Ziemniaczane gratin z serami, cząbrem i burakiem - KUKBUK
ziemniaczana gratin kukbuk

Ziemniaczane gratin z serami, cząbrem i burakiem

3 - 4 porcje

Uwielbiam. Nie ma lepszego produktu, który by w równym stopniu satysfakcjonował ludzi o różnych gustach. Co on potrafi z siebie wykrzesać! Frytki, kopytka, pyzy, babkę, kiszkę, szare kluski, purée! Może być w mundurku i bez, a nawet występować jako sama skórka. Z ogniska, w sałatce, kremie, zupie, placku, tortilli, cieście, piance, chipsach. Wiek i rozmiar nie grają roli!

Rozgrzewamy piekarnik do 170°C. Smarujemy foremkę masłem. Śmietanę mieszamy z gałką muszkatołową, solą, pieprzem, cząbrem. Ziemniaki obieramy i… ścieramy na mandolinie na cieniutkie plasterki. Możecie skorzystać z tarki i tego miejsca na niej, które najrzadziej jest używane, a służy do robienia chipsów. Układamy ziemniaki warstwami, tak aby lekko nachodziły na siebie, jak przewrócone domino. Co kilka warstw porcja śmietany i oscypka. Cała śmietana musi nam się zmieścić wśród ziemniaków – pamiętajmy, aby dociskać warstwy. Lekko wypukłą zapiekankę przykrywamy folią spożywczą i pieczemy na złoto dobre 1½ godziny. Odsłaniamy i układamy jak rzędy w kinie: kumpiak, ser koryciński, cienkie plastry buraków. Góra tylko posypana lekko cząbrem i szczyptą cukru. Moc w piekarniku na maksa i podpiekamy. Nie ma na co czekać, bo ziemniaki drętwieją. Jemy gorące.

 

© KUKBUK 2017