatki w oliwie i posypując je bottargą, lub dodaje do sałatek. Te warzywa, które trafiają na eksport, nie są już tak delikatne, bo nie przetrwałyby drogi do celu. Sezon trwa od listopada do maja, ale na sklepowych półkach zawsze mnóstwo jest przeróżnych form karczocha przerobionego – marynowanych serc i łodyżek, musów z dodatkiem wędzonej ryby lub bottargi. Na szczęście podobne słoiczki można znaleźć także w polskich sklepach. Rozsmarowane na grzance czy dodane do sałatki smakują tak, że nie sposób nie zamarzyć o powrocie na skalistą Sardynię.

kukbuk sardynia jedzenie

Sery

Na wyspie mieszka trzy razy więcej owiec niż ludzi, więc nawet na najmniejszym straganie można znaleźć kilkanaście rodzajów sera. Najpopularniejszy jest pecorino, produkowany w dwóch rodzajach – delikatny, dojrzewający przez kilkadziesiąt dni pecorino sardo dolce lub ziarnisty, twardy i orzechowo-ziołowy w smaku, dojrzewający rok pecorino sardo maturo. Każda pora roku może przynieść subtelną różnicę w smaku sera, w zależności od kwiatów, traw i ziół, które akurat upodobają sobie sardyńskie owce spacerujące po przetykanych skałami łąkach.

 

Pyszna jest też świeża, delikatna ricotta. To jeden z tańszych serów, bo jest produkowany z serwatki pozostającej po produkcji serów podpuszczkowych. Najlepiej smakuje w raviolo lub, a jakże, z bottargą. My najbardziej lubimy ją na słodko, w pasztecikach zwanych pardulas lub po prostu z miodem – najlepiej tym z mirtu albo lawendy. Oprócz świeżej ricotty na Sardynii można dostać jej wędzoną, soloną i starzoną wersję.

kukbuk sardynia jedzenie

Mirt

Sardynia jest porośnięta gęstymi krzewami, które wiosną obsypują się wonnymi, białymi kwiatami, a latem – granatowymi jagodami. To mirt, czyli przyprawa stosowana w regionie Morza Śródziemnego od czasów biblijnych. Jagody, zbliżone aromatem do jałowca lub rozmarynu, są używane do aromatyzowania mięsa i do deserów, a orzeźwiającymi, gorzkawymi liśćmi owija się pieczenie lub dodaje je do sałatek. Nam najbardziej smakowały fioletowe lody i niezwykle wciągający likier mirtowy.

kukbuk sardynia jedzenie

Zdjęcia: Kasia Stadejek, Wikipedia (licencja CC), materiały promocyjne Cao FormaggiSa Marigosa, Tola Martyna Piotrowska (tolala.pl)

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: