Suwalskie okonie w marynacie à la bałtycki śledź po ojcowsku - KUKBUK
kukbuk okonie_w_marynacie2

Suwalskie okonie w marynacie à la bałtycki śledź po ojcowsku

6 porcji

Zaczynamy jednocześnie od smażenia ryb i szykowania marynaty. Rozgrzewamy olej słonecznikowy na patelni, solimy ryby i obtaczamy je w mące. Nadmiar strącamy. Smażymy ryby na złoto z dwóch stron, powoli i na małym ogniu, aż się przyrumienią. W garnuszku zagrzewamy 2 łyżki oleju lnianego i wrzucamy na 2 minuty pokrojoną cebulę w krążki. Dodajemy marchewkę w patyczkach lub cienkich płatkach, pokrojony czosnek, ziarna gorczycy, liście laurowe i ziele. Dolewamy ocet i tyle wody (odmierzając łyżkami), aby ostrość octu nam odpowiadała. Nie lubię ustalonych proporcji w marynacie, bo jest to rzecz gustu – po prostu powinna nam smakować. Ja zmieszałam 7 łyżek octu i 10 łyżek przegotowanej wody z solidną porcją soli i cukru. Zalewę chwilę odparowujemy. Kiedy lekko przestygnie, zalewamy nią usmażone ryby ułożone w głębokim naczyniu. Danie podajemy z plastrami lekko ciepłych ziemniaków, łódkami przyrumienionej słodkiej cebulki, siekanym ogórkiem kiszonym i koprem. Kocham takie ryby jeść, gdy już najadłam się tych świeżych.

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: