Warzywa à la Bari - KUKBUK
warzywa bari agata wojda kukbuk

Warzywa à la Bari

2 porcje

Fasolę gotujemy do całkowitej miękkości i dopiero wtedy solimy. Odcedzamy tak, aby zachować trochę płynu. Miksujemy na aksamitne purée z dodatkiem miodu, kilku łyżek oliwy i płynu z gotowania. Na koniec dorzucamy orzechy i mieszamy je łyżką z resztą purée. Odstawiamy.

 

Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki oliwy. Wrzucamy fenkuł (bez zielonej części) pokrojony w podłużne cząstki. Smażymy około 5 minut, przekręcając na różne strony. Dodajemy pokrojone w drobną kostkę cebulę i boczek. Zostawiamy do zrumienienia i zeszklenia. W tym samym czasie obieraczką delikatnie skrawamy twarde łyko z łodyg brokułu. Kroimy go wzdłuż na ćwiartki i blanszujemy przez 2 minuty w osolonej i lekko słodkiej wodzie. Prosto z garnka, z odrobiną płynu, przekładamy na patelnię z fenkułem. Dorzucamy przepuszczony przez wyciskarkę czosnek, posiekaną papryczkę i podlewamy winem. Doprawiamy i trzymamy na ogniu przez kolejne 5 minut. Zieloną część fenkułu kroimy w cienkie, przeźroczyste plasterki i mieszamy z całością – w trakcie dodajemy ocet – będą chrupać i nadawać smak anyżu. Nakładamy łyżkę fasolowego purée, górę warzyw z patelni i polewamy z wierzchu świeżą, trawiastą i szczypiącą w język dobrą oliwą. Świeżo starty pecorino mile widziany.

PS Zamiast fasoli możemy podać inną pastę. O orecchiette już wiecie, ale o moich węgierskich zacierkach gotowcach – nie. Znalazłam taki produkt podpisany „delux” w szafce, tak jak kazali, podrumieniłam suche na resztkach po smażeniu, podlałam wodą z gotowania brokułu i po urośnięciu kluseczek dodałam warzywa z Bari. O bracia Węgrzy, zróbcie sobie tak.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: