Serowe fondue z dyni ze smażoną pigwą - KUKBUK
fondue dynia kukbuk

Serowe fondue z dyni ze smażoną pigwą

2 porcje

Pigwowiec (to owoc, z którego robimy nalewkę, malutki, rosnący na niskim krzaku) kroimy w cieniutkie kawałki (bez pestek i twardego środka) i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia obieramy pigwę, pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w ósemki. Rozgrzewamy masło, wrzucamy pigwę, podlewamy kilkoma łyżkami wina (postarajmy się zachować do serów około ¾ szklanki) i dodajemy 2 łyżki cukru. Smażymy, dusimy na małym ogniu (możemy podlać lekko wodą, jeśli grozi nam przypalenie) tak długo, aż pigwa będzie lekko miękka, szklista i słodka. Możemy zrezygnować z pigwy i przygotować podobnie gruszkę. Owoce wylądują w dyni pod serem. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni, odcinamy dyni kapelusz, wydrążamy środek. Smarujemy w środku i na zewnątrz olejem, przyprawiamy solą i cukrem, nacieramy czosnkiem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy tak długo, aż nieobrane boki będą się uginać pod lekkim naciskiem.

Ścieramy gruyère, a mąkę rozprowadzamy w kilku łyżkach wina. Podgrzewamy w garnuszku pozostałe wino, dodajemy najpierw połowę startego sera, potem resztę razem z mąką. Doprawiamy cynamonem, gałką muszkatołową i kruszonym czerwonym pieprzem. Rozpuszczamy na krem. Wkruszamy większe kawałki sera pleśniowego, mieszamy. Na dnie dyni układamy pigwę, zalewamy sosem serowym, posypujemy wierzch pestkami dyni, grzankami i kawałkami zamarynowanego pigwowca. Rozrusza swoją cierpkością intensywność sera. Zasada jedzenia jest prosta. Wykręcamy łyżką kawałki dyni, grzankami wyciągamy ser, a widelcem szukamy pigwy. Dynia trzyma ciepło swoje i sera. Dobrej zabawy, a dynię wybierzcie z twardą skórą, bo obierać nie trzeba, a trzyma dobrze boki!

© KUKBUK 2017
Projekt i wykonanie: